Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ulubieniec Polaków z "Sanatorium miłości" wziął ślub w Walentynki. Ceremonia jak z filmu
Agata Piszczek
Agata Piszczek 14.02.2026 17:04

Ulubieniec Polaków z "Sanatorium miłości" wziął ślub w Walentynki. Ceremonia jak z filmu

Ulubieniec Polaków z "Sanatorium miłości" wziął ślub w Walentynki. Ceremonia jak z filmu
fot. Canva

Miłość dopadła go wtedy, gdy kamery już dawno zgasły. Stanisław z 7. sezonu hitu Sanatorium miłości powiedział „tak”! 14 lutego, w samo święto zakochanych, uczestnik programu stanął na ślubnym kobiercu w Urzędzie Stanu Cywilnego w Pruszkowie. Wybranką jego serca została Bogumiła, którą poznał… zupełnie przypadkiem.

Walentynkowa ceremonia w Pruszkowie. Padło sakramentalne „tak”

To miał być zwykły dzień zakochanych. A stał się jednym z najważniejszych dni w życiu Stanisława. 14 lutego o godz. 15.00 w Urzędzie Stanu Cywilnego w Pruszkowie rozpoczęła się uroczystość, na którą czekali najbliżsi pary. Symboliczna data nie była przypadkowa – Walentynki idealnie wpisały się w historię ich uczucia.

Stanisław, którego widzowie pokochali w 7. edycji „Sanatorium miłości”, w programie nie znalazł partnerki na całe życie. Choć przed kamerami nie brakowało emocji, flirtów i zaskoczeń, prawdziwe szczęście przyszło dopiero później. I to w najmniej spodziewanym momencie.

Ceremonia miała charakter cywilny, ale – jak relacjonują bliscy – nie zabrakło wzruszeń, ciepłych słów i radości. Para promieniała szczęściem, a goście nie kryli, że to jedna z tych historii, które przywracają wiarę w miłość niezależnie od wieku.

Miłość po programie. Spotkanie w parku w Raszynie zmieniło wszystko

Najbardziej zaskakujące w tej historii jest to, że wielkie uczucie nie narodziło się przed kamerami. Po zakończeniu udziału w programie Stanisław poznał Bogumiłę w zupełnie zwyczajnych okolicznościach – podczas spaceru w parku w Raszynie.

To nie była randka w ciemno ani ustawione spotkanie. Ot, zwykła rozmowa, która z czasem przerodziła się w coś znacznie głębszego. Znajomość rozwijała się spokojnie, bez medialnego szumu i presji widzów. Z dnia na dzień rodziło się uczucie, które – jak widać – doprowadziło ich przed ołtarz… a właściwie do urzędowego kobierca.

Udział w „Sanatorium miłości” był dla Stanisława ważnym etapem – otworzył go na nowe doświadczenia i ludzi. Jednak to życie poza kamerami napisało najpiękniejszy scenariusz. Historia ta pokazuje, że czasem los czeka tuż za rogiem – wystarczy wyjść na spacer.

Fani nie kryją wzruszenia. „To dowód, że warto wierzyć!”

Dla widzów „Sanatorium miłości” ślub Stanisława to coś więcej niż tylko kolejna medialna ciekawostka. To dowód, że program może być początkiem nowej drogi, nawet jeśli finał nie przynosi wielkiej miłości przed oczami całej Polski.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się gratulacje i ciepłe słowa. Fani podkreślają, że ta historia daje nadzieję wszystkim, którzy wciąż czekają na swoje uczucie. „Miłość przychodzi wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy” – piszą internauci.
Nie brakuje też komentarzy, że to piękna odpowiedź na wszystkie wątpliwości dotyczące autentyczności relacji w programach randkowych. W przypadku Stanisława wszystko wydarzyło się poza kamerami, bez scenariusza i reżyserii.
Dziś Stanisław i Bogumiła zaczynają nowy rozdział jako małżeństwo. Ich historia pokazuje, że na miłość nigdy nie jest za późno, a najpiękniejsze uczucia potrafią narodzić się w najbardziej prozaicznych okolicznościach – podczas zwykłego spaceru w parku.
Nowożeńcom życzymy wszystkiego, co najlepsze. Bo jeśli coś jest pewne, to to, że ta walentynkowa data już na zawsze będzie miała dla nich wyjątkowe znaczenie.

Ulubieniec Polaków z "Sanatorium miłości" wziął ślub w Walentynki. Ceremonia jak z filmu

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: