Zaskakujące sceny w TVN24. Dziennikarka zszokowała posłankę. Takich słów nikt się nie spodziewał
Senat przyjął nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która ma zakończyć spór o upolitycznienie tego organu. Ale zamiast spokojnej debaty o reformie, widzowie TVN24 dostali polityczny rollercoaster. Anna Maria Żukowska, posłanka Nowej Lewicy i członkini KRS, musiała zmierzyć się nie tylko z pytaniami o „neo-sędziów” i diety, ale też z powrotem do głośnej historii… transmisji z wanny.
- Nowa KRS ma być wybierana inaczej. Senat mówi „tak”
- Żukowska w ogniu pytań: neo-sędziowie i „strona obywateli”
- Dieta i słynna wanna wracają na antenę TVN24
Nowa KRS ma być wybierana inaczej. Senat mówi „tak”
W środę Senat przyjął nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Kluczowa zmiana dotyczy sposobu wyboru sędziowskiej części Rady. Zgodnie z nowymi przepisami, sędziowie mają być wybierani przez wszystkich sędziów w bezpośrednich i tajnych wyborach. To wyraźny powrót do zasad obowiązujących przed 2018 rokiem.
Przypomnijmy: po zmianach wprowadzonych przez rząd PiS w 2017 roku, sędziowskich członków KRS zaczął wybierać Sejm. Krytycy reformy od lat wskazują, że doprowadziło to do upolitycznienia Rady i podważyło zaufanie do powoływanych przez nią sędziów. Właśnie stąd w debacie publicznej pojawiło się określenie „neo-KRS” oraz „neo-sędziowie”.
Obecna większość rządowa zapowiadała „odkręcanie” tych zmian, a środowa decyzja Senatu jest kolejnym krokiem w tym kierunku.
Żukowska w ogniu pytań: neo-sędziowie i „strona obywateli”
Temat nowelizacji ustawy o KRS był jednym z głównych wątków rozmowy z Anną Marią Żukowską w TVN24. Posłanka Nowej Lewicy jest członkinią KRS i została zapytana wprost, po której stronie sporu wokół tzw. neo-sędziów się opowiada.
— Po stronie obywateli — odpowiedziała bez wahania.
Jak podkreślała, problemem nie jest wyłącznie to, kto powołał sędziów, ale realne skutki dla ludzi. — Sędziowie, niezależnie od tego, czy zostali powołani przez legalną KRS czy „neo-KRS”, zaburzają życie obywateli — mówiła, wskazując na chaos prawny i wątpliwości dotyczące ważności wyroków wydawanych przez część składów sędziowskich.
Żukowska zaznaczała, że przeciętny obywatel nie powinien ponosić konsekwencji politycznych sporów o sądownictwo, które ciągną się od lat i paraliżują system.
Dieta i słynna wanna wracają na antenę TVN24
Prawdziwe emocje pojawiły się jednak wtedy, gdy rozmowa zeszła na pieniądze i… pamiętną zdalną transmisję z łazienki. Dziennikarka zapytała posłankę o diety w KRS, wskazując, że Żukowska jako jedyna z przedstawicieli obecnej większości rządowej wystąpiła o ich wypłatę. Pozostali politycy koalicji — jak podkreślono — od sierpnia nie wnioskują o diety i ich nie pobierają.
— Napisałam wniosek w grudniu o wypłatę należnych mi z mocy ustawy diet za pracę w KRS. Dlatego, że mam takie prawo — tłumaczyła posłanka.
Na tym jednak nie koniec. Dziennikarka wróciła do głośnego nagrania z 13 maja 2025 roku, kiedy to Anna Maria Żukowska połączyła się z posiedzeniem KRS… z wanny. Początkowo kamera była wyłączona, ale po jej przypadkowym uruchomieniu uczestnicy zobaczyli obraz z łazienki. Fragment transmisji został później usunięty, jednak sprawa na długo stała się obiektem kpin w sieci.
— Wie pani, że jest sporo kpin w związku z tym sławetnym nagraniem? — padło pytanie.
— Tak, ale uczestniczę — odpowiedziała krótko Żukowska.
I choć rozmowa dotyczyła reformy sądownictwa, to właśnie ta scena — wanna, dieta i KRS w jednym wywiadzie — przyciągnęła największą uwagę widzów.