Blokada na ulicach Warszawy. Tłumy wstrzymały ruch
W sieci systematycznie pojawiają się różne nagrania - zarówno te śmieszne, jak i poważne. Tym razem Tik-Tok obiegł film, ukazujący to, co działo się na jednej z warszawskich ulic. Jadący samochodem nie ukrywali swojego zaskoczenia.
Nagranie ze stolicy
W poniedziałek 24 listopada na TikToku pojawiło się zaskakujące nagranie, na którym możemy dostrzec tłum ludzi ciepło ubranych, dumnie maszerujących przed siebie. Spacerowicze nieśli ze sobą ogromne religijne proporce. Na samym przodzie mężczyzna z dumą niósł krzyż.
Chęć wzięcia udziału w wydarzeniu nie zgasiła nieprzyjemna, zimowa aura ani niska temperatura. Tłum kroczył spokojnie, nie oglądając się na nic.
Internauta nie dowierza w to, co widzi
Nie da się jednak ukryć, że pochód ten wywołał niemałe poruszenie wśród okolicznych mieszkańców i osób, które obok nich przejeżdżały samochodami. Z zaciekawieniem przyglądali się spacerowiczom, a niektórzy to, co zobaczyli, postanowili nagrać. Jeden z filmów pojawił się na Tik-Toku, a internauta, który opublikował post, pozwolił sobie skomentować całe zajście w nieco żartobliwy sposób.
Powiem ludziom w pracy, że spóźniłam się, bo Jezus stanął mi na drodze - czytamy.
Jest reakcja internautów
Nagranie, które pojawiło się na TikToku, szybko zaintrygowało internautów, którzy ochoczo zaczęli je komentować. A co sądzą o tym, co tam dostrzegli? Tu zdania były podzielone, a dyskusja zażarta.
Kolego, oni z Jezusem nie mają nic wspólnego;
Czasami procesja, czasami tęczowy marsz;
Mamy średniowiecze, czy 21 wiek;
Mamy wolność wyznania, wolność wyrażania poglądów. Pielgrzymki, procesje, marsze, parady, imprezy masowe itp. mogą się na szczęście odbywać. Ja też nie lubię, kiedy co jakiś czas jakieś grupy blokują część miasta. Z tymi mi nie po drodze, ale uznaję wspólne prawo do organizowania takich “imprez”;
A dokąd zmierza ta pielgrzymka? I dlaczego po ulicy, chodnika im mało;
A ludzie są źli na marsze równości, ale nie na takie coś;
To znak od Boga, żeby nie iść do pracy - czytamy.