Tomasiak szczerze o swojej wierze. Wyznał to na antenie
Bohater polskiej reprezentacji na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026, Kacper Tomasiak, w szczerej rozmowie w „Dzień dobry TVN” opowiedział o swojej wierze i kulisach zdobycia trzech medali. W studiu czekała na niego także ogromna niespodzianka!
Kacper Tomasiak – złoto w sercach Polaków
Kacper Tomasiak stał się największą gwiazdą polskiej reprezentacji podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 we Włoszech. Młody skoczek narciarski wrócił z imprezy z imponującym dorobkiem – dwoma srebrnymi i jednym brązowym medalem. Sukces 19-latka odbił się szerokim echem w całym kraju, a jego nazwisko natychmiast znalazło się na ustach fanów sportu.
Podczas rozmowy w programie „Dzień dobry TVN” Tomasiak zdradził kulisy swojego triumfu. Przyznał, że przygotowania do igrzysk wymagały nie tylko ogromnego wysiłku fizycznego, ale także psychicznego nastawienia. „Czuję, że w takich momentach wszystko się układa tak, żeby było dobrze. To nie tylko szczęście, ale coś większego, co mi pomaga z boku” – powiedział skoczek, nawiązując do swojej wiary, która w jego życiu odgrywa szczególną rolę.
Odpoczynek i odcięcie od mediów
Po powrocie do Polski Kacper postanowił na chwilę odciąć się od medialnego szumu. Choć jego sukces wywołał prawdziwą falę zainteresowania, młody olimpijczyk starał się zachować spokój i dystans. „Nie sprawdzam zbyt często, co dzieje się w internecie. Mało wychodziłem z domu, bo chciałem odpocząć, a nie afiszować się tym wszystkim” – przyznał.
Ten sposób na regenerację okazał się kluczowy, zwłaszcza po emocjonującym sezonie, który zakończył się na szczycie światowej rywalizacji. Tomasiak podkreślił, że odpoczynek mentalny był równie ważny jak fizyczny – pozwolił mu przygotować się na kolejne wyzwania i na spokojnie przeżywać sukcesy olimpijskie.
Wiara i niezwykła niespodzianka
W trakcie rozmowy w studiu pojawił się temat duchowości. Kacper Tomasiak przyznał, że w ostatnich miesiącach, ze względu na liczne wyjazdy i treningi, rzadziej pełnił funkcję ministranta na mszy świętej. Mimo to jego wiara pozostaje dla niego fundamentem, zwłaszcza w trudnych i przełomowych momentach kariery.
„Nawet gdy zdarzały się niebezpieczne upadki, wychodziłem z nich praktycznie bez szwanku. Czuję wtedy, że wszystko układa się tak, żeby było dobrze” – mówił młody sportowiec.
Po powrocie do Warszawy czekała na niego niesamowita niespodzianka – w programie „Dzień dobry TVN” otrzymał klucze do mieszkania w „miasteczku polskich mistrzów olimpijskich”. To wyjątkowe wyróżnienie było symbolicznym podziękowaniem za jego osiągnięcia i wyraz dumy z polskiego sportu.
Kacper zdradził, że w najbliższych dniach skupi się przede wszystkim na odpoczynku i regeneracji. W studiu dał się również namówić na zabawę w „Deluxe Ski Jump”, co wywołało entuzjastyczne reakcje prowadzących i pokazuje, że mimo sukcesu pozostaje wciąż skromnym i pogodnym młodym człowiekiem.