Tragiczna śm*erć w warminsko-mazurskim. Z zazdrości miał ska*ować ukochaną
Maryna Z., 43-letnia kobieta, przyjechała do Elbląga odwiedzić swojego partnera. Zamiast romantycznego weekendu czekało ją piekło. Jej 39-letni partner miał ją skatować i upokorzyć. Niestety, życia kobiety nie udało się uratować.
- Horror w mieszkaniu. Zazdrość zakończyła się tragedią
- Śmierć i areszt. Sprawa trafia do prokuratury
- Apel śledczych
Horror w mieszkaniu. Zazdrość zakończyła się tragedią
Tragedia rozpoczęła się 30 stycznia, kiedy Maryna Z. przyjechała do Elbląga, by spędzić czas z ukochanym. Para znała się od zaledwie trzech miesięcy, a ich spotkania ograniczały się do weekendów. 31 stycznia, podczas wizyty w mieszkaniu Tomasza P., doszło do kłótni, w której uczestniczyła także matka mężczyzny. Według śledczych powodem konfliktu była zazdrość partnera - podejrzewał on Marynę Z. o zdradę.
Po pierwszej awanturze kobieta opuściła mieszkanie, udając się na przystanek autobusowy. Tomasz P. poszedł za nią i namówił do powrotu. Tam doszło do brutalnej szarpaniny. Mężczyzna miał bić kobietę po głowie, kopać ją, a następnie próbować obciąć jej włosy nożyczkami i maszynką elektryczną. Czynności te miały na celu upokorzenie pokrzywdzonej, jak potwierdza prokuratura.
Na szczęście matka mężczyzny, obudzona hałasem, wezwała pomoc. Policja i ratownicy natychmiast przybyli na miejsce, jednak Maryna Z. była już nieprzytomna. Została przetransportowana do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, gdzie ratownicy próbowali przywrócić jej funkcje życiowe.
Śmierć i areszt. Sprawa trafia do prokuratury
Początkowo Tomasz P. usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. Przesłuchany przyznał się do wszystkich czynów, jednak nie pamiętał szczegółów zdarzenia. Jak wskazał, golenie włosów miało charakter upokarzający.
4 lutego prokuratura otrzymała informacje z szpitala, że życia Maryny Z. nie udało się uratować. Kobieta zmarła 3 lutego, a śmierć ofiary skutkować będzie zmianą kwalifikacji prawnej czynu Tomasza P. 39-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tomasz P. przyznał się w całości do zarzucanych mu czynów i złożył w tej sprawie wyjaśnienia. Nie pamiętał dokładnego przebiegu zdarzenia, ale potwierdził zadawanie pokrzywdzonej ciosów i uderzeń. Jak wskazał golenie pokrzywdzonej włosów zmierzało do jej upokorzenia - mówi "Faktowi" prok. Ewa Ziębka.
Śledczy nie wykluczają dalszych zmian w zarzutach w związku z tragicznym finałem zdarzenia.
Apel śledczych
Prokuratura apeluje o zgłaszanie wszelkich informacji mogących mieć znaczenie dla śledztwa i podkreśla, że przemoc w związkach może mieć dramatyczne konsekwencje. Sprawa Maryny Z. wstrząsnęła lokalną społecznością i jest przestrogą przed tragicznymi skutkami zazdrości i przemocy domowej.