UOKiK ukarał sklepy, które kochają Polacy. Milionowe kary dla Zalando i Temu
Promocje, które miały zachęcać do zakupów, stały się powodem rekordowych kar. UOKiK ukarał Zalando i Temu za sposób prezentowania obniżek cen, uznając, że konsumenci mogli być wprowadzani w błąd. Sprawa pokazuje, że po wejściu w życie dyrektywy Omnibus marketingowe „okazje” znalazły się pod ścisłą kontrolą urzędu.
- Promocje pod kontrolą. Nowe podejście UOKiK do obniżek cen
- Zalando z najwyższą karą. Co zakwestionował urząd?
- Temu i szersza kontrola rynku e-commerce
Promocje pod kontrolą. Nowe podejście UOKiK do obniżek cen
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od dłuższego czasu zapowiadał, że będzie dokładnie przyglądał się temu, jak sklepy, zwłaszcza internetowe, informują o promocjach. Kluczowym elementem jest obowiązek wskazywania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, która ma być realnym punktem odniesienia dla klienta. To właśnie na tej podstawie konsument powinien móc ocenić, czy dana oferta faktycznie jest okazją.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreśla, że odpowiedzialność za rzetelne informowanie o cenach spoczywa w całości na przedsiębiorcach. Urząd nie akceptuje praktyk polegających na prezentowaniu podwyżek jako przecen ani manipulowania wysokością rabatów poprzez dowolne dobieranie cen referencyjnych. W ocenie regulatora takie działania zniekształcają decyzje zakupowe klientów i naruszają zbiorowe interesy konsumentów.
Właśnie w tym kontekście zapadły decyzje dotyczące dwóch popularnych platform zakupowych. UOKiK zapowiedział, że każde odstępstwo od zasad wynikających z dyrektywy Omnibus będzie traktowane surowo. To sygnał dla całej branży e-commerce, że okres „luźnej interpretacji” przepisów o promocjach dobiega końca, a transparentność cen staje się jednym z kluczowych obowiązków sprzedawców.
Zalando z najwyższą karą. Co zakwestionował urząd?
Najwyższą sankcję finansową, blisko 31 mln zł, UOKiK nałożył na platformę Zalando. W toku postępowania ustalono, że przez długi czas klienci polskiej wersji serwisu nie mieli możliwości sprawdzenia, jak duże są rzeczywiste obniżki. Informacja o najniższej cenie z 30 dni przed promocją miała być pomijana lub prezentowana w sposób niejednoznaczny, zarówno na stronie produktu, jak i w materiałach reklamowych poza platformą.
Dodatkowo urząd zwrócił uwagę, że rabaty były obliczane w odniesieniu do tzw. ceny regularnej lub początkowej, a nie do wymaganej prawem ceny z ostatnich 30 dni. W efekcie obniżki mogły sprawiać wrażenie znacznie wyższych, niż były w rzeczywistości. UOKiK wskazał również na przypadki, w których wysokość najniższej ceny z 30 dni zmieniała się mimo braku realnej zmiany ceny sprzedaży, co dodatkowo mogło wprowadzać klientów w błąd.
Do urzędu trafiały także skargi konsumentów, którzy zauważali niespójności w prezentowanych cenach i promocjach. Zdaniem UOKiK, mimo wielokrotnych uwag w trakcie postępowania, spółka nie zaprzestała kwestionowanych praktyk. Decyzja nie jest prawomocna, a Zalando zapowiedziało odwołanie do sądu, podkreślając jednocześnie, że dostosowało już swoje działania do obowiązujących w Polsce przepisów.
Temu i szersza kontrola rynku e-commerce
Drugą ukaraną platformą jest Temu, na którą nałożono karę blisko 6 mln zł. W tym przypadku UOKiK zakwestionował sposób prezentowania obniżek w polskiej wersji serwisu oraz aplikacji mobilnej. Analiza wykazała, że nie zawsze podawano najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, przez co klienci nie wiedzieli, czy promocja faktycznie ma miejsce i jaka jest jej skala.
Urząd zwrócił też uwagę na brak spójności oznaczeń - informacje o obniżce bywały widoczne tylko przy wybranych wariantach produktu, mimo że promocja dotyczyła całej oferty. W części przypadków najniższa cena była wprawdzie wskazana, ale jej wysokość nie odpowiadała rzeczywistości. UOKiK opisał trzy główne schematy nieprawidłowości, obejmujące m.in. zmiany cen referencyjnych bez faktycznych zmian ceny sprzedaży.
Temu zadeklarowało współpracę z urzędem i wprowadzenie niezbędnych korekt. UOKiK podkreśla, że w wyniku działań regulatora platforma ujednoliciła sposób prezentowania promocji. Jednocześnie urząd zapowiada dalsze kontrole - obecnie prowadzi kilka postępowań wobec innych znanych marek z branży handlu detalicznego i usług. To wyraźny sygnał, że transparentność cen staje się jednym z najważniejszych tematów dla całego rynku sprzedaży w Polsce.