Takich zniczy nie kupuj. Ksiądz apeluje przed dniem Wszystkich Świętych
Wielkimi krokami zbliża się Dzień Wszystkich Świętych – czas, w którym miliony Polaków tradycyjnie ruszą na nekropolie w całym kraju, by zapalić światełko pamięci na grobach swoich bliskich. Wyjątkowa, listopadowa atmosfera, rozświetlone aleje i zapach palącej się parafiny od pokoleń tworzą niezapomniany, skłaniający do refleksji klimat.
Poruszający apel duchownego skłania do głębokiego przemyślenia naszych decyzji przy cmentarnych stoiskach i wskazuje, jakich zniczy bezwzględnie unikać
Nie każdy znicz jest tak samo dobry. Ważny apel duchownego
Duchowny zwrócił uwagę na powszechny problem kupowania ogromnych ilości tanich, plastikowych lampek najgorszej jakości, które zamiast być godną ozdobą pomnika, stają się chybionym wydatkiem. O rozwagę i umiar w przedświątecznych zakupach apelował między innymi ksiądz Bogusław Płonka, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wodzisławiu Śląskim.
Kapłan w mocnych słowach zauważył, że na targowiskach wciąż dominuje tania tandeta wykonana ze słabych komponentów oraz wątpliwych substancji. Podczas listopadowych wieczorów ten nieprzyjemny, chemiczny swąd unosi się nad wieloma cmentarnymi alejkami, psując podniosły i uroczysty nastrój modlitewnej zadumy.
Takich zniczy lepiej nie kupuj. To tylko powoduje problem
Problem tanich, jednorazowych zniczy nie kończy się jednak wyłącznie na kwestiach estetycznych czy przykrym zapachu. Największym ciężarem dla lokalnych wspólnot i środowiska naturalnego okazują się tony plastikowych odpadów. Kontenery stojące przy nekropoliach już 1 listopada zapełniają się w mgnieniu oka tysiącami wypalonych obudów, które błyskawicznie lądują na wysypiskach śmieci.
Wywóz tak potężnej masy odpadów generuje ogromne, rosnące z roku na rok koszty dla gmin oraz parafii, a sam plastik rozkłada się setki lat, trując naszą planetę. Kapłan przypomina, że prawdziwy szacunek dla zmarłych nie mierzy się ilością wyrzuconego plastiku, lecz intencją i modlitewną pamięcią.
Dobrego znicza można użyć wiele razy. Cenna rada
Na szczęście w świadomości społecznej Polaków zaczyna zachodzić wyraźna i bardzo potrzebna zmiana na lepsze. Coraz więcej osób rezygnuje z kupowania dziesiątek jednorazowych lampionów na rzecz trwałych rozwiązań wielorazowego użytku. Wiele osób po wypaleniu wkładu zabiera szklane obudowy do domu, starannie je czyści i wraca z nimi na cmentarz przy kolejnej okazji.
Co więcej, na nekropoliach w całej Polsce rosnącą popularnością cieszą się tak zwane „zniczodzielnie” – specjalne regały, na których każdy może bezpłatnie zostawić niepotrzebny, ale wciąż sprawny znicz lub wziąć z półki szklany lampion i dokupić do niego jedynie nowy wkład.