Tragedia w Tatrach. Finał poszukiwań pod Kasprowym Wierchem łamie serce
Po kilku dniach intensywnych działań ratowniczych zakończyły się poszukiwania 30-letniego mężczyzny, który zaginął w rejonie Kasprowego Wierchu. Ciało odnaleziono po słowackiej stronie gór. W akcji uczestniczyły polskie i słowackie służby ratunkowe.
- Akcja ratunkowa polskich i słowackich służb
- Ostatni ślad po zaginionym mężczyźnie
- Odnalezienie ciała i dalsze czynności
Akcja ratunkowa polskich i słowackich służb
Poszukiwania prowadzone były w trudnym, wysokogórskim terenie. Zaginiony mężczyzna był ostatni raz widziany 14 lutego. Monitoring zarejestrował jego obecność na stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Po tym czasie kontakt z nim się urwał, a bliscy zgłosili zaginięcie służbom. Do działań zaangażowano ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) oraz słowackie służby górskie.
Wykorzystano śmigłowiec, drony oraz psy lawinowe. Teren przeszukiwano zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie granicy. Akcja była utrudniona przez warunki pogodowe oraz zagrożenie lawinowe. Ratownicy przez kilka dni sprawdzali kolejne sektory górskiego masywu. Ostatecznie ciało mężczyzny odnaleziono w Żlebie pod Suchą Przełęczą, po słowackiej stronie Tatr i przetransportowano je do wylotu Doliny Cichej.
Ostatni ślad po zaginionym mężczyźnie
Zaginiony 30-latek przebywał w Zakopanem i planował wyjście w góry. 14 lutego wjechał kolejką linową na Kasprowy Wierch. To tam po raz ostatni został zarejestrowany przez kamery monitoringu. Od tego czasu nie nawiązał już kontaktu z rodziną. Po zgłoszeniu zaginięcia rozpoczęto analizę możliwych tras zejścia oraz wariantów przejścia granią w kierunku Świnickiej Przełęczy i Doliny Cichej.
Poszukiwania obejmowały rozległy obszar o zróżnicowanym ukształtowaniu terenu, z licznymi żlebami, stromymi stokami i miejscami szczególnie niebezpiecznymi zimą. Media informowały, że rodzina apelowała o pomoc i nagłośnienie sprawy. Każda informacja mogła mieć znaczenie dla służb. Niestety, finał akcji okazał się tragiczny.
Odnalezienie ciała i dalsze czynności
Ciało mężczyzny odnaleźli słowaccy ratownicy, a wszystko wskazywało na to, że jest to poszukiwany od kilku dni 30-latek. Na miejscu prowadzone były czynności związane z zabezpieczeniem terenu oraz transportem zwłok. Okoliczności śmierci będą wyjaśniane przez odpowiednie służby po słowackiej stronie.
Na obecnym etapie nie podano szczegółowych informacji dotyczących przyczyn wypadku. Tragiczne zakończenie poszukiwań po raz kolejny przypomina o zagrożeniach związanych z zimową turystyką wysokogórską. Ratownicy podkreślają, że warunki w górach potrafią zmieniać się bardzo szybko, a nawet doświadczeni turyści muszą liczyć się z ryzykiem.