Dziennikarz TVN24 przerwał milczenie po starciu z prezydentem. Nie gryzł się w język
Mateusz Półchłopek z TVN24 nie kryje emocji po burzliwej wymianie zdań z prezydentem Karolem Nawrockim. “Rolą dziennikarzy jest zadawanie pytań” – pisze w mediach społecznościowych.
Starcie na konferencji prasowej w Przemyślu
Do niezwykle napiętej sytuacji doszło podczas konferencji prasowej w Przemyślu, gdzie prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem z okazji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Po oficjalnej części przyszedł czas na pytania dziennikarzy.
Na zakończenie wydarzenia reporter TVN24, Mateusz Półchłopek, zwrócił się do prezydenta Nawrockiego z pytaniem o relacje węgierskiego premiera Viktor Orbán z prezydentem Rosji Władimir Putin. Pytanie to najwyraźniej wywołało irytację głowy państwa.
“O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski” – odpowiedział Nawrocki, zatrzymując się w trakcie odchodzenia. Gdy dziennikarz próbował kontynuować, prezydent dodał:
“Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan? Do widzenia.”
Nagranie z wymiany zdań błyskawicznie obiegło media i sieci społecznościowe, wywołując falę komentarzy i spekulacji.
Słowa dziennikarza po medialnym zgiełku
Po burzy medialnej głos zabrał sam Mateusz Półchłopek. W swoim wpisie na platformie X przyznał, że był zaskoczony tak emocjonalną reakcją polityka. “W mojej kilkunastoletniej pracy po raz pierwszy spotkałem się z tak gwałtowną odpowiedzią na pytanie skierowane do Prezydenta RP” – napisał.
Podkreślił przy tym, że rolą dziennikarzy jest zadawanie pytań i dociekanie tematów istotnych dla opinii publicznej. Półchłopek zaznaczył, że jego pytanie nie miało na celu prowokacji, lecz rzetelne wyjaśnienie sprawy dotyczącej relacji politycznych między państwami.
Dziennikarz dodał, że mimo krytyki jest przekonany, iż wykonywał swoją pracę w pełni profesjonalnie. “Rolą dziennikarzy jest pytać, a nie tylko przytakiwać politykom” – stwierdził.
Internauci reagują – kto miał rację?
Pod wpisem Półchłopka pojawiła się lawina komentarzy. Opinie internautów są wyraźnie podzielone.
Część komentujących broniła prezydenta, wskazując, że pytanie było prowokacyjne i wywołało emocjonalną reakcję. Nie brakowało też ostrych słów pod adresem dziennikarza:
- “Dziennikarz powinien przede wszystkim słuchać swojego rozmówcy. Panu niestety tej umiejętności zabrakło.”
- “Zrobiłeś z siebie kretyna, pan Prezydent przywrócił ci ustawienia fabryczne i tyle.”
Inna część internautów stała po stronie dziennikarza, chwaląc jego odwagę i podkreślając wagę zadawania trudnych pytań:
- “Zadał Pan słuszne pytanie i jak najbardziej na miejscu.”
- “Rolą dziennikarzy jest pytać. Niedojrzałość i chamskie odzywki prezydenta obnażają jego samego.”
W sieci pojawiły się również komentarze bardziej neutralne, zauważające, że zarówno prezydent, jak i dziennikarz wykonali swoje role, choć emocje w tym przypadku wzięły górę nad dyplomacją.