Tyle zarabia kierowca śmieciarki. Kwoty „na rękę” zwalają z nóg. Polacy są w szoku
Praca ciężka, często niedoceniana i wykonywana w trudnych warunkach. A jednak pensje kierowców śmieciarek potrafią naprawdę zaskoczyć. W dużych miastach Polski zarobki sięgają nawet 9 tys. zł „na rękę”. Sprawdzamy, ile można zarobić i od czego to zależy.
- Ile naprawdę zarabia kierowca śmieciarki
- Trudna praca, duża odpowiedzialność
- Dlaczego firmy płacą coraz więcej
Ile naprawdę zarabia kierowca śmieciarki
Jeszcze kilka lat temu mało kto przypuszczał, że kierowca śmieciarki może zarabiać więcej niż niejeden pracownik biurowy. Tymczasem rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego. Jak ujawnił YouTuber Dymitr Błaszczyk w podcaście „Bez Tajemnic”, zarobki w tej branży potrafią być naprawdę solidne.
Kierowca śmieciarki z Wrocławia, z którym rozmawiał, bez ogródek przyznał, że pensje są bardzo zróżnicowane, ale górne widełki robią wrażenie. — To zależy od miasta i regionu, ale u nas we Wrocławiu jest to od pięciu do nawet dziewięciu tysięcy złotych na rękę — zdradził. Takie kwoty jeszcze niedawno kojarzyły się raczej z pracą za granicą niż z polskim rynkiem pracy.
Jeszcze lepiej bywa w Warszawie. Według danych przytaczanych przez biznesinfo.pl, stołeczni kierowcy śmieciarek mogą liczyć na pensje zaczynające się od 9 tys. zł netto miesięcznie. Nic dziwnego, że chętnych nie brakuje — choć tylko na papierze.
Trudna praca, duża odpowiedzialność
Zarobki nie biorą się jednak znikąd. Kierowca śmieciarki to zawód wymagający ogromnej koncentracji i odporności psychicznej. Praca odbywa się w każdych warunkach pogodowych — deszcz, śnieg czy upał nie są żadną wymówką. Do tego dochodzi manewrowanie ciężkim pojazdem w wąskich uliczkach, pomiędzy zaparkowanymi samochodami i pieszymi.
Codziennością są częste postoje, ruszanie co kilkadziesiąt metrów i jazda pod presją czasu. Trasy są ściśle zaplanowane, a każde opóźnienie może oznaczać problemy. Jeśli dorzucimy do tego uciążliwy zapach i nerwowe reakcje innych uczestników ruchu, łatwo zrozumieć, dlaczego nie każdy nadaje się do tego zawodu.
Internauci pod filmem Błaszczyka potwierdzają, że praca bywa wyczerpująca, ale finansowo potrafi się opłacać. „Zabrze, Śląsk — zaczyna się od 6500 netto”, „Żnin, kujawsko-pomorskie — 3700 na rękę”, „Łosice — 3600 netto, najniższa krajowa” — piszą użytkownicy. Różnice są więc ogromne.
Dlaczego firmy płacą coraz więcej
Eksperci nie mają wątpliwości: mamy do czynienia z poważną luką kompetencyjną. Na polskim rynku pracy od lat brakuje pracowników wykonujących tzw. usługi podstawowe. Kierowcy, w tym kierowcy śmieciarek, są dziś na wagę złota.
Firmy komunalne i prywatni operatorzy muszą konkurować o ludzi, a najlepszą zachętą są pieniądze. W mniejszych miejscowościach stawki są niższe, ale nadal zapewniają stabilność. Przykładowo w Piekarach Śląskich kierowcy śmieciarek zarabiają od 3,9 do 4,4 tys. zł netto miesięcznie.
Choć zawód ten wciąż bywa niedoceniany, wszystko wskazuje na to, że jego znaczenie — i płace — będą rosły. Jedno jest pewne: kto myśli, że kierowca śmieciarki ledwo wiąże koniec z końcem, może się naprawdę mocno zdziwić.