Tak wyglądały ostatnie dni rodziny 13-letniej Oliwki na Malcie. Ambasada przerywa milczenie
Zwykły spacer zamienił się w dramat, który poruszył tysiące ludzi. Ostatnie dni rodziny 13-letniej Oliwii na Malcie upłynęły pod znakiem bólu, strachu i walki o godne pożegnanie. Teraz Ambasada RP w Valletcie ujawnia, jak wyglądało wsparcie udzielone bliskim dziewczynki po niewyobrażalnej tragedii.
- Tragedia, która wydarzyła się w jednej chwili
- Ambasada była z rodziną od pierwszych minut
- Żałoba na Malcie i w Polsce. Poruszające gesty solidarności
Tragedia, która wydarzyła się w jednej chwili
Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek, 27 stycznia, w miejscowości Ċirkewwa, nieopodal Paradise Bay na Malcie. Oliwia spacerowała z tatą i 17-letnim bratem wzdłuż drogi prowadzącej do portu South Quay. Oddzielała ich od morza jezdnia i barierki. Nic nie wskazywało na zagrożenie.
Nagle potężna fala przelała się przez nabrzeże. Siła żywiołu była tak ogromna, że zwaliła wszystkich z nóg. Ojciec i starszy brat zdołali w ostatniej chwili chwycić się betonowej bariery. 13-letnia Oliwia została porwana przez wodę. Zniknęła w morskiej toni.
Rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Akcja poszukiwawczo-ratownicza trwała kilkadziesiąt godzin i była wyjątkowo trudna.
– Akcja była bardzo wymagająca i wymagała zaangażowania ogromnych sił – mówił Mark Zammit z Civil Protection Malta. W poszukiwaniach brało udział 25 ratowników, wojsko, policja, zespoły medyczne, a także sprzęt morski, lotniczy i drony. Niestety, w środę rano, 28 stycznia, odnaleziono ciało dziewczynki.
Ambasada była z rodziną od pierwszych minut
Teraz głos zabrała Ambasada RP w Valletcie. W poruszającym komunikacie dyplomaci podkreślili, że rodzina Oliwii nie została sama ani na moment.
– Dziękujemy wszystkim, którzy wspierali rodzinę tragicznie zmarłej Oliwii, okazując solidarność i jednocześnie szanując ich prywatność – przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
Jak zaznaczono, Ambasada towarzyszyła bliskim dziewczynki od początku dramatycznych wydarzeń, które rozpoczęły się 26 stycznia, aż do ich wylotu z Malty 31 stycznia. Wsparcie obejmowało nie tylko kwestie formalne, ale też pomoc psychologiczną i organizacyjną.
– W porozumieniu z maltańską policją, psychologami, służbami medycznymi, dyrekcją hotelu oraz instytucjami w Polsce staraliśmy się zapewnić rodzinie poczucie bezpieczeństwa i możliwie najlepszą opiekę w tym niezwykle trudnym czasie – podkreślono.
Priorytetem była ochrona prywatności rodziny, która znalazła się w centrum ogromnego zainteresowania mediów i opinii publicznej.
Żałoba na Malcie i w Polsce. Poruszające gesty solidarności
Śmierć Oliwii wstrząsnęła nie tylko jej bliskimi, ale także lokalną społecznością na Malcie oraz w Polsce. W żałobie pogrążyła się rodzinna miejscowość dziewczynki oraz jej szkoła – Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Łazach.
Poruszające słowa wsparcia przekazała m.in. wójt gminy Lesznowola, Marta Natalia Maciejak, a także dyrekcja i nauczyciele szkoły. Koledzy i koleżanki Oliwii zapalali znicze i składali kwiaty, nie kryjąc łez.
Jak ustalił „Super Express”, w niedzielę 1 lutego o godz. 10:30 w St John Bosco Chapel na Malcie odprawiona została msza święta w intencji tragicznie zmarłej dziewczynki. Po nabożeństwie uczestnicy udali się na miejsce tragedii, gdzie złożono wieńce i zapalono znicze. W ceremonii wzięli udział również przedstawiciele Polskiej Ambasady.
To był cichy, ale niezwykle wymowny symbol solidarności – dowód na to, że w obliczu tak wielkiego dramatu granice przestają mieć znaczenie.