Tragiczny poranek na Pomorzu. Pożar domu zakończył się makabrycznym odkryciem
Spokojny poranek został nagle przerwany przez sygnały alarmowe i kłęby dymu unoszące się nad zabudowaniami. To, co początkowo wyglądało na kolejny pożar wymagający szybkiej interwencji, w ciągu kilkudziesięciu minut przerodziło się w dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością. Akcja służb zakończyła się tragicznym odkryciem.
- Ogień pojawił się nad ranem. Służby walczyły z żywiołem
- Stary Targ na Pomorzu. W domu znaleziono ciało 72-letniego mężczyzny
- Śledztwo trwa. Biegły ustali, co doprowadziło do tragedii
Ogień pojawił się nad ranem. Służby walczyły z żywiołem
Zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych wczesnym rankiem, gdy większość mieszkańców okolicy jeszcze spała. Informacja była lakoniczna, ale alarmująca - z jednego z budynków wydobywał się ogień, a sytuacja szybko się pogarszała. Na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej, które rozpoczęły intensywną akcję gaśniczą.
Strażacy musieli działać w trudnych warunkach. Ogień obejmował część budynku, a gęsty dym znacząco ograniczał widoczność. Kluczowe było szybkie opanowanie pożaru i sprawdzenie, czy w środku nie ma osób wymagających pomocy. Każda minuta miała znaczenie, bo przy takich zdarzeniach czas często decyduje o ludzkim życiu.
Po opanowaniu płomieni ratownicy przystąpili do przeszukania wnętrza. To standardowa procedura, ale tym razem zakończyła się dramatycznie. W jednym z pomieszczeń natrafiono na zwęglone ciało. Dla uczestników akcji był to moment, który natychmiast zmienił charakter całego zdarzenia - z pożaru technicznego w tragedię z ofiarą śmiertelną.
Stary Targ na Pomorzu. W domu znaleziono ciało 72-letniego mężczyzny
Do pożaru doszło w miejscowości Stary Targ w województwie pomorskim, przy ulicy Kościuszki. Płonął dom jednorodzinny, w którym, jak ustalono, przebywał tylko jeden lokator. Strażacy potwierdzili, że w budynku nie było innych osób, co wykluczyło konieczność dalszych poszukiwań.
Ofiarą okazał się 72-letni mężczyzna, samotnie mieszkający w tym domu. Ogień objął głównie jedno pomieszczenie, w którym przebywał senior. Pozostała część budynku nie została znacząco zniszczona, co może mieć istotne znaczenie przy ustalaniu przyczyn tragedii.
Ofiarą śmiertelną pożaru jest 72-letni mieszkaniec tego domu. Mężczyzna mieszkał sam, nikogo innego nie było w budynku. Strażacy ugasili pożar, zniszczeniu uległ tylko ten pokój, w którym przebywał 72-latek. Niewykluczone, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie, do którego doszło, gdy mężczyzna się dogrzewał, ale to ustali biegły z zakresu pożarnictwa - mówi w rozmowie z "Faktem" asp. szt. Karolina Kosmowska z Komendy Powiatowej Policji w Sztumie.
Policja i prokuratura rozpoczęły czynności wyjaśniające. Jak przekazali funkcjonariusze, na tym etapie nie można jednoznacznie wskazać źródła pożaru. Wstępnie brana jest pod uwagę możliwość awarii instalacji elektrycznej lub urządzenia grzewczego, z którego mężczyzna mógł korzystać, by dogrzać pomieszczenie w chłodny poranek.
Śledztwo trwa. Biegły ustali, co doprowadziło do tragedii
Na miejscu zdarzenia pracowali także technicy i funkcjonariusze dochodzeniowo-śledczy. Ich zadaniem było zabezpieczenie śladów, które pomogą odtworzyć przebieg wydarzeń. Kluczową rolę odegra opinia biegłego z zakresu pożarnictwa, który ma odpowiedzieć na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu ognia.
Służby podkreślają, że w sezonie zimowym podobne tragedie zdarzają się częściej. Dogrzewanie pomieszczeń prowizorycznymi urządzeniami, stare instalacje elektryczne czy niesprawne piece znacząco zwiększają ryzyko pożaru. Dlatego każda taka sprawa jest dokładnie analizowana, by zapobiec kolejnym dramatom.
Dla mieszkańców okolicy to bolesne przypomnienie, jak szybko zwykły poranek może zamienić się w tragedię. Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności pożaru, a jego wyniki zostaną przekazane opinii publicznej po zakończeniu czynności.