Zaczęło się najgorsze. Pilny apel dla Pomorskiego, sytuacja wymyka się spod kontroli
Bałtyk w furii – to nie alarm meteorologiczny, to rzeczywistość, którą właśnie obserwujemy. Morze i wiatr łączą siły, aby w ciągu najbliższych godzin przetestować odporność całego Pomorza. IMGW bije na alarm – sytuacja staje się coraz groźniejsza.
- Sztorm na Bałtyku szaleje – IMGW: bez poprawy w najbliższych godzinach
- IMGW z kolejnymi ostrzeżeniami
- Dlaczego mieszkańcy Pomorskiego muszą być szczególnie czujni?
Sztorm na Bałtyku szaleje – IMGW: bez poprawy w najbliższych godzinach
Bałtyk przechodzi przez gwałtowną fazę sztormową, która w sobotę 3 stycznia osiągnęła poziom alarmowy. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) za pośrednictwem Centralnego Biura Meteorologicznych Prognoz Morskich w Gdyni wydał ostrzeżenia drugiego stopnia dla wschodniej części strefy brzegowej Bałtyku. Prognozy wskazują, że wiatr osiąga porywy nawet 8 stopni w skali Beauforta – co odpowiada prędkościom ok. 62–74 km/h nad otwartym morzem.
Synoptycy potwierdzają, że warunki pogodowe pozostają ekstremalne. Wiatr z południowego-zachodu będzie utrzymywał się ze siłą 6–7 B, a w porywach lokalnie dochodzić może do 8 B również wzdłuż wybrzeża Pomorskiego, szczególnie na odcinku od Lęborka, przez Puck, aż po Słupsk i Wejherowo.
Obecny sztorm nie jest chwilowym pikem – ostrzeżenie obowiązuje do godzin wieczornych, a meteorolodzy nie wykluczają jego przedłużenia. Mimo upływu dnia żywioł utrzymuje swoją moc: morze jest wzburzone, na wodzie tworzą się wysokie fale, a silne podmuchy wiatru utrudniają komunikację i działania ratownicze.
IMGW z kolejnymi ostrzeżeniami
Aktualna sytuacja pogodowa na Pomorzu jest bardzo dynamiczna. IMGW-PIB wydał ostrzeżenia pogodowe również w samym województwie pomorskim, obejmujące nie tylko strefę przybrzeżną, ale również tereny lądowe. Obowiązują one w powiatach: lęborskim, puckim, słupskim, słupsko-wejherowskim – i potrwają do nocnych godzin 4 stycznia 2026.
Poza sztormem morskim, meteorolodzy alarmują także przed silnymi porywami wiatru na lądzie. Ostrzeżenia pierwszego stopnia o silnym wietrze dotyczą dużych części Pomorza, a prędkości wiatru w porywach sięgają wartości, które mogą powodować problemy z ruchem drogowym, zrywaniem linii energetycznych i uszkodzeniami infrastruktury.
Silny wiatr idzie w parze z obfitymi opadami śniegu. Już teraz obserwuje się na wybrzeżu i terenach przybrzeżnych zamiecie i zawieje śnieżne, które dodatkowo ograniczają widoczność i utrudniają pracę służbom ratunkowym. IMGW podkreśla, że warunki te mogą się pogłębiać, a w najbliższych godzinach poziom wód w Zatoce Gdańskiej może rosnąć – miejscami nawet do poziomów alarmowych.
Warto zaznaczyć, że sztorm powoduje nie tylko wysokie fale, ale też oddziaływanie huraganowych porywów na budynki, pomosty i infrastrukturę portową – co może skutkować długotrwałymi zakłóceniami.
Dlaczego mieszkańcy Pomorskiego muszą być szczególnie czujni?
Ekstremalne warunki pogodowe na styku lądu i morza oznaczają realne zagrożenie dla życia i mienia. Silny wiatr o porywach do 8 stopni Beauforta generuje ogromne fale, które mogą powodować podtopienia i uszkodzenia wałów brzegowych, a także erosję plaż i wydm.
Dodatkowo wzrost poziomu wody oraz zjawisko cofki – kiedy silny wiatr wypycha wodę w głąb rzek i zatok – stwarza ryzyko podtopień także w obszarach oddalonych od bezpośredniego styku z morzem. IMGW oraz lokalne służby apelują szczególnie do mieszkańców terenów nadmorskich i dolin rzecznych, aby przygotowali się na możliwość ewakuacji, zabezpieczyli budynki oraz nie ignorowali komunikatów ratunkowych.
Silny wiatr i śnieg mogą również drastycznie pogorszyć warunki drogowe, szczególnie na drogach lokalnych i w rejonach o dużej ekspozycji na morskie porywy. Straż pożarna, pogotowie energetyczne i służby drogowe ostrzegają przed utrudnieniami i możliwymi wypadkami.