Ewakuacja Sądu. Alarm podczas rozprawy. Zdarzenie na minuty przed wyrokiem
Dramatyczne sceny w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Chwilę przed ogłoszeniem wyroku w głośnej sprawie w budynku rozległ się alarm, a wszystkie osoby zostały natychmiast ewakuowane. Sędziowie i uczestnicy rozprawy musieli opuścić gmach dosłownie na moment przed finałem procesu. Na miejscu pojawiły się służby, a sprawa została wstrzymana.
Wstrząsające okoliczności zdarzenia
Do zdarzenia doszło w Sądzie Okręgowym w Katowicach, gdzie zaplanowano ogłoszenie wyroku w sprawie apelacyjnej. Około godziny 11:20–11:30 w budynku uruchomił się alarm, który doprowadził do natychmiastowej ewakuacji całego obiektu. Jak przekazano, wszystkim osobom przebywającym w sądzie polecono bezzwłoczne opuszczenie budynku.
Według relacji obecnych na miejscu, sygnały alarmowe pojawiły się w momencie, gdy sala rozpraw była przygotowana do ogłoszenia decyzji sądu. Ewakuacja objęła zarówno pracowników wymiaru sprawiedliwości, jak i uczestników postępowania oraz publiczność. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które zabezpieczyły teren i rozpoczęły procedury sprawdzające.
Rzecznik sądu potwierdził, że decyzja o ewakuacji dotyczyła całego gmachu i miała charakter natychmiastowy. Celem było zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym w budynku, a dalsze czynności sądowe zostały wstrzymane do odwołania.
Kto był sądzony i czego dotyczyła sprawa
W momencie alarmu sąd zajmował się głośną sprawą apelacyjną Tomasza Sz., który był oskarżony o działania wobec ciężko chorych pacjentek. Według ustaleń sądu pierwszej instancji, mężczyzna miał oferować tzw. „terapie” bez podstaw medycznych, wykorzystując zaufanie osób chorych.
Sprawa dotyczyła również dwóch kobiet, które korzystały z jego usług i które – jak wynika z akt – zmarły. Oskarżony miał podważać diagnozy lekarskie i proponować alternatywne metody „leczenia”, za które pobierał wysokie opłaty. W toku procesu apelacyjnego obie strony postępowania złożyły odwołania – obrona domagała się uniewinnienia, natomiast prokuratura surowszej kary.
Rozprawa była jednym z najbardziej oczekiwanych etapów postępowania, a w momencie alarmu sąd miał przejść do ogłoszenia wyroku. Ostatecznie jednak nie doszło do jego ogłoszenia, ponieważ ewakuacja przerwała przebieg posiedzenia i uniemożliwiła zakończenie sprawy.
Możliwe przyczyny alarmu
Na chwilę obecną nie ma oficjalnego potwierdzenia, co było przyczyną uruchomienia alarmu w sądzie w Katowicach. Służby nie podały informacji, czy doszło do realnego zagrożenia, czy był to fałszywy alarm.
W podobnych sytuacjach w przeszłości w Polsce najczęściej przyczyną takich ewakuacji były fałszywe zgłoszenia o podłożeniu ładunków wybuchowych lub inne sygnały wymagające sprawdzenia budynku. Każdy taki przypadek traktowany jest jednak przez służby jako potencjalne zagrożenie i wymaga natychmiastowej reakcji.
Na ten moment trwają czynności wyjaśniające, a wszystkie osoby ewakuowane z budynku oczekiwały na dalsze decyzje służb i administracji sądu. Nie podano również informacji, kiedy możliwe będzie wznowienie rozprawy ani ogłoszenie wstrzymanego wyroku. Nie brakuje jednak hipotez i teorii spiskowych, że nie był to przypadek.