Wakacyjny raj Polaków z ogromnymi obostrzeniami! Nowe restrykcje uderzą w turystów
Egipski rząd ogłosił nowe „wyjątkowe środki”, które mają ograniczyć zużycie energii i ustabilizować finanse państwa. Wcześniejsze zamykanie sklepów, podwyżki cen paliw i cięcia w oświetleniu dotkną nie tylko mieszkańców, ale także turystów odwiedzających popularne kurorty.
- Wcześniej zamknięte sklepy i restauracje. Decyzja obejmie także kurorty
- Rosnące koszty energii i importu. Egipt pod presją
- Turystyka i codzienne życie pod znakiem oszczędności
Wcześniej zamknięte sklepy i restauracje. Decyzja obejmie także kurorty
Od 28 marca wszystkie sklepy, centra handlowe, restauracje i bary w Egipcie będą musiały kończyć działalność o godzinie 21. Wyjątek przewidziano jedynie na czwartki i piątki, kiedy lokale będą mogły działać godzinę dłużej. Nowe przepisy mają obowiązywać co najmniej miesiąc i obejmą cały kraj - również miasta turystyczne, takie jak Hurghada czy Sharm el-Sheikh. Oznacza to, że odwiedzający Egipt turyści będą musieli dostosować się do nowych realiów i planować wieczorne wyjścia znacznie wcześniej niż dotychczas.
Decyzja zapadła w kontekście pogłębiającego się kryzysu gospodarczego i rosnących kosztów energii. Premier Mustafa Madbuli przyznał, że sytuacja jest wyjątkowo trudna i wymaga zdecydowanych działań. Wcześniejsze zamykanie lokali ma ograniczyć zużycie prądu i zmniejszyć obciążenie budżetu państwa. To kolejny krok po marcowej, 30-procentowej podwyżce cen paliw, która już wywołała niezadowolenie społeczne i podniosła koszty transportu oraz usług.
Rosnące koszty energii i importu. Egipt pod presją
Rząd w Kairze tłumaczy nowe restrykcje gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych i skutkami wojny na Bliskim Wschodzie. Według premiera miesięczny rachunek za import gazu ziemnego wzrósł z około 560 milionów dolarów przed wybuchem konfliktu do ponad 1,6 miliarda dolarów obecnie. Podobnie wygląda sytuacja z ropą i olejem napędowym - ceny wzrosły niemal dwukrotnie. Dodatkowo część egipskiego importu przechodzi przez newralgiczne szlaki morskie, których funkcjonowanie zostało zakłócone.
Władze zdecydowały się także na wyłączenie podświetlanych reklam przy drogach i ograniczenie oświetlenia ulicznego do minimum. Rozważane jest wprowadzenie pracy zdalnej w sektorze publicznym przez jeden lub dwa dni w tygodniu, aby zmniejszyć zużycie energii w biurach administracji. Analitycy podkreślają, że Egipt jest jednym z państw szczególnie narażonych na skutki regionalnego konfliktu. Inflacja rośnie, a kraj stoi przed koniecznością spłaty miliardowych zobowiązań zagranicznych.
Turystyka i codzienne życie pod znakiem oszczędności
Nowe ograniczenia mogą mieć wymierny wpływ na branżę turystyczną, która stanowi jeden z filarów egipskiej gospodarki. Skrócone godziny otwarcia restauracji i centrów handlowych w popularnych kurortach oznaczają zmiany w funkcjonowaniu hoteli, lokalnych przedsiębiorców i całego sektora usług. Turyści przyzwyczajeni do długich wieczorów w nadmorskich miastach będą musieli dostosować swoje plany do nowych zasad.
Jednocześnie w kraju rośnie inflacja, w lutym osiągnęła 11,5 proc., a zadłużenie zagraniczne sięga 169 miliardów dolarów. W tym roku Egipt musi spłacić 27 miliardów dolarów zobowiązań. Ostatni raz podobne ograniczenia wprowadzono w 2024 roku w ramach „racjonalizacji zużycia prądu”. Teraz jednak zakres restrykcji jest szerszy i obejmuje także miejsca dotąd wyłączone z ograniczeń. Władze zapewniają, że działania mają charakter tymczasowy, lecz eksperci wskazują, że kryzys energetyczny i finansowy może wymusić kolejne kroki oszczędnościowe.