Z ostatniej chwili: Tragiczny finał poszukiwań 19-letniego Kuby. Służby podały najgorsze wieści
To były godziny pełne niepewności i strachu. 19-letni Kuba wyszedł rano do pracy w gminie Górno i zaginął. Po dwóch dniach poszukiwań policja znalazła ciało nastolatka.
- Zaginął rano, ślad po nim urwał się nagle
- Poszukiwania nad zalewem i w lesie
- Policja wyklucza udział osób trzecich
Zaginął rano, ślad po nim urwał się nagle
Jakub, mieszkaniec gminy Górno, wyszedł z domu 5 lutego około godziny 7 rano, aby udać się do pracy. Ubrany był w granatową bluzę z kapturem, czarną kurtkę, czarne spodnie robocze i ciemne buty, a na plecach miał czarny plecak. Wsiadł do swojego samochodu, ale nigdy nie dotarł do miejsca zatrudnienia.
Gdy po kilku godzinach nie wracał i nie można było się z nim skontaktować, rodzina natychmiast zgłosiła zaginięcie na policji. Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowano funkcjonariuszy, strażaków i wolontariuszy.
Poszukiwania nad zalewem i w lesie
Samochód 19-latka został namierzony na parkingu przy zalewie w Wilkowie, co wskazywało, że chłopak mógł udać się w kierunku pobliskiego lasu. Poszukiwania trwały przez całą dobę i obejmowały zarówno patrolowanie terenów przy zbiorniku wodnym, jak i przeszukiwanie pobliskich lasów.
W sobotę, 7 lutego, wolontariusz uczestniczący w akcji natknął się na ciało nastolatka w lesie w okolicy Wilkowa. Policja potwierdziła, że to zaginiony 19-latek, niestety nie udało się go uratować.
Policja wyklucza udział osób trzecich
Rzeczniczka policji w Kielcach, Małgorzata Perkowska-Kiepas w rozmowie z “Faktem”, poinformowała, że wstępne ustalenia wskazują, iż nikt inny nie był zaangażowany w tragedię. Dokładne okoliczności śmierci nastolatka są nadal ustalane pod nadzorem prokuratora.
Lokalna społeczność jest wstrząśnięta wydarzeniem, a rodzina pogrążona w żałobie. Policja apeluje o ostrożność w takich przypadkach i przypomina, że szybkie zgłoszenie zaginięcia znacząco zwiększa szanse na odnalezienie osób zaginionych.