Ważne zmiany od lutego. Uderzą w portfele wszystkich Polaków!
Wypłata gotówki, kiedyś codzienny i praktycznie darmowy proces, wkrótce uderzy mocniej w portfele Polaków. Zmiany w opłatach kart płatniczych sprawią, że korzystanie z bankomatów przestanie być tak wygodne i tanie, szczególnie dla osób korzystających z urządzeń niezależnych operatorów.
- Nowe prowizje Visa i Mastercard. Ile zapłacimy?
- Gotówka w odwrocie. Bankomaty znikają z przestrzeni publicznej
- Co mogą zrobić klienci?
Nowe prowizje Visa i Mastercard. Ile zapłacimy?
Operatorzy kart płatniczych Visa i Mastercard zdecydowali o zmianach w swoich stawkach, które zaczną obowiązywać od lutego 2026 roku. Dotychczas pobierali oni stałe opłaty za każdą transakcję: 1,30 zł w przypadku Visy i 1,20 zł w przypadku Mastercard plus minimalny procent od wypłacanej kwoty. Teraz wprowadzony zostanie model hybrydowy - oprócz podstawowej opłaty, doliczana będzie prowizja procentowa od wartości transakcji. Dla Visy wyniesie ona 0,17 proc., a dla Mastercard - 0,18 proc.
W praktyce oznacza to, że przy wypłacie 1000 zł prowizja wzrośnie z około 1,30–1,70 zł do niemal 3 zł. Przy większych kwotach różnica jest jeszcze bardziej odczuwalna, a w skali banków obsługujących setki tysięcy transakcji dziennie to ogromny koszt. Najbardziej odczują to klienci korzystający z bankomatów niezależnych operatorów, takich jak Euronet, ITCARD, Planet Cash czy ATM Express. Te sieci obsługują około 70 proc. wszystkich wypłat gotówki w Polsce i dla wielu osób są jedyną wygodną opcją w pobliżu domu, pracy czy sklepu.
Co więcej, nawet bankomaty własne banków coraz częściej przestają być darmowe w praktyce. Banki wprowadzają ograniczenia: minimalną liczbę transakcji kartą, określone wpływy na konto lub typ rachunku. Wzrost prowizji u operatorów kart może oznaczać dalsze ograniczanie darmowego dostępu do gotówki lub przerzucanie kosztów na klientów.
Gotówka w odwrocie. Bankomaty znikają z przestrzeni publicznej
Nie tylko opłaty rosną - maleje także dostępność gotówki. Według danych NBP w ciągu ostatniego roku liczba bankomatów spadła o 5,5 proc. Urządzenia są demontowane, bo utrzymanie staje się coraz droższe, a wypłat gotówki mniej opłacalne. W Polsce nie ma przepisów nakładających obowiązek zapewnienia określonej liczby bankomatów. Banki mogą ograniczać dostęp według własnego uznania, co budzi niepokój Rzecznika Praw Obywatelskich.
Problem dotyczy głównie osób starszych, mieszkańców wsi czy tych, którzy nie korzystają z internetu i płatności online. Szacuje się, że około 9 proc. Polaków wciąż nie korzysta z usług bankowych ani płatności elektronicznych. Z lutowymi zmianami widać jasno kierunek - wypłata gotówki staje się droższa, mniej wygodna i powoli wkracza do kategorii luksusu, podczas gdy płatności bezgotówkowe zyskują przewagę.
Co mogą zrobić klienci?
Najprostszym sposobem ograniczenia kosztów jest korzystanie z bankomatów własnych banku i monitorowanie warunków taryf. Tam, gdzie to możliwe, warto wybrać konta i karty, które zapewniają darmowe lub niższe prowizje. Dla osób regularnie wypłacających większe kwoty gotówki, świadomość nowych opłat jest kluczowa, bo nawet niewielkie procentowe prowizje mogą w ciągu roku urosnąć do kilkuset złotych.
W praktyce zmiany te jeszcze bardziej zachęcają do płatności kartą czy aplikacjami mobilnymi, a gotówka, niegdyś podstawowy sposób rozliczeń, staje się coraz bardziej ekskluzywnym i kosztownym rozwiązaniem.