Tragiczny wypadek na budowie w Żorach. Dwóch mężczyzn przysypała ziemia
Do dramatycznego wypadku doszło w czwartek, 22 stycznia, na terenie jednej z budów w Żorach. Podczas prac ziemnych przy budowie domu jednorodzinnego dwóch mężczyzn zostało przysypanych ziemią.
- Dramat podczas robót ziemnych na prywatnej posesji
- Akcja ratunkowa i reanimacja nie przyniosły efektu
- Śledztwo pod nadzorem prokuratury. Będą ustalane przyczyny tragedii
Dramat podczas robót ziemnych na prywatnej posesji
Tragedia rozegrała się w ciągu kilku chwil na placu budowy przy ulicy Wieniawskiego w Żorach, w województwie śląskim. Dwaj pracownicy wykonywali roboty związane z infrastrukturą podziemną, najprawdopodobniej przy układaniu kanalizacji. W trakcie prowadzonych prac doszło do osunięcia się ziemi, która zasypała obu mężczyzn znajdujących się w wykopie.
Zdarzenie miało charakter nagły i nie pozostawiło im szans na samodzielne wydostanie się spod zwałów gruntu. Świadkowie natychmiast wezwali pomoc, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji. Na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Akcja ratunkowa była prowadzona w trudnych warunkach, ponieważ każda ingerencja w niestabilny grunt niosła ryzyko kolejnego osunięcia ziemi. Mimo ogromnego zaangażowania służb i szybkiej reakcji, skutki wypadku okazały się tragiczne.
Akcja ratunkowa i reanimacja nie przyniosły efektu
Jak podaje “Fakt”, po dotarciu na miejsce strażacy natychmiast przystąpili do odkopania przysypanych mężczyzn. Równolegle zabezpieczano teren, aby zapobiec dalszym zagrożeniom. Gdy poszkodowanych udało się wydobyć spod ziemi, ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji rozpoczęli czynności resuscytacyjne.
Niestety, pomimo długotrwałej reanimacji, nie udało się przywrócić funkcji życiowych żadnemu z nich. Jak przekazał “Faktowi” st. asp. Marcin Leśniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Żorach, do zdarzenia doszło podczas prac ziemnych związanych z budową kanalizacji. Ofiary miały 45 i 49 lat. Teren budowy został całkowicie wyłączony z użytkowania, a dalsze prace wstrzymano do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez służby.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury. Będą ustalane przyczyny tragedii
Po zakończeniu akcji ratunkowej na miejscu rozpoczęły się czynności dochodzeniowe. Policja, pod nadzorem prokuratora, zabezpiecza ślady i dokumentację związaną z prowadzonymi pracami budowlanymi. Kluczowe będzie ustalenie, czy wykop był odpowiednio zabezpieczony oraz czy zachowano wszystkie wymagane procedury bezpieczeństwa. Sprawdzane będą również kwalifikacje osób wykonujących prace oraz to, czy inwestycja była prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego i zasadami BHP.
Prokuratura ma ustalić, czy do tragedii doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku, czy też ewentualnych zaniedbań. Tego typu zdarzenia ponownie zwracają uwagę na ogromne ryzyko związane z robotami ziemnymi oraz konieczność stosowania odpowiednich zabezpieczeń, zwłaszcza przy głębokich wykopach. Śledczy zapowiadają szczegółowe wyjaśnienie okoliczności wypadku.