W tych regionach Polski zobaczymy zorzę polarną! Pięknemu zjawisku towarzyszyć będzie coś jeszcze
Już 21 stycznia mieszkańcy Polski mogą mieć wyjątkową okazję — przy sprzyjających warunkach geomagnetycznych nad naszym krajem może pojawić się zorza polarna. To rzadkie zjawisko świetlne, zwykle widoczne bliżej biegunów, tym razem ma szansę rozświetlić polskie niebo. Jednak to nie wszystko — temu spektaklowi towarzyszyć będzie coś jeszcze.
- Czym jest zorza polarna?
- Gdzie będziemy mogli ją zobaczyć w Polsce 21 stycznia?
- Zjawisku będzie towarzyszyć coś jeszcze
Czym jest zorza polarna?
Zorza polarna (aurora borealis) to fascynujące zjawisko świetlne, które powstaje w wyniku oddziaływania naładowanych cząstek wiatru słonecznego z górnymi warstwami ziemskiej atmosfery. Kiedy cząstki te, pochodzące ze Słońca, zostają skierowane przez ziemskie pole magnetyczne w kierunku biegunów magnetycznych, zderzają się z atomami tlenu i azotu. Te zderzenia powodują emisję światła — najczęściej zielonego lub czerwonego, choć przy specyficznych warunkach możliwe są również inne kolory.
Zorza polarna to zjawisko ściśle związane z aktywnością słoneczną. Intensywne rozbłyski na Słońcu i wyrzuty koronalne masy (CME) mogą znacząco zwiększyć ilość naładowanych cząstek docierających do Ziemi. Jeśli wtedy występują silne burze geomagnetyczne, zorza może przesunąć się na znacznie niższe szerokości geograficzne, niż jest to normalne.
Chociaż aurora kojarzy się przede wszystkim z obszarami wokół koła podbiegunowego — takimi jak Laponia, Islandia czy Alaska — przy wyjątkowo silnej aktywności geomagnetycznej może być widoczna znacznie bardziej na południe. W Polsce takie przypadki są rzadkie, ale możliwe. W przeszłości zorza pojawiała się m.in. nad Pomorzem, Śląskiem, Podkarpaciem, a nawet Podhalem — i to nie tylko w pobliżu północy kraju, ale również w centralnych i południowych rejonach.
Warunkiem do obserwacji zorzy jest ciemne niebo i możliwie mała ilość sztucznego światła. Przy bardzo silnej burzy geomagnetycznej zorza może być zauważalna gołym okiem nawet z dużych miast, choć najwięcej szans mają obserwatorzy w mniej zurbanizowanych obszarach z minimalnym zanieczyszczeniem światłem.
Gdzie będziemy mogli ją zobaczyć w Polsce 21 stycznia?
Prognozy geomagnetyczne sugerują, że 21 stycznia warunki dla obserwacji zorzy polarnej nad Polską mogą być sprzyjające — szczególnie jeśli aktywność słoneczna utrzyma się na wysokim poziomie po niedawnych burzach magnetycznych. Według aktualnych danych przewidywana jest „podwyższona aktywność zorzy” w Europie, co otwiera realną szansę jej obserwacji również nad Polską.
Już w ostatnich dniach mieszkańcy kraju mieli okazję zobaczyć to zjawisko. W nocy z poniedziałku na wtorek zorza była widoczna w wielu miejscach — od północnych krańców Pomorza, przez centralne regiony, aż po południowe tereny kraju. Zjawisko pojawiło się m.in. nad Władysławowem, Trójmiastem, Olesnem na Opolszczyźnie, Podkarpaciem i Podhalem, co pokazało, że w tym tygodniu aurora potrafiła się rozciągać znacznie dalej na południe, niż zwykle.
W praktyce oznacza to, że 21 stycznia aurora może być widoczna dla obserwatorów w północnej i centralnej Polsce, szczególnie pod warunkiem bezchmurnego nieba i braku silnej miejskiej poświaty. Osoby mieszkające w województwach takich jak Pomorskie, Kujawsko-Pomorskie, Wielkopolskie, Mazowieckie czy nawet dolne rejony Śląska powinny mieć największe szanse na dostrzeżenie tego spektaklu.
Warto podkreślić, że miejscowe warunki meteorologiczne — głównie zachmurzenie — mogą ograniczyć widoczność zorzy, więc najlepsze obserwacje będą możliwe w regionach z przebłyskami czystego nieba. Nasłonecznienie i lokalny poziom aktywności geomagnetycznej mogą dodatkowo zwiększyć intensywność barw zorzy, co sprawia, że odpowiednie narzędzia prognozowania — np. aplikacje i mapy auroralne — mogą okazać się bardzo pomocne tuż przed wieczornym obserwowaniem nieba.
Zjawisku będzie towarzyszyć coś jeszcze
Choć wizja zorzy polarnej nad Polską brzmi niezwykle malowniczo, łączy się ona z jednym z bardziej ekstremalnych elementów zimowej pogody: silnym mrozem. Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w wielu regionach kraju nadal będą dominować bardzo niskie temperatury, które po zachodzie słońca mogą spaść miejscami nawet do około -20 stopni Celsjusza, szczególnie na północnym wschodzie i wschodzie kraju.
Już obecna fala mrozów przyniosła lokalnie temperatury poniżej -20 °C, a w niektórych stacjach pomiarowych, zwłaszcza na Podlasiu, termometry pokazywały nawet do -23 °C, a przy gruncie — nawet ok. -25 °C. Taka aura utrzymuje się dzięki rozległemu wyżowi znad Europy Wschodniej, który nie tylko stabilizuje pogodę, ale również ogranicza pojawianie się chmur. Brak zachmurzenia może pomóc w obserwacji zorzy, ale jednocześnie przyczynia się do jeszcze większego spadku temperatury w nocy.
W praktyce oznacza to, że osoby planujące obserwacje zorzy powinny odpowiednio się przygotować pod kątem warunków termicznych. Trzaskający mróz może być nie tylko nieprzyjemny, ale i niebezpieczny, szczególnie przy dłuższym staniu w miejscu i ekspozycji na zimno. Dlatego warto zadbać o odpowiednią odzież termiczną, ochronę twarzy i rąk oraz sprzęt, który nie zawiedzie w niskich temperaturach.
Podsumowując, połączenie spektakularnej zorzy polarnej i intensywnego mrozu daje unikalną — choć surową — aurę zimowej nocy nad Polską. Choć warunki będą wymagające, możliwość podziwiania świateł zorzy w takiej scenerii może okazać się jedną z najbardziej pamiętnych astronomicznych obserwacji tej zimy.