Włamania do e-dzienników. Nowacka zabrała glos! Jest decyzja MEN
W sieci edukacji polskiej doszło do cyberincydentu, który wstrząsnął uczniami, rodzicami i nauczycielami – nieuprawnione osoby przejęły dostęp do szkolnych e-dzienników. W wyniku tych działań w jednym z zespołów szkół uczniowie otrzymali celowo wystawione jedynki i zaczęto rozsyłać wulgarne treści. Sprawa nabrała rozgłosu, a minister edukacji Barbara Nowacka musiała zareagować publicznie i zapowiedzieć konkretne kroki reagowania na rosnące zagrożenia cyberbezpieczeństwa w oświacie.
- Okoliczności włamań do e-dzienników
- Komunikat Barbary Nowackiej
- Jakie kroki zamierza podjąć MEN?
Okoliczności włamań do e-dzienników
W ostatnich dniach pojawiły się potwierdzone przypadki włamań do elektronicznych dzienników szkolnych w kilku placówkach w Polsce. Minister edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że resort otrzymał zgłoszenia o trzech odrębnych incydentach związanych z nieautoryzowanym dostępem do systemów e-dzienników.
Najpoważniejszy z tych incydentów miał miejsce w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Otwocku, gdzie nieznany sprawca uzyskał dostęp do konta jednego z nauczycieli. W efekcie w systemie dziennika wystawiono śródsemestralne oceny niedostateczne (jedynki) z co najmniej jednego przedmiotu, co spowodowało falę zaniepokojenia wśród uczniów i ich rodzin. Dodatkowo – i co najbardziej szokujące – z konta rozsyłane były wulgarne wiadomości, które nie tylko naruszyły integralność systemu, ale też godność użytkowników.
Po wykryciu incydentu, jeszcze tego samego dnia, wicedyrektorka szkoły Beata Ćwiek wysłała rodzicom i uczniom komunikat: „Sprawę wyjaśniamy. Proszę nie wchodzić w żadne podejrzane e-maile i linki.” To wskazuje, że dostęp mógł zostać uzyskany przez przechwycenie danych logowania lub kliknięcie w złośliwy link.
Sprawa została zgłoszona na policję, a funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w kierunku przestępstwa komputerowego. Policja wskazała, że osoby odpowiedzialne za włamanie mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności z groźbą grzywny, ograniczenia wolności albo nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
Komunikat Barbary Nowackiej
W obliczu narastającego problemu minister edukacji narodowej Barbara Nowacka zabrała głos podczas konferencji prasowej. Poinformowała, że resort otrzymał sygnały o trzech odrębnych próbach włamań do systemów e-dzienników w szkołach. Podkreśliła jednocześnie, że obecne systemy e-dzienników są narzędziami komercyjnymi, które nie są tworzone ani bezpośrednio zarządzane przez MEN, a za ich bezpieczeństwo odpowiadają dostawcy usług i administratorzy szkolni.
To jest działalność stricte komercyjna. Nie znamy przyczyn (włamania - red.), więc nie chciałabym zbyt dużo mówić o tym, dlaczego tak się stało, co się wydarzyło, bo po prostu tego nie wiemy – powiedziała ministra edukacji Barbara Nowacka.
Nowacka wprost przyznała, że na chwilę obecną resort nie zna dokładnych przyczyn tych włamań ani pełnego mechanizmu, w jaki sposób doszło do przejęcia kont, co oznacza, że prowadzone są dalsze analizy i współpraca z odpowiednimi służbami. Jej słowa:
Minister zaznaczyła, że ministerstwo jest zdeterminowane, aby wspierać szkoły w poprawie bezpieczeństwa cyfrowego oraz edukować środowisko szkolne w zakresie ochrony danych i kont użytkowników, ale nie ponosi odpowiedzialności za architekturę techniczną e-dzienników, które obecnie funkcjonują.
Jakie kroki zamierza podjąć MEN?
W reakcji na rosnące obawy o cyberbezpieczeństwo w systemach edukacyjnych ministerstwo edukacji narodowej zapowiedziało ambitny plan modernizacji. Barbara Nowacka ogłosiła, iż wraz z resortem cyfryzacji prowadzone są prace nad centralnym, państwowym e-dziennikiem, którego celem będzie zwiększenie bezpieczeństwa, standaryzacja systemów oraz zmniejszenie ryzyka podobnych incydentów w przyszłości.
Założenie jest takie, że 1 września 2027 r. nastąpi pierwsza faza wdrożenia takiego dziennika, czyli będzie już możliwość dostępu do przynajmniej części funkcji. To jest bardzo duże przedsięwzięcie, bardzo wrażliwe, dotyczące danych osobowych. Musimy do tego podejść znacznie bardziej odpowiedzialnie, niż podchodzą dzisiaj firmy, które często taki dziennik dostarczają – powiedziała Nowacka
Projekt nowego systemu zakłada, że dostęp do niego będzie możliwy poprzez usługę mObywatel, co ma podnieść poziom ochrony kont dzięki silniejszemu uwierzytelnianiu. Nowacka poinformowała, że pierwsza faza wdrożenia takiego państwowego e-dziennika ma ruszyć już 1 września 2027 roku – wtedy użytkownicy będą mogli korzystać z przynajmniej części funkcji systemu.
Minister podkreśliła, że nowy system będzie bezpłatny dla szkół i rodziców, a jego wprowadzenie ma być bardziej odpowiedzialne i skoordynowane niż w przypadku obecnych rozwiązań oferowanych przez różne prywatne podmioty. MEN zamierza w ten sposób nie tylko zwiększyć ochronę danych uczniów i nauczycieli, ale też zredukować liczbę incydentów związanych z naruszeniami bezpieczeństwa.
Po to między innymi robimy dziennik elektroniczny państwowy, żeby mieć pewność nie tylko kwestii dostępności, tego, że to będzie narzędzie dostępne za darmo dla nauczycieli i samorządów, ale również ze względu na bezpieczeństwo – powiedziała wiceszefowa MEN.
Prace nad platformą obejmują również konsultacje techniczne i prawne, a ministerstwo planuje współpracę z samorządami, dyrektorami szkół oraz ekspertami od cyberbezpieczeństwa, aby jak najlepiej zabezpieczyć system na etapie projektowania i wdrażania.
Na pewno kurator na bieżąco śledzi sprawę, natomiast niestety to jest narzędzie prywatne, w rękach prywatnych i za zabezpieczenie odpowiada podmiot prywatny – powiedziała.