Była 19:15, gdy "Faktach TVN" przekazano wstrząsającą informację. Prezenter nie krył przerażenia
Była 19:15, gdy w “Faktach TVN” przekazano wstrząsającą infromację o dramatycznych chwilach w Tatrach! W środę wieczorem turystka utknęła na kopule szczytowej Wołowca, a dwójka innych turystów straciła orientację na Przełęczy pod Kopą Kondracką. Akcja ratowników TOPR trwała aż 7 godzin, a złowrogie warunki – śnieg, mgła i wiatr – uniemożliwiały użycie śmigłowca. Dzięki bohaterskiej pracy ratowników wszyscy turyści wrócili bezpiecznie do dolin.
Turystka uwięziona na Wołowcu
W środę o godzinie 19:15 do centrali TOPR w Zakopanem zgłosiła się turystka, która utknęła na kopule szczytowej Wołowca. Kobieta poinformowała, że zgubiła orientację w terenie i nie jest w stanie samodzielnie zejść do Doliny Chochołowskiej.
Warunki w Tatrach były wtedy ekstremalne – silny wiatr, opady śniegu i gęsta mgła. Na pomoc wyruszyło czterech ratowników TOPR. Po dotarciu na miejsce ratownicy ogrzali turystkę, założyli jej uprząż i ewakuowali przy użyciu technik linowych.
Jak podkreślają ratownicy, kobieta nie posiadała żadnego specjalistycznego wyposażenia zimowego ani doświadczenia w trudnych warunkach górskich. Bez szybkiej reakcji TOPR mogło dojść do tragedii.
Dramat na Przełęczy pod Kopą Kondracką
W trakcie akcji dyżurny TOPR otrzymał kolejne zgłoszenie – tym razem o dwóch turystach utknionych na Przełęczy pod Kopą Kondracką. Z powodu śniegu i mgły nie mogli odnaleźć szlaku prowadzącego w dół.
Dwóch ratowników dotarło do Doliny Kondratowej pojazdem terenowym, a następnie pieszo ruszyli w kierunku potrzebujących pomocy. Podobnie jak w przypadku turystki na Wołowcu, także oni zostali ogrzani, zabezpieczeni uprzężą i ewakuowani przy użyciu technik linowych.
Cała akcja trwała siedem godzin i była utrudniona przez brak możliwości użycia śmigłowca – ratownicy musieli działać wyłącznie pieszo.
Niebezpieczne warunki w Tatrach – apel ratowników
Środa pokazała, jak zdradliwe mogą być zimowe Tatry. W wyższych partiach gór śnieg gromadził się nierównomiernie – w zagłębieniach terenu i rejonach grani, odsłaniając w niektórych miejscach lód, skały i trawę.
TOPR podkreśla, że poruszanie się w takich warunkach wymaga odpowiedniego przygotowania: raków, czekana, kasku i zestawu lawinowego ABC, a także umiejętności korzystania z tego sprzętu. Każde wyjście w góry bez odpowiedniego doświadczenia i ekwipunku może skończyć się tragicznie.
Dyżurny TOPR apeluje: „Pamiętajmy o odpowiednim planowaniu wyjścia na szlak i śledzeniu prognoz pogody. Nie lekceważmy zimowych warunków – mgła, wiatr i śnieg potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych turystów.”