W tych regionach dyrektorzy zamykają szkoły. Wiemy, kiedy wszystko wróci do normy!
Zamiast powrotu do szkolnych ławek – nagłe komunikaty o zamkniętych placówkach. W wielu miejscach Polski lekcje zostały wstrzymane z dnia na dzień, a dyrektorzy podjęli decyzje, które zaskoczyły tysiące rodziców i uczniów. Powód jest poważny: siarczysty mróz i realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci. Wiadomo już jednak, gdzie szkoły pozostaną zamknięte najdłużej i kiedy nauka wreszcie wróci do normalnego trybu.
- Postulat kuratora oświaty
- W jakich regionach zdecydowano się na zamknięcie szkół?
- Kiedy ma wszystko wrócić do normy?
Postulat kuratora oświaty
Mazowiecki Kurator Oświaty wydał pilny komunikat, który już w pierwszych dniach lutego stał się kluczowym dla funkcjonowania szkół w regionach dotkniętych ekstremalnym mrozem. Zgodnie z jego nowymi wytycznymi dyrektorzy szkół mają prawo samodzielnie decydować o zawieszeniu zajęć dydaktycznych w sytuacjach, które bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu uczniów. Kuratorium podkreśla, że chodzi tu głównie o warunki pogodowe, a zwłaszcza bardzo niskie temperatury. Jeżeli w ciągu dwóch kolejnych dni temperatura zewnętrzna o godzinie 21.00 wynosi minus 15 °C lub mniej, placówka może zostać zamknięta już bez konieczności uzyskiwania zgody organu prowadzącego szkołę.
W komunikacie podkreślono również, że dyrektorzy muszą powiadomić o swojej decyzji odpowiednie instytucje — zarówno organ sprawujący nadzór pedagogiczny, jak i organ prowadzący placówkę. W przypadku szkół publicznych oraz niepublicznych z uprawnieniami szkoły publicznej, informacja musi trafić także do organu rejestrującego. To istotne, bo choć decyzje zapadają lokalnie, to ich skutki dotyczą całych społeczności rodzinnych.
Kurator przypomina, że bezpieczeństwo uczniów jest priorytetem, dlatego rodzice powinni na bieżąco śledzić komunikaty szkół — przez dziennik elektroniczny, maila lub inne standardowe kanały komunikacji. W przypadku gdy zawieszenie zajęć trwa dłużej niż dwa dni, szkoła jest zobowiązana zorganizować naukę zdalną, która powinna rozpocząć się nie później niż trzeciego dnia przerwy w nauce stacjonarnej. W wyjątkowych sytuacjach, za zgodą organu prowadzącego, możliwe jest tymczasowe odstąpienie od nauki online, jednak jest to rozwiązanie stosowane rzadko i tylko w szczególnych przypadkach.
W jakich regionach zdecydowano się na zamknięcie szkół?
Choć oficjalne ferie zimowe w roku szkolnym 2025/2026 miały już częściowo się zakończyć lub kończyć się na początku lutego, obecna fala ekstremalnego zimna spowodowała, że dyrektorzy szkół — często we współpracy z samorządami — zdecydowali o zawieszeniu zajęć dydaktycznych w wielu miejscach kraju. To przede wszystkim regiony północno-wschodniej i centralnej Polski, gdzie mrozy osiągały najniższe wartości i realnie zagrażały zdrowiu uczniów.
W województwie mazowieckim decyzje o czasowym zamknięciu placówek zapadły m.in. w Płońsku, Czerwińsku nad Wisłą, Naruszewie, Sochocinie oraz w wybranych szkołach średnich w Warszawie. Tam uczniowie, którzy mieli wrócić do szkół po feriach, zostali w domach jeszcze przez kilka dodatkowych dni. Podobne działania miały miejsce w województwie warmińsko-mazurskim i podlaskim — placówki w gminach takich jak Lidzbark Warmiński, Korsze, Orneta czy Nurzec-Stacja również pozostawały zamknięte z powodu siarczystego mrozu.
To oznacza, że w praktyce uczniowie z tych regionów w istocie wydłużyli swoje ferie zimowe o kolejne dni — tyle, ile zajęło zawieszenie zajęć. Mimo iż oficjalne ferie są zaplanowane w trzech turach i miały trwać około 14 dni, to właśnie lokalne decyzje dyrektorów i samorządów sprawiły, że niektóre dzieci spędziły więcej czasu poza klasą, a część mogła uczestniczyć w zajęciach jedynie online.
Kiedy ma wszystko wrócić do normy?
Według oficjalnego kalendarza ferii zimowych Ministerstwa Edukacji Narodowej, przerwy w nauce stacjonarnej w roku szkolnym 2025/2026 są zaplanowane w trzech turach: od 19 stycznia do 1 lutego dla m.in. województw mazowieckiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego; od 2 do 15 lutego dla województw takich jak dolnośląskie, kujawsko-pomorskie czy małopolskie; oraz od 16 lutego do 1 marca dla m.in. województw lubelskiego, wielkopolskiego czy śląskiego.
W większości regionów, gdzie ferie oficjalnie już się zakończyły, powrót do nauki stacjonarnej miał nastąpić 2 lub 3 lutego. Jednak ze względu na ekstremalne mrozy i decyzje o dodatkowym zawieszeniu zajęć, w praktyce pełny powrót do normalnej edukacji może się opóźnić. W miejscach takich jak Mazowsze, Podlasie czy Warmia i Mazury szkoły zaczęły przyjmować uczniów dopiero po ustabilizowaniu się warunków pogodowych — zazwyczaj kilka dni później niż planowano.
Co więcej, dyrektorzy szkół są zobowiązani do monitorowania warunków pogodowych i reagowania na bieżąco — a jeśli zawieszenie zajęć trwa dłużej niż dwa dni, muszą zapewnić naukę zdalną. Dzięki temu uczniowie nie tracą kontaktu z materiałem nawet w trudnych warunkach pogodowych.
Choć trudne zimowe warunki pogodowe w Polsce utrudniły natychmiastowy powrót do normalności, to przy obecnych prognozach meteorologicznych i stopniowym ociepleniu atmosfery ekspertów oraz przedstawiciele kuratoriów oświaty spodziewają się, że do końca tygodnia szkolne zajęcia wrócą na stałe we wszystkich regionach. Ostateczna decyzja zawsze jednak zależy od lokalnych warunków i komunikatów dyrektorów szkół.