Tyle naprawdę potrzebują emeryci miesięcznie! Kwota daje do myślenia
Codzienne zakupy, rachunki, leki i opłaty za mieszkanie - dla wielu osób starszych to dziś źródło nieustannego stresu. Rosnące ceny sprawiają, że nawet regularne świadczenia przestają dawać poczucie bezpieczeństwa. Seniorzy coraz częściej mówią wprost, ile pieniędzy potrzeba, by przeżyć miesiąc bez lęku o każdy wydatek.
- Rosnące koszty i coraz trudniejsze decyzje
- Konkretna kwota „na godne życie”
- Trzynastka pomoże, ale na krótko
Rosnące koszty i coraz trudniejsze decyzje
Jeszcze niedawno wiele osób wierzyło, że stabilna emerytura pozwoli spokojnie przeżyć jesień życia. Dziś rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej wymagająca. Skoki cen w sklepach, wyższe rachunki za prąd, gaz i ogrzewanie oraz rosnące koszty leków sprawiają, że domowe budżety seniorów są napięte do granic możliwości.
Minimalna emerytura brutto od 1 marca wynosi 1978,49 zł, co daje około 1800 zł „na rękę”. Waloryzacja na poziomie 5,3 proc. miała zabezpieczyć realną wartość świadczeń, jednak wielu emerytów twierdzi, że podwyżki nie nadążają za tempem wzrostu cen.
W rozmowach z mediami seniorzy podkreślają, że największym obciążeniem są koszty utrzymania mieszkania oraz wydatki na zdrowie. W ostatnich latach rachunki za media wzrosły nawet o 50-70 proc., co dla osób żyjących z jednego świadczenia stanowi ogromne wyzwanie. Coraz częściej muszą oni rezygnować z zakupu nowych ubrań czy sprzętów domowych, a część przyznaje, że ogranicza nawet wydatki na żywność. Priorytetem pozostają czynsz, opłaty oraz leki - reszta schodzi na dalszy plan.
Konkretna kwota „na godne życie”
Z najnowszego badania przeprowadzonego na potrzeby raportu „Senior 2025” wynika, że aż 46 proc. ankietowanych uważa, iż aby samodzielnie się utrzymać, potrzebuje co najmniej 4 tys. zł miesięcznie „na rękę”. To kwota, która pozwoliłaby pokryć podstawowe wydatki bez konieczności ciągłego zaciskania pasa. Co ciekawe, jest ona zbliżona do średniej emerytury w Polsce, która wynosi około 4236 zł brutto.
Blisko jedna czwarta badanych wskazała przedział 3201-4000 zł jako minimalny dochód zapewniający względne bezpieczeństwo finansowe, natomiast 12 proc. uznało, że wystarczyłoby im od 2801 do 3200 zł miesięcznie. Warto podkreślić, że mowa o pełnym utrzymaniu - z rachunkami, kosztami leczenia i codziennymi zakupami włącznie. Dla osób otrzymujących minimalne świadczenie różnica między realnymi potrzebami a wpływami na konto jest więc ogromna.
Eksperci zwracają uwagę, że struktura wydatków seniorów różni się od budżetów młodszych gospodarstw domowych. Większy udział mają koszty zdrowotne oraz opłaty mieszkaniowe, a możliwości dorobienia są ograniczone. To sprawia, że każda podwyżka cen uderza w nich szczególnie mocno.
Trzynastka pomoże, ale na krótko
W kwietniu emeryci otrzymają dodatkowe świadczenie, tzw. trzynastą emeryturę. Po waloryzacji wyniesie ona 1978,49 zł brutto i zostanie wypłacona automatycznie przez ZUS i KRUS wraz z regularnym świadczeniem. Osoby, które zwykle otrzymują emeryturę 5. lub 6. dnia miesiąca, mogą spodziewać się przelewu jeszcze przed Wielkanocą, natomiast pozostali - zgodnie z harmonogramem w kolejnych dniach kwietnia.
Dodatkowe pieniądze z pewnością odciążą budżety wielu seniorów, jednak, jak podkreślają sami zainteresowanim jest to wsparcie jednorazowe. Nie rozwiązuje ono problemu rosnących kosztów życia w dłuższej perspektywie. Co więcej, trzynastki nie otrzymają emerytowani sędziowie, prokuratorzy oraz sportowcy pobierający emerytury olimpijskie, ponieważ ich świadczenia finansowane są z innych źródeł.
Dyskusja o realnych potrzebach finansowych emerytów powraca regularnie i z roku na rok staje się coraz bardziej paląca. Wskazana przez seniorów kwota - około 4 tys. zł miesięcznie - pokazuje, jak duża przepaść dzieli część świadczeniobiorców od poczucia finansowej stabilności.