Zorza polarna nad Polską. W tych regionach można ją zaobserwować
Zorza polarna rozświetliła niebo nad północną Polską w nocy z piątku na sobotę, wywołując zachwyt obserwatorów. To jednak dopiero początek – eksperci wskazują, że zjawisko może pojawić się ponownie już dziś, a warunki do jego obserwacji wciąż są sprzyjające.
Zorza polarna nad Polską. Noc, której wielu nie zapomni
Minionej nocy mieszkańcy północnych regionów Polski mogli podziwiać niezwykłe widowisko na niebie. Zorza polarna pojawiła się m.in. nad Pomorzem oraz Suwalszczyzną, malując niebo w odcieniach zieleni, różu i fioletu. Dla wielu osób była to rzadka okazja, by zobaczyć to zjawisko bez konieczności podróży w okolice koła podbiegunowego.
Zjawisko było efektem dotarcia do Ziemi koronalnego wyrzutu masy (CME), czyli ogromnej chmury naładowanych cząstek wyrzuconych przez Słońce. Co ciekawe, jak informowali pasjonaci astronomii, pierwszy wyrzut, który dotarł nad ranem, nie przyniósł spektakularnych efektów. Dopiero drugi okazał się znacznie silniejszy.
„Parametry są obiecujące i jeśli się utrzymają, to na północy kraju można będzie polować na zorzę” – napisał w mediach społecznościowych Mateusz z kanału AstroLife. Jak się okazało, prognozy się sprawdziły.
Czy dziś znów zobaczymy zorzę? Wszystko zależy od warunków
Dobra wiadomość dla miłośników nocnego nieba jest taka, że to jeszcze nie koniec emocji. Eksperci wskazują, że zorza polarna może być widoczna także w kolejną noc, szczególnie w północnych regionach kraju. Największe szanse na ujrzenie zorzy, mają dzisiaj te regiony:
- województwo pomorskie – z takimi miastami jak Gdańsk, Gdynia czy Słupsk
- województwo zachodniopomorskie – obejmuje m.in. Szczecin, Koszalin i Świnoujście
- województwo warmińsko-mazurskie – choć bardziej na północnym wschodzie, również zaliczane do północy kraju (Olsztyn, Elbląg)
Kluczowe znaczenie mają jednak warunki atmosferyczne oraz aktywność geomagnetyczna. Jeśli zachmurzenie będzie niewielkie, a pole magnetyczne Ziemi nadal będzie pod wpływem cząstek słonecznych, szanse na ponowną obserwację są wysokie.
Najlepsze warunki do oglądania zorzy panują z dala od miejskich świateł – na otwartych przestrzeniach, przy czystym niebie i niskim poziomie zanieczyszczenia światłem. Warto patrzeć w kierunku północnego horyzontu, najlepiej między późnym wieczorem a wczesnymi godzinami porannymi.
Jak powstaje zorza polarna? Niezwykła gra światła i kosmosu
Zorza polarna to jedno z najbardziej fascynujących zjawisk atmosferycznych. Powstaje, gdy wysokoenergetyczne cząstki wyrzucane przez Słońce docierają do Ziemi i zderzają się z atomami oraz cząsteczkami gazów w górnych warstwach atmosfery.
Choć może się wydawać, że to groźne zjawisko, nasza planeta jest skutecznie chroniona przez pole magnetyczne. Działa ono jak tarcza, kierując cząstki w stronę biegunów – północnego i południowego. Tam dochodzi do reakcji, które powodują emisję światła o różnych barwach.
Kolory zorzy zależą od rodzaju gazu i wysokości, na której dochodzi do zderzeń. Zielony, najczęściej obserwowany, pochodzi od tlenu, natomiast czerwony czy fioletowy mogą być efektem interakcji z azotem.
Naukowa nazwa tego zjawiska to aurora borealis na półkuli północnej oraz aurora australis na południowej. Nazwa wywodzi się od rzymskiej bogini świtu – Aurory, co doskonale oddaje magiczny charakter tego widowiska.
Choć zorza najczęściej pojawia się w rejonach okołobiegunowych, w okresach wzmożonej aktywności słonecznej może być widoczna znacznie dalej na południe – także w Polsce. I właśnie z takim przypadkiem mamy teraz do czynienia.
Jeśli więc pogoda dopisze, warto dziś wieczorem spojrzeć w niebo. Być może znów rozegra się nad nim spektakl, którego długo się nie zapomina.