Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Wielki pościg za Polakami na Słowacji. Nie pomógł nawet śmigłowiec. Padły strzały
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.03.2026 12:18

Wielki pościg za Polakami na Słowacji. Nie pomógł nawet śmigłowiec. Padły strzały

Wielki pościg za Polakami na Słowacji. Nie pomógł nawet śmigłowiec. Padły strzały
East News

Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się w Demanowskiej Dolinie na Słowacji. Trzech Polaków wysadziło bankomat, a potem rzuciło się do brawurowej ucieczki Audi. Do pościgu ruszyły radiowozy, drony i śmigłowiec. Padły strzały, a policja była zmuszona przestrzelić opony uciekającego auta.

Eksplozja o świcie w Demanowskiej Dolinie

Spokojny poranek w Demanowskiej Dolinie na północy Słowacji nagle przerwał potężny huk. W czwartek, 12 marca, wczesnym rankiem mieszkańcy tej turystycznej miejscowości zaczęli alarmować służby o głośnej eksplozji.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Szybko okazało się, że doszło do przestępstwa rodem z filmów akcji – ktoś wysadził bankomat znajdujący się w okolicy.

Sprawcy nie zamierzali jednak długo pozostawać na miejscu. Według ustaleń słowackiej policji uciekli osobowym Audi, próbując jak najszybciej oddalić się z miejsca zdarzenia.

Informacja o uciekającym samochodzie została natychmiast przekazana wszystkim patrolom w regionie. Rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowano liczne siły policyjne.

Brawurowy pościg z udziałem śmigłowca i dronów

Pościg za podejrzanym Audi szybko przybrał spektakularny charakter. Do akcji skierowano radiowozy, policyjne drony, a także śmigłowiec należący do Sił Powietrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Słowacji.

Funkcjonariusze próbowali zatrzymać samochód, jednak kierowca nie reagował na polecenia. Zamiast tego przestępcy zaczęli stosować metody, które zazwyczaj ogląda się tylko w kinie akcji.

Podczas ucieczki z auta wyrzucano na drogę tzw. „żelazne jeże”, czyli kolczatki drogowe mające uszkodzić opony policyjnych pojazdów i utrudnić pościg.

Mimo tych prób policjanci nie odpuścili. Radiowozy konsekwentnie ścigały uciekające Audi, a z powietrza sytuację monitorował śmigłowiec. Dzięki temu funkcjonariusze mieli stały podgląd trasy, którą poruszali się podejrzani.

Pościg trwał kilka minut i stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Kierowca Audi jechał z dużą prędkością, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Strzały policji i dramatyczny finał ucieczki

W pewnym momencie policja zdecydowała się na bardziej zdecydowane działania. Funkcjonariusze oddali najpierw strzały ostrzegawcze, licząc, że kierowca się zatrzyma.

To jednak nie przyniosło skutku. Uciekinierzy wciąż próbowali wymknąć się policji. W tej sytuacji mundurowi zdecydowali się strzelić w opony pojazdu.

Plan okazał się skuteczny. Uszkodzone Audi straciło przyczepność, wpadło w poślizg i ostatecznie uderzyło w ogrodzenie domu rodzinnego.

Mimo wypadku podejrzani nie poddali się od razu. Wyskoczyli z samochodu i zaczęli uciekać pieszo. Ich próba nie trwała jednak długo – policjanci szybko ich dogonili i zatrzymali.

Jak poinformowała słowacka policja, zatrzymani to obywatele Polski w wieku 46, 48 i 53 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży, uszkodzenia mienia oraz napaści na funkcjonariusza publicznego.

Najpoważniejsze konsekwencje mogą jednak spotkać 48-letniego kierowcę Audi. Oprócz udziału w wysadzeniu bankomatu odpowie on także za stworzenie poważnego zagrożenia dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego podczas niebezpiecznej ucieczki.

Sprawa wciąż jest w toku, a słowacka policja zapowiada dalsze czynności śledcze. Już teraz jednak wiadomo, że akcja w Demanowskiej Dolinie była jedną z najbardziej spektakularnych interwencji ostatnich miesięcy w tym regionie.

Tagi: policja polacy
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: