Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Dostał mandat za przekroczenie prędkości o 1 km/h. Policja nie miała wyjścia
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 09.12.2025 17:45

Dostał mandat za przekroczenie prędkości o 1 km/h. Policja nie miała wyjścia

Dostał mandat za przekroczenie prędkości o 1 km/h. Policja nie miała wyjścia
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Zdjęcie blankietu obiegło sieć, a bohater historii długo przecierał oczy: „serio 50 zł mandatu za 1 km/h?”. Brzmi jak żart z dyżurnym sarkazmem Internetu, ale przepisy są bezlitosne. Dlaczego taki mandat w ogóle się pojawił i kiedy policjant może wystawić go bez mrugnięcia okiem?

Co się wydarzyło i skąd te 50 zł?

W poniedziałek, 9 grudnia 2025 r., w sieci pojawiło się zdjęcie mandatu: 50 zł za przekroczenie prędkości o 1 km/h. Brzmi jak pomyłka, ale według taryfikatora do 10 km/h ponad limit to właśnie 50 zł i 1 punkt. I tyle — żadnej „magicznej amnestii” za minimalne przewinienie. Historia odbiła się szerokim echem, bo wielu kierowców wciąż żyje miejską legendą, że „do +10 nikt nie karze”. To mit. 

Jeśli po odjęciu błędu pomiarowego wciąż zostaje +1 km/h, mandat jest zgodny z prawem. Źródłem zamieszania często bywa różna praktyka: jeden patrol puszcza wolno, inny trzyma się tabeli co do przecinka. O sprawie jako pierwsi pisali dziennikarze motoryzacyjni, publikując zdjęcie i przypominając literalne brzmienie stawek.

Co się tak naprawdę wydarzyło i za co był taki mandat?

Taryfikator bez tajemnic: liczby, które bolą

Serce historii to proste równanie: do 10 km/h ponad limit = 50 zł mandatu. W kolejnych progach robi się drożej: 11–15 km/h kosztuje 100 zł, 16–20 km/h — 200 zł. Po 31–40 km/h wjeżdżamy już na 800 zł i 9 punktów. Maksymalny mandat „na miejscu” może sięgnąć 5000 zł, a przy recydywie część kar podwaja się. Brzmi ostro? Tak ma być — ustawodawca od lat przykłada śrubę, licząc na spadek prędkości i statystyk wypadków. W praktyce najwięcej emocji budzi jednak margines błędu sprzętu. Fotoradary CANARD zwykle pracują z tolerancją ±3 km/h do 100 km/h (powyżej — 3%), dlatego zdjęcia z +1 km/h z automatów to rzadkość. Ale patrol z ręcznym miernikiem? Po odjęciu błędu wciąż może zostać „goły” 1 km/h — i bingo, 50 zł.

Zaskoczenie numer dwa: wbrew obiegowej opinii przepisy nie nakazują „darować” do 10 km/h. To tylko praktyka ustawień w automatach i zdrowy rozsądek niektórych patroli. Formalnie karalne jest już przekroczenie o 1 km/h — o ile wynik po odliczeniu błędu nadal przekracza limit.

Efekt domina: co grozi po „+1” i jak się bronić

Konsekwencje nie kończą się na drobnej opłacie. Dochodzi 1 punkt, a limit to 24 (dla świeżych kierowców 20). Parę takich „drobiazgów” i trzeba jechać na kursy redukujące punkty albo pilnować się jak chirurg na sali operacyjnej. Co robić, by nie wpaść? Zostaw sobie „bufor” 3–5 km/h, korzystaj z tempomatu, a w mieście ustaw przypomnienia prędkości w nawigacji. 

Gdy masz wątpliwości co do pomiaru, możesz odmówić przyjęcia mandatu i iść do sądu – to nie „finezja prawna”, tylko zwykła procedura. Pamiętaj jednak, że spór wygrywa się dowodami: stan drogi, widoczność, certyfikat legalizacji urządzenia, sposób pomiaru. „Ale jechałem tylko o kilometr szybciej” to za mało.

Wybór Redakcji
Policjantka pod wpływem alkoholu
Nietrzeźwa policjantka za kierownicą. Grożą jej poważne konsekwencje
Tafla lodu
Zimowa pułapka nad wodą. Lód załamał się pod dziećmi
Śnieg na S8
Koszmarne warunki na S8. Praktycznie nie widać jezdni
Nagranie
Pieszy wszedł na czerwonym i ruszył za autem. Nagranie obiegło sieć
Tory kolejowe
Wypadek na torach. Jedna osoba nie żyje, ruch pociągów wstrzymany
Urzędnik
Nawet 5000 zł kary za złamanie przepisów. Właściciele domów uważajcie, ruszyły kontrole
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: