6 osób rannych, samochody w strzępach. Konieczne było wezwanie LPR
W jednym z najpoważniejszych wypadków drogowych w ostatnich dniach sześć osób zostało ciężko rannych, a wraki samochodów wyglądały jak pobojowisko. Na miejscu wypadku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by ratować osoby najbardziej poszkodowane i jak najszybciej przetransportować je do szpitali.
- Okoliczności zdarzenia
- Stan rannych
- Ustalenia policji
Okoliczności zdarzenia
We wtorek po południu w jednym z powiatów województwa łódzkiego doszło do groźnego czołowego zderzenia dwóch pojazdów – zdarzenia, które błyskawicznie przyciągnęło na miejsce wszystkie służby ratunkowe. Według lokalnych doniesień, do wypadku doszło tuż po godzinie 14:00, kiedy to kierowcy dwóch samochodów osobowych z nieznanych jeszcze przyczyn zderzyli się na drodze powiatowej.
Na miejscu natychmiast pojawiły się policja, straż pożarna oraz zespoły ratownictwa medycznego. Ze względu na powagę obrażeń oraz konieczność szybkiego działania sanitariusze wezwali Lotnicze Pogotowie Ratunkowe – śmigłowiec LPR wylądował bezpośrednio przy miejscu zdarzenia, by odebrać najciężej poszkodowanych i przewieźć ich do szpitali.
Relacje lokalnych mediów sugerują, że dwa samochody mogły zostać dosłownie zmiażdżone na skutek zderzenia – karoserie pojazdów były mocno zniszczone, co świadczy o dużej sile uderzenia. Na drodze natychmiast utworzyły się utrudnienia, a funkcjonariusze przez dłuższy czas kierowali ruchem i zabezpieczali teren, by ratownicy mogli działać bezpiecznie.
Policja i prokuratura rozpoczęły już wstępne czynności mające na celu odtworzenie przebiegu zdarzenia – m.in. oględziny miejsca wypadku, przesłuchania świadków oraz analizę zapisu kamer drogowych, o ile takie się znajdują w miejscu kolizji.
Stan rannych
Sześć osób uczestniczących w zderzeniu zostało poważnie poszkodowanych. Ratownicy medyczni, którzy pierwsi pojawili się na miejscu, ocenili stan rannych jako ciężki lub bardzo ciężki w kilku przypadkach, co uzasadniło potrzebę lądowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Na miejsce przybyły zarówno karetki pogotowia, jak i jednostki straży pożarnej, które pomagały przy ewakuacji poszkodowanych z pojazdów. Najciężej ranni zostali zaopatrzeni na miejscu i – o ile ich stan na to pozwolił – przetransportowani drogą powietrzną do specjalistycznych placówek medycznych. Kolejne osoby były przewożone karetkami do pobliskich szpitali, gdzie trafią pod opiekę chirurgów i lekarzy oddziałów ratunkowych.
Na razie nie podano szczegółowych informacji o wieku czy płci poszkodowanych, ani tego, czy wśród nich były osoby najbliżej związane (np. rodziny podróżujące razem). Niektóre media wskazują jednak, że obrażenia u części rannych są na tyle poważne, iż wymagały pilnej interwencji chirurgicznej jeszcze w godzinach popołudniowych.
Służby medyczne na terenie województwa zadeklarowały, że – pomimo liczby poszkodowanych – ich najbliższy dyżur i gotowość operacyjna pozwoliły niezwłocznie udzielić pomocy wszystkim zgłoszonym ofiarom wypadku.
Przeczytaj także: Kto odpadł z "Tańca z Gwiazdami"? Oficjalne wyniki
Ustalenia policji
Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia rozpoczęli już szczegółowe czynności wyjaśniające przyczyny wypadku. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady na miejscu kolizji, sporządzili szkice drogi i rozmieszczenia pojazdów oraz rozpoczęli przesłuchania świadków, którzy mogli widzieć moment samego zderzenia lub krótko przed nim.
Jak wskazują źródła lokalne, policjanci sprawdzają różne wersje przebiegu zdarzenia – od błędu jednego z kierowców po możliwe nieuwagi związane z warunkami drogowymi lub technicznymi usterkami pojazdów. Na obecnym etapie żadna z możliwych przyczyn wypdku w miejscowości Podolin (woj. łódzkie) nie została oficjalnie potwierdzona.
Z niewyjaśnionych przyczyn doszło do zderzenia dwóch pojazdów Fiat oraz Renault. Pojazdem marki Fiat podróżował jedynie 29-letni kierujący, natomiast pojazdem marki Renault podróżowało pięć osób, w tym 34-letni kierujący - przekazała mł. asp. Edyta Daroch, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Funkcjonariusze wykonali także badania trzeźwości kierujących oraz zabezpieczyli zapisy z kamer monitoringu (jeśli takie były dostępne w pobliżu), co ma pomóc w jak najpełniejszym odtworzeniu mechanizmu zderzenia. Policja zapowiada, że do czasu zakończenia oględzin oraz weryfikacji wszystkich dowodów nie będzie możliwe określenie dokładnej przyczyny zdarzenia.
Na razie nie są znane żadne zarzuty wobec uczestników wypadku – policja utrzymuje, że pełne ustalenia w tej sprawie mogą zająć jeszcze kilka dni lub tygodni, a wszelkie oficjalne informacje będą przekazywane mediom w miarę postępów śledztwa.