Dramat w Mediolanie. Tramwaj z impetem wbił się w kamienicę. Są ofiary i dziesiątki rannych
Popołudniowy ruch, zwykły dzień i chwila, która zmieniła wszystko. Nagle rozległ się huk, a spokojna ulica zamieniła się w scenę dramatycznej akcji ratunkowej. Mieszkańcy mówią o sekundach grozy i chaosie, który trudno opisać słowami.
- Tramwaj nagle zmienił tor jazdy
- Ranni leżeli na ulicy
- Trwa śledztwo w sprawie przyczyn
Tramwaj nagle zmienił tor jazdy
Do tragedii doszło w piątek około godziny 16 w centrum Mediolan. Tramwaj, który według świadków powinien poruszać się prosto przez skrzyżowanie, niespodziewanie gwałtownie skręcił w lewo, wypadł z torów i z dużą prędkością uderzył w kamienicę. Siła zderzenia była ogromna – kabina motorniczego oraz przednia część wagonu zostały poważnie zniszczone.
Według informacji przekazanych przez służby, zginęły co najmniej dwie osoby, a 38 zostało rannych. Wśród poszkodowanych są osoby w stanie ciężkim. Na nagraniach, które pojawiły się w mediach społecznościowych, widać moment, w którym skład nagle zmienia kierunek jazdy i po chwili wbija się w budynek. Świadkowie relacjonują, że wszystko wydarzyło się błyskawicznie.
— Myślałem, że to trzęsienie ziemi. To było straszne — mówił jeden z pasażerów w rozmowie z agencją ANSA. Jak dodał, wielu ludzi doznało obrażeń, a część pasażerów była zdezorientowana i w szoku.
Ranni leżeli na ulicy
Chwilę po wypadku ulica zamieniła się w pole ratunkowej mobilizacji. Na miejsce błyskawicznie dotarły karetki pogotowia, straż pożarna i policja. Na zdjęciach i nagraniach widać rannych leżących na asfalcie, opatrywanych przez ratowników. Niektórzy zostali przykryci kocami termicznymi, inni siedzieli na krawężnikach, próbując dojść do siebie po wstrząsie.
Media informują, że jedna osoba została zakleszczona pod tramwajem i wymagała specjalistycznej pomocy technicznej. Ratownicy pracowali w trudnych warunkach, starając się jak najszybciej wydobyć poszkodowanych i przetransportować ich do szpitali. Ruch w tej części miasta został całkowicie wstrzymany, a teren zabezpieczono taśmami i patrolami policji.
Trwa śledztwo w sprawie przyczyn
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do nagłej zmiany toru jazdy. Śledczy analizują zapisy monitoringu, stan techniczny pojazdu oraz działanie infrastruktury torowej. Rozważane są różne scenariusze – od awarii technicznej po błąd ludzki.
Władze miasta zapowiedziały dokładne dochodzenie i wsparcie dla rodzin ofiar. Katastrofa w sercu Mediolanu wstrząsnęła mieszkańcami i turystami, którzy licznie odwiedzają włoską stolicę mody. To jedno z najpoważniejszych zdarzeń komunikacyjnych w mieście w ostatnich latach, które na długo pozostanie w pamięci świadków tej dramatycznej chwili.