Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Alarm w Warszawie. W piwnicy materiały pirotechniczne
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 02.01.2026 16:18

Alarm w Warszawie. W piwnicy materiały pirotechniczne

Alarm w Warszawie. W piwnicy materiały pirotechniczne
Fot. Canva

Chwile grozy na warszawskiej Białołęce. W sylwestrowy wieczór służby postawiono w stan najwyższej gotowości po zgłoszeniu o materiałach wybuchowych ukrytych w piwnicy jednego z budynków. Na miejscu pojawili się policyjni pirotechnicy, a ulica została zablokowana. Gdy na jaw wyszło, kto stoi za alarmem, wielu przecierało oczy ze zdumienia.

  • Alarm w Warszawie
  • Warszawa: specjaliści ocenili zagrożenie
  • Mężczyzna zatrzymany. Kim jest sprawca?

Alarm w Warszawie

Wszystko zaczęło się od pilnego zgłoszenia, które wpłynęło do służb w sylwestrową noc. 

W sylwestrowy wieczór, 31 grudnia 2025 roku, około godziny 21:00 policja otrzymała zgłoszenie, że w piwnicy przy ul. Tarchomińskiej w Warszawie mogą znajdować się materiały wybuchowe i pirotechniczne – czytamy w relacji z miejsca zdarzenia. 

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze podjęli natychmiastowe działania mające na celu ocenę realnego zagrożenia. Policjanci odłączyli ruch na Tarchomińskiej, a także zabezpieczyli teren wokół piwnicy, aby nikt nieuprawniony nie znalazł się w strefie potencjalnego niebezpieczeństwa. Obawy służb były uzasadnione – materiały wybuchowe i pirotechniczne, zwłaszcza w zamkniętej przestrzeni piwnicy, mogą stanowić ogromne ryzyko dla życia i zdrowia mieszkańców oraz interweniujących ratowników. 

W pierwszych minutach po zgłoszeniu nastroje były bardzo poważne – policjanci oceniali sytuację tak, jakby mieli do czynienia z możliwym wybuchem. Służby przeszukiwały teren i analizowały każdy detal, aby szybko i skutecznie ocenić zagrożenie. Mieszkańcy bloków w pobliżu zostali poinformowani o konieczności zachowania ostrożności, a ulica Tarchomińska przeżyła chwilowy paraliż. 

Ostatecznie, po dokładnym rozpoznaniu miejsca zdarzenia, policjanci nie potwierdzili istnienia realnego zagrożenia – materiały odnalezione w piwnicy okazały się być głównie petardami i pustymi puszkami, a nie substancjami wybuchowymi.

Warszawa: specjaliści ocenili zagrożenie

Ze względu na powagę zgłoszenia, oprócz standardowych patroli policyjnych, na miejsce zdarzenia wezwano również policyjnych pirotechników z Samodzielnego Oddziału Kontrterrorystycznego Policji. Pirotechnicy to wysoko wyspecjalizowani funkcjonariusze przeszkoleni do identyfikowania oraz unieszkodliwiania materiałów niebezpiecznych, w tym materiałów wybuchowych. 

Ich obecność na miejscu świadczyła o tym, że służby potraktowały zgłoszenie bardzo poważnie – każdy sygnał dotyczący potencjalnego zagrożenia wybuchowego traktowany jest jako priorytet, zwłaszcza w kontekście ochrony życia cywilów oraz ratowników. Ocenę sytuacji powierzono właśnie specjalistom od materiałów niebezpiecznych, którzy posiadają odpowiednie narzędzia i wiedzę, by dokładnie zbadać i ocenić ryzyko. 

Pirotechnicy działają zwykle w trudno dostępnych i niebezpiecznych miejscach, wykorzystując specjalistyczne kamery, narzędzia oraz środki ochrony, aby podejść jak najbliżej badanego materiału bez narażania ludzkiego życia. W tym przypadku ich zadaniem było dokładne sprawdzenie piwnicy oraz ocena, czy znajdujące się tam przedmioty rzeczywiście stanowią zagrożenie wybuchowe. 

Po szczegółowej analizie pirotechnicy potwierdzili, że znajdujące się tam przedmioty nie stanowiły realnego zagrożenia – były to głównie petardy i puste puszki, nie materiały wybuchowe w sensie stricte niebezpiecznym. Dzięki temu udało się szybko zakończyć działania i przywrócić normalny ruch na ulicy Tarchomińskiej. 

Mężczyzna zatrzymany. Kim jest sprawca?

Podczas działań interwencyjnych funkcjonariusze zatrzymali 30-letniego mężczyznę, który według zgłoszenia miał mieć związek z gromadzonymi materiałami. Mężczyzna został ujęty i zatrzymany do wyjaśnienia przez policję. 

Co więcej, jak podaje Miejski Reporter, zatrzymany był wcześniej notowany i znany policji. Choć nie ujawniono szczegółów dotyczących jego wcześniejszych przewinień, fakt ten sugeruje, że funkcjonariusze mogli mieć powody, by traktować sytuację z dużą ostrożnością i poważnie rozważać różne możliwe scenariusze. 

Zatrzymanie mężczyzny w kontekście zgłoszenia o materiałach wybuchowych wzbudziło dodatkowe zainteresowanie śledczych. Policja zapowiada dalsze wyjaśnienia i analizę okoliczności całego zdarzenia, w tym motywów zatrzymanego. Szczegóły jego wcześniejszych kontaktów z organami ścigania oraz powody, dla których mógł gromadzić tego typu przedmioty, będą teraz przedmiotem dalszego postępowania. 

Na razie nie ogłoszono nowych zarzutów, jednak fakt, że mężczyzna był wcześniej notowany, może mieć wpływ na dalszy tok śledztwa i kwalifikację prawną jego zachowania. 

Wybór Redakcji
Akcja straży pożarnej
Pożar na Placu Zamkowym w Warszawie. Fajerwerki prawie zniszczyły świąteczny symbol
Pożar, Pożar w Warszawie
Pożar w Warszawie, w mieszkaniu kobieta z trójką dzieci
Pożar
Z ostatniej chwili! Pożar domu jednorodzinnego pod Warszawą. Reanimacja na oczach rodziny
Policja
Eksplozja w Warszawie. Nocna interwencja strażaków
PILNE
Pożar w lokalnym sklepie. Na piętrze lokale mieszkalne
Pożar w Warszawie
Pożar w Warszawie. Ogień strawił kontenery, policja zatrzymała 36-latka. Plotki zdementowane
Sikorski złożył Nawrockiemu "uczciwą ofertę". Dziesiątki wniosków na biurku prezydenta
Radosław Sikorski
Fot. EN/ANDRZEJ IWANCZUK REPORTER
Szef MSZ Radosław Sikorski, ewidentnie zmęczony trwającym od miesięcy impasem w obsadzie kluczowych placówek dyplomatycznych, postanowił wyjść z inicjatywą. W najnowszym wywiadzie na łamach “Gazety Wyborczej” minister spraw zagranicznych rzuca na stół konkretną ofertę, którą określa mianem "uczciwej". Czy prezydent Karol Nawrocki przyjmie te warunki, czy też czeka nas dalszy paraliż polskiej dyplomacji?Sikorski punktuje Nawrockiego. "Nieodpowiedzialna zabawa z ogniem"Paraliż w dyplomacji. Prezydent stawia blokadęSikorski kładzie karty na stół. Propozycja "80 do 20"
Czytaj dalej
Warszawa zalana łzami w Nowy Rok. Nie żyje ikona stolicy
Świeczka
W nocy 1 stycznia 2026 roku stolica obiegła druzgocąca wiadomość. Warszawa po raz kolejny żegna jedno z ostatnich żywych świadectw tamtych najtrudniejszych momentów historii. Miasto, które pamięta ruinę, dym i determinację, znów jest pogrążone w smutku – śmierć ikony Warszawy stała się faktem. Ta postać łączyła pokolenia i była jednym z filarów pamięci o Powstaniu Warszawskim. Choć w ostatnich tygodniach świętowała wyjątkowy jubileusz, który był uhonorowaniem jej życia i odwagi, teraz już jej nie ma. To odejście ma wymiar symboliczny – wraz z nim znika kolejna żyjąca legenda z najbardziej dramatycznych dni miasta. Nie żyje Roman LipiecRoman Lipiec – życie i postawa powstańcaPiękny jubileusz tuż przed odejściem
Czytaj dalej
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: