Była 19:06, w "Faktach" przekazali tragiczne wieści. "Trzy dni żałoby narodowej"
Wybiła 19:06, kiedy to w “Faktach” TVN przekzali tragiczne informacje. Hiszpania jest pogrążona w żałobie po dramatycznej katastrofie kolejowej, która w niedzielny wieczór wstrząsnęła krajem i wzbudziła pytania o bezpieczeństwo na nowoczesnych liniach szybkich pociągów. To jedna z najpoważniejszych tragedii kolejowych w Hiszpanii od lat, a śledztwo dopiero się zaczyna.
Noc, która zmieniła trasę z Andaluzji
Do tragedii doszło w niedzielę 18 stycznia około godz. 19:40 w okolicy miejscowości Adamuz w prowincji Kordoba, na południu Hiszpanii. Na prostej i niedawno wyremontowanej trasie dwóch pociągów dużych prędkości doszło do wykolejenia jednego składu, który nieoczekiwanie wpadł na sąsiedni tor. Chwilę później drugie nadjeżdżające szło z dużą prędkością, co doprowadziło do zderzenia i wspólnego wykolejenia obu składów.
W ofiarę dramatycznemu wypadkowi padło co najmniej 39 osób, a ponad 150 zostało rannych – wielu z poważnymi obrażeniami i dziesiątki w stanie ciężkim, wciąż walczą o życie w hiszpańskich szpitalach. To pierwszy taki fatalny wypadek na hiszpańskiej sieci kolei dużych prędkości od początku jej funkcjonowania w 1992 roku.
Śledztwo, hipotezy i pierwsze reakcje
Na razie śledczy nie podjęli ostatecznej decyzji co do przyczyny katastrofy. Władze wykluczyły wstępnie błąd maszynisty oraz nadmierną prędkość składów, które podróżowały z prędkością niższą niż maksymalna dopuszczalna na tym odcinku torów.
Jednym z kluczowych tropów, którymi zajmuje się komisja śledcza, jest infrastruktura torowa – eksperci wskazują na fragment torów, gdzie doszło do pęknięcia łącznika szyn (tzw. fishplate), co mogło spowodować nagłe odchylenie jednego z pociągów. To jeden z najważniejszych elementów dochodzenia, które będzie analizować zarówno stan torów, jak i historię ich konserwacji.
W reakcji na tragedię hiszpański premier Pedro Sánchez odwołał wyjazd na światowe forum ekonomiczne w Davos, podkreślając „całkowitą transparentność” działań i obietnicę wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej katastrofy.
Kraj w szoku i międzynarodowe echa
Hiszpania ogłosiła trzydniową żałobę narodową, a dramatyczne relacje świadków i ratowników mówią o scenach, które wielu porównuje do trzęsienia ziemi – wraki wagonów porozrzucane są na nasypach, a ratownicy wciąż poszukują kolejnych ofiar pod zniszczonymi wagonami.
Katastrofa odbija się szerokim echem także za granicą. Papież Leon XIV wysłał telegram kondolencyjny, składając wyrazy współczucia rodzinom ofiar oraz modląc się o szybki powrót do zdrowia dla rannych.
Lokalne i międzynarodowe środowiska kolejowe zastanawiają się już teraz, czy to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, błąd ludzkiego czynnika czy poważna awaria infrastruktury. Oficjalne wyniki śledztwa mogą zająć tygodnie, a nawet miesiące – i będą kluczowe dla przyszłości hiszpańskiej kolei szybkich prędkości, która dotychczas była uznawana za jedną z najbezpieczniejszych w Europie.