Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Do otwarcia igrzysk zostało kilka godzin. Kto zdobędzie medale dla Polski? Oto faworyci
Agata Piszczek
Agata Piszczek 06.02.2026 15:41

Do otwarcia igrzysk zostało kilka godzin. Kto zdobędzie medale dla Polski? Oto faworyci

Do otwarcia igrzysk zostało kilka godzin. Kto zdobędzie medale dla Polski? Oto faworyci
fot. pixabay

Kto zdobędzie dla Polski medale olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki nie ma wątpliwości. W rozmowie z „Faktem” wskazał nazwiska zawodników, którzy już dziś są w gronie głównych kandydatów do podium. Wśród nich są gwiazdy łyżwiarstwa szybkiego, ale też sportowcy, którzy mogą sprawić niespodziankę. — Mamy kilka bardzo mocnych kart — przyznaje były medalista olimpijski.

  • Łyżwiarstwo szybkie naszym asem medalowym
  • Snowboard, short track i narty alpejskie. Tu też liczymy na podium
  • Skoki, biathlon i saneczki. Czy doczekamy się sensacji?

Łyżwiarstwo szybkie naszym asem medalowym

Nie jest tajemnicą, że największe nadzieje Polacy wiążą z łyżwiarstwem szybkim. Konrad Niedźwiedzki, który sam w 2014 roku w Soczi sięgnął po brązowy medal olimpijski w drużynie, nie ukrywa, że to właśnie na długim torze widzi największy potencjał medalowy.

— Nie będę oryginalny mówiąc, że najwyżej stoją szanse Damiana Żurka na 500 i 1000 metrów, Kai Ziomek-Nogla na 500 metrów oraz Władimira Semirunnija na 10 kilometrów — podkreśla szef misji.

Szczególnie mocno wybrzmiewa nazwisko Żurka. — Największa szansa medalowa to Żurek na 500 metrów. Kilka razy był już na podium Pucharu Świata i raz pokonał głównego faworyta do złota, Amerykanina Jordana Stolza. Jeśli utrzyma formę sprzed kilku tygodni, medal jest jak najbardziej realny — zaznacza Niedźwiedzki.

Równie interesująco zapowiada się rywalizacja na dystansie 10 000 metrów. — Grono kandydatów do podium liczy pięć, sześć osób i Władek jest w tym gronie — dodaje.

Snowboard, short track i narty alpejskie. Tu też liczymy na podium

Choć łyżwiarstwo szybkie jest numerem jeden, Niedźwiedzki wskazuje także inne dyscypliny, w których Polacy mogą realnie myśleć o medalach. Na czele tej listy znajduje się snowboard.

— Aleksandra Król-Walas w slalomie gigancie równoległym powinna być w ścisłej czołówce — mówi bez wahania. To konkurencja, w której Polka od lat należy do światowej elity.

Duże nadzieje wiązane są również z short trackiem. — Dwa dni później mamy mikst, który stać na medal. Podobnie jak naszych zawodników w konkurencjach indywidualnych na krótkim torze — zauważa szef misji.

Nie można też zapominać o narciarstwie alpejskim. — W gigancie w gronie kandydatek do medalu jest Maryna Gąsienica-Daniel, nasza najlepsza alpejka — przypomina Niedźwiedzki.

Skoki, biathlon i saneczki. Czy doczekamy się sensacji?

Gdy mowa o kolejnych dyscyplinach, rozmówca „Faktu” używa już innego słowa — niespodzianki. — Dalej zaczynamy mówić o potencjalnych niespodziankach, do których trzeba zaliczyć skoki narciarskie, biathlon czy saneczkarstwo — ocenia.

Choć w tych konkurencjach Polacy nie są stawiani w roli faworytów, historia igrzysk wielokrotnie pokazywała, że właśnie tam rodzą się największe sensacje.

Na koniec Niedźwiedzki zdradza, jaki wynik uzna za sukces. — Liczę na to, że poprawimy dorobek z Pekinu, gdzie był jeden medal. Patrząc nawet tylko na łyżwiarstwo, lepszego punktu wyjścia przed igrzyskami nie da się sobie wyobrazić. Najważniejsze, że wszyscy przylecieli do Włoch zdrowi — podsumowuje.

Jedno jest pewne: przed Polakami kilkanaście dni ogromnych emocji. A medale? Jak mówi szef misji — mamy realne argumenty, by o nie walczyć.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: