Z ostatniej chwili: awaria znanej sieci telefonicznej. Polacy masowo zgłaszają
We wtorek po południu użytkownicy jednego z operatorów w całej Polsce zaczęli masowo zgłaszać poważne problemy z dostępem do usług telekomunikacyjnych. Telefony traciły zasięg, a wykonywanie połączeń oraz korzystanie z internetu mobilnego było niemożliwe. Skala awarii była na tyle duża, że w krótkim czasie liczba zgłoszeń sięgnęła kilku tysięcy.
Masowe zgłoszenia użytkowników
Pierwsze informacje o awarii sieci Plus zaczęły pojawiać się tuż po godzinie 14:00. Użytkownicy z różnych regionów Polski informowali, że ich telefony nagle przestały rejestrować się w sieci, a na ekranach pojawiał się komunikat o braku sygnału. Problemy dotyczyły zarówno połączeń głosowych, jak i dostępu do internetu mobilnego, co uniemożliwiało normalne korzystanie z telefonów komórkowych.
Skala zgłoszeń była wyjątkowo duża, a w serwisie DownDetector, który monitoruje awarie usług cyfrowych, liczba raportów w krótkim czasie wzrosła do niemal 10 tysięcy. Taki poziom zgłoszeń wskazuje na ogólnokrajowy charakter problemu, a nie lokalną usterkę pojedynczych nadajników. Użytkownicy opisywali, że nie mogli wykonywać ani odbierać połączeń, wysyłać wiadomości SMS ani korzystać z aplikacji wymagających połączenia z siecią.
W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się liczne wpisy z pytaniami o przyczynę awarii oraz informacje, czy problem dotyczy całego kraju. Brak oficjalnego komunikatu w pierwszej fazie zdarzenia potęgował niepewność abonentów.
Jakie usługi przestały działać?
Z dostępnych informacji wynika, że awaria objęła podstawowe usługi oferowane przez operatora Plus. Użytkownicy zgłaszali całkowity brak sygnału sieci komórkowej, co oznaczało niemożność wykonywania połączeń głosowych oraz wysyłania i odbierania wiadomości tekstowych.
W wielu przypadkach telefony nie były w stanie zalogować się do sieci nawet po ponownym uruchomieniu urządzeń. Problemy dotyczyły również internetu mobilnego. Abonenci informowali, że transmisja danych została całkowicie przerwana, co uniemożliwiało korzystanie z komunikatorów internetowych, poczty elektronicznej czy aplikacji bankowych.
Dla wielu osób, zwłaszcza pracujących zdalnie lub prowadzących działalność gospodarczą, oznaczało to poważne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu. Brak dostępu do jakiejkolwiek formy łączności mobilnej sprawił, że wielu abonentów zostało praktycznie odciętych od kontaktu ze światem zewnętrznym na kilka godzin.
Problem opanowany
Po kilku godzinach od wystąpienia awarii zaczęły pojawiać się sygnały świadczące o stopniowym opanowywaniu sytuacji. Liczba zgłoszeń zaczęła znacząco spadać z poziomu blisko 10 tysięcy raportów do około 1 tysiąca, co może wskazywać na przywracanie usług u części użytkowników. Awaria miała charakter przejściowy, choć nie wszyscy abonenci mogli od razu odczuć pełny powrót do normalnego funkcjonowania sieci.
Do momentu publikacji informacji nie pojawił się oficjalny komunikat operatora wyjaśniający przyczyny problemów. Brak szczegółów sprawia, że nie wiadomo, czy awaria była wynikiem usterki technicznej, problemów z infrastrukturą czy innych czynników. Dla użytkowników kluczowe pozostaje jednak to, że dostęp do usług był stopniowo przywracany, a skala problemu wyraźnie malała.