Tajemniczy obiekt spadł na Mazurach. Sprawą zajmuje się ABW. Były na nim napisy w cyrylicy
Na Mazurach odnaleziono obiekt z napisami wykonanymi cyrylicą. Obiekt zabezpieczyła policja, a jego pochodzenie badają prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
- Niespodziewane znalezisko w spokojnej miejscowości
- Eksperci zbadali obiekt. To może być radiosonda
- Prokuratura i ABW analizują okoliczności zdarzenia
Niespodziewane znalezisko w spokojnej miejscowości
Do zdarzenia doszło w środę, 14 stycznia w godzinach popołudniowych, gdy mieszkańcy miejscowości Pieczarki w województwie warmińsko-mazurskim zauważyli obiekt, który spadł na ziemię. Obiekt, na którym widoczne były napisy wykonane cyrylicą, od razu wzbudził zainteresowanie i niepokój, zwłaszcza w kontekście międzynarodowej sytuacji oraz wcześniejszych incydentów z niezidentyfikowanymi obiektami powietrznymi. O sprawie natychmiast poinformowano służby.
Na miejsce około godziny 14 skierowano patrol policji, który zabezpieczył teren upadku obiektu i ograniczył dostęp osób postronnych. Funkcjonariusze potraktowali zgłoszenie priorytetowo, biorąc pod uwagę zarówno wygląd obiektu, jak i jego nieznane pochodzenie. Wstępne czynności polegały na zabezpieczeniu znaleziska oraz dokumentacji miejsca zdarzenia.
Jak podaje RMF FM, był to balon, który nie wykazywał cech bezpośredniego zagrożenia, jednak ze względu na charakter napisów oraz możliwość obecności urządzeń technicznych zdecydowano o przekazaniu go do szczegółowych badań specjalistom. Sprawa od początku była traktowana jako wymagająca dokładnej analizy, co miało rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące przeznaczenia i pochodzenia obiektu.
Eksperci zbadali obiekt. To może być radiosonda
Obiekt został przekazany do Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, gdzie przeprowadzono szczegółowe badania techniczne. Specjaliści sprawdzili zarówno samą konstrukcję balonu, jak i elementy, które były do niego przymocowane. Analiza miała odpowiedzieć na pytanie, czy obiekt mógł stanowić zagrożenie lub mieć charakter inny niż cywilny.
Z ustaleń techników wynika, że odnaleziony balon to najprawdopodobniej radiosonda meteorologiczna, wyposażona w system lokalizacji GPS. Tego typu urządzenia są powszechnie wykorzystywane do badań atmosfery, m.in. pomiarów temperatury, wilgotności czy ciśnienia powietrza na dużych wysokościach. Jak informuje RMF FM, sondy tego rodzaju mogą wznosić się nawet na wysokość około 30 kilometrów, zanim opadną na ziemię.
Napisy wykonane cyrylicą mogą wskazywać na zagraniczne pochodzenie urządzenia, jednak same w sobie nie przesądzają o jego przeznaczeniu. Radiosondy są wykorzystywane przez wiele państw i instytucji meteorologicznych, a ich przypadkowe lądowanie poza planowanym obszarem nie należy do rzadkości. Mimo to służby podchodzą do sprawy z ostrożnością.
Prokuratura i ABW analizują okoliczności zdarzenia
Choć wstępne ustalenia sugerują cywilny charakter obiektu, sprawą zajmują się również prokuratura oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ich zadaniem jest dokładne wyjaśnienie okoliczności pojawienia się balonu na terenie Polski oraz ustalenie, skąd dokładnie pochodził i w jakim celu został wypuszczony.
Zaangażowanie ABW ma charakter standardowy w sytuacjach, gdy pojawiają się obiekty o nieznanym pochodzeniu, zwłaszcza jeśli mogą one przekraczać granice państw lub zawierać urządzenia transmisyjne. Analizowane są m.in. dane zapisane w systemie GPS, które mogą pomóc w odtworzeniu trasy lotu balonu.
Na obecnym etapie służby nie informują o żadnych zagrożeniach dla mieszkańców regionu. Policja podkreśla, że sytuacja została szybko opanowana, a wszystkie działania prowadzone są zgodnie z obowiązującymi procedurami.