Tyle Polacy dają księdzu po kolędzie. Kwoty robią wrażenie
Styczeń to czas, gdy w drzwiach pojawia się ksiądz z kolędą. Wraz z nim wraca odwieczne pytanie: ile włożyć do koperty? Okazuje się, że kwoty potrafią zaskoczyć – od symbolicznej złotówki po tysiące złotych. Są też tacy, którzy nie dają nic.
- Ile Polacy dają księdzu? Statystyki, które zaskakują
- Najhojniejsi wierni – kwoty wręcz niewiarygodne
- Kolęda to nie pieniądze – duchowni podkreślają, co naprawdę się liczy
Ile Polacy dają księdzu? Statystyki, które zaskakują
Według sondażu SW Research przeprowadzonego na przełomie 2024 i 2025 roku wśród osób przyjmujących kolędę, najczęściej spotykana kwota w kopercie to od 50 do 200 zł. Tak twierdzi aż 34,4 proc. badanych. To jednak nie koniec zaskoczeń – 18 proc. ankietowanych przyznaje, że nie daje księdzu ani grosza.
Co więcej, blisko jedna trzecia Polaków – 31,4 proc. – w ogóle rezygnuje z przyjmowania kolędy. Powody są różne: pandemia, zabieganie, ale też przekonanie, że wizyty księdza nie wiążą się z żadnym zobowiązaniem finansowym.
„Kolęda to przede wszystkim spotkanie i modlitwa, a pieniądze nie powinny być w tym najważniejsze” – mówi ksiądz Daniel Wachowiak z parafii św. Brata Alberta w Koziegłowach. Co ciekawe, duchowny od kilku lat nie przyjmuje kopert w domach parafian, a mimo to składki na parafię wzrosły.
Najhojniejsi wierni – kwoty wręcz niewiarygodne
Chociaż większość Polaków daje skromnie, zdarzają się też wyjątkowo hojni wierni. 1,9 proc. badanych przekazuje od 201 do 500 zł, 1,1 proc. – od 501 do 1 tys. zł, a 0,5 proc. osób decyduje się na kwoty powyżej 1 tys. zł.
Nie brakuje też parafii, które w samych kolędach zbierają setki tysięcy złotych. Jak informuje portal bizblog.pl, Parafia Przemienienia Pańskiego w Łukowie zebrała ponad 272 tys. zł, a Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP w Siedlcach – ok. 210 tys. zł. W Warszawie, mimo że kolędy odbywają się głównie na zaproszenie, Parafia św. Tomasza Apostoła na Ursynowie zgromadziła 131 tys. zł.
Dla wielu wiernych to forma wsparcia finansowego dla parafii, ale także wyraz wdzięczności za pracę duchownych.

Kolęda to nie pieniądze – duchowni podkreślają, co naprawdę się liczy
Wielu księży podkreśla, że największą wartością kolędy jest czas spędzony z wiernymi, rozmowa i modlitwa w gronie rodziny. Ksiądz Sebastian Picur pokazał na TikToku, że w kopertach od parafian zamiast pieniędzy znalazł ciepłe listy i podziękowania.
Konferencja Episkopatu Polski wielokrotnie zaznaczała, że kolęda to nie cennik, a ofiara ma być całkowicie dobrowolna. „Nie chodzi o to, ile włożysz do koperty, ale o obecność, modlitwę i życzenia” – mówi ks. Wachowiak.
Coraz więcej parafii promuje podejście, w którym pieniądze schodzą na dalszy plan. W praktyce jednak, nawet gdy kopert nie ma, wierni znajdują inne sposoby, by wspierać swoje parafie – poprzez składki, wpłaty na konto lub udział w wydarzeniach charytatywnych.
Kolęda pozostaje więc przede wszystkim spotkaniem duchowym, które łączy rodziny i wspólnoty, a kwoty w kopertach – choć czasem zaskakujące – są jedynie dodatkiem.