Tyle pielęgniarki zarabiają w 2026 roku. Wygrodzenia się różnią! Znamy dokładne stawki
Jedni mówią o rekordowych kwotach, inni o wciąż zbyt niskich pensjach. W dyskusji o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia liczby często wywołują więcej emocji niż jasności. Rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
- Wysokie kwoty, ale nie zawsze „na rękę”
- Etat kontra kontrakt - dwie różne rzeczywistości
- Ustawowe minimum i realia codzienności
Wysokie kwoty, ale nie zawsze „na rękę”
Temat wynagrodzeń w ochronie zdrowia regularnie powraca do debaty publicznej. W przestrzeni medialnej pojawiają się informacje o pensjach przekraczających 20 tys. zł brutto miesięcznie, co dla wielu osób brzmi jak finansowa rewolucja w zawodzie pielęgniarki. Warto jednak dokładnie przyjrzeć się, co kryje się za tymi liczbami. W niektórych dużych placówkach, takich jak Wojskowy Instytut Medyczny, prezentowane są uśrednione miesięczne wynagrodzenia brutto dla wybranych specjalizacji. W zależności od obszaru pielęgniarstwa kwoty te sięgają od około 15 tys. zł do ponad 23 tys. zł brutto.
Kluczowe jest jednak to, że są to pełne przychody obejmujące nie tylko wynagrodzenie zasadnicze, ale również dodatki za dyżury, pracę w nocy, święta oraz nadgodziny. Oznacza to, że wysoka suma na pasku wynagrodzeń często jest efektem bardzo dużego obciążenia godzinowego. W praktyce może to oznaczać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt dodatkowych godzin pracy w miesiącu. Wysokie zarobki nie zawsze więc oznaczają wyższą stawkę podstawową - częściej są wynikiem intensywnej pracy i specjalistycznych kwalifikacji.
Etat kontra kontrakt - dwie różne rzeczywistości
Wynagrodzenia zasadnicze w publicznych placówkach medycznych są uzależnione przede wszystkim od poziomu wykształcenia i specjalizacji. W takich ośrodkach jak Centrum Zdrowia Dziecka pielęgniarka lub położna z tytułem magistra i specjalizacją może otrzymywać ponad 10 500 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego. Osoby z licencjatem lub wykształceniem średnim i specjalizacją zarabiają około 8 300 zł brutto, natomiast bez specjalizacji - nieco poniżej 7 700 zł brutto.
Obok etatów funkcjonują jednak kontrakty, które zmieniają całkowicie sposób liczenia dochodów. Stawki godzinowe w dużych miastach wahają się od około 78 do nawet 107 zł brutto za godzinę. W innych ośrodkach, jak Radom czy Płock, przedział ten bywa niższy, od 55 do 83 zł za godzinę, ale przy dużej liczbie przepracowanych godzin miesięczny przychód może przekroczyć 20, a w niektórych przypadkach nawet 30 tys. zł brutto. Problem w tym, że bez informacji o liczbie dyżurów, rodzaju umowy i odprowadzanych składkach takie kwoty mogą wprowadzać w błąd i tworzyć fałszywy obraz standardowych zarobków w zawodzie.
Ustawowe minimum i realia codzienności
Od 1 lipca 2025 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek w publicznych placówkach wynosi od około 7 690 zł do ponad 10 554 zł brutto - w zależności od kwalifikacji. Progi te wynikają z ustawy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników medycznych. W teorii system ma premiować wyższe wykształcenie i specjalizacje, w praktyce jednak pojawiają się spory interpretacyjne. Część dyrektorów szpitali uznaje bowiem, że jeśli dana specjalizacja nie jest formalnie wymagana na konkretnym stanowisku, nie musi przekładać się na wyższe wynagrodzenie.
Związki zawodowe podkreślają, że choć sytuacja finansowa pielęgniarek jest dziś lepsza niż dekadę temu, wciąż daleko jej do stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Na realny dochód wpływają bowiem nie tylko kwalifikacje, lecz także staż pracy, dodatki funkcyjne, liczba nocnych dyżurów czy forma zatrudnienia. Zestawienie „najwyższej” i „najniższej” pensji bez kontekstu godzin pracy i rodzaju umowy może prowadzić do uproszczeń. Dlatego odpowiedź na pytanie, ile zarabia pielęgniarka w 2026 roku, brzmi: to zależy - i to bardziej, niż mogłoby się wydawać.