Gdzie jechać na grzyby? „Prawdziwek wielkości dzbanka”, już wiadomo, gdzie jest najlepsze miejsce
Tegoroczny sezon grzybowy wystartował z niespotykaną dotąd siłą i zaskoczył nawet najbardziej doświadczonych leśnych wyjadaczy. Podczas gdy dla wielu osób kapryśna pogoda, obfite deszcze i wysoka wilgotność powietrza bywają uciążliwe, dla miłośników leśnych zbiorów okazały się prawdziwym błogosławieństwem.
Na przełomie pór roku polskie lasy dosłownie obrodziły leśnym złotem znacznie wcześniej niż zwykle. W sieci wyrósł prawdziwy wysyp zachwycających zdjęć, na których dumni grzybiarze chwalą się pełnymi koszami okazałych prawdziwków, szlachetnych podgrzybków czy aromatycznych kurek. Niezwykła aura sprawiła, że w całej Polsce wybuchła prawdziwa gorączka grzybobrania, a leśne ostępy opanowali pasjonaci poszukujący najpiękniejszych okazów.
Sezon na grzyby oficjalnie rozpoczęty
Choć tradycyjnie uznaje się, że prawdziwy szczyt grzybowego urodzaju przypada dopiero na drugą połowę września, przyroda po raz kolejny pokazała, że nie uznaje sztywnych reguł i kalendarzowych schematów. O tym, jak spektakularne plony można zdobyć już teraz, przekonał się reporter TVN Warszawa Artur Węgrzynowicz. Dziennikarz wybrał się na leśny spacer w okolice wawerskiego Aleksandrowa, tuż obok otuliny Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.
Jego wyprawa okazała się strzałem w dziesiątkę – z gęstwiny leśnego runa wyciągnął gigantycznego prawdziwka rozmiarem przypominającego sporej wielkości dzbanek. Opublikowane przez niego kadry błyskawicznie obiegły internet, rozpalając wyobraźnię i zachęcając tysiące mieszkańców stolicy do natychmiastowego ruszenia w teren.
Gdzie jechać na grzyby?
Planując wyprawę z koszykiem, trzeba jednak pamiętać o kluczowych zasadach i uniknąć kosztownych pułapek prawnych. Mieszkańcy Warszawy muszą mieć na uwadze, że wstęp do niektórych popularnych kompleksów jest surowo zabroniony. Las Bielański oraz Las Kabacki to chronione rezerwaty przyrody, w których za zbieranie grzybów grożą wysokie mandaty. Z kolei na terenie kultowego Kampinoskiego Parku Narodowego zbiór jest ściśle limitowany i dostępny wyłącznie dla osób zameldowanych w konkretnych obszarach.
Zapaleni grzybiarze z Mazowsza nie muszą jednak załamywać rąk. Eksperci, w tym profesor Andrzej Grzywacz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, jednoznacznie podpowiadają, że na obfite łowy najlepiej udać się do nadleśnictw Celestynów i Wyszków oraz w głębokie ostępy Puszczy Białej i Puszczy Zielonej.
Jak zbierać grzyby?
Wielkie grzybobranie trwa jednak w całej Polsce, a prawdziwym zagłębiem obfitości tradycyjnie pozostają również gęste lasy województwa śląskiego, skąd każdego roku docierają doniesienia o niesamowitych zbiorach. Wybierając się na leśne łowy, należy jednak zachować szczególną ostrożność, chłodną głowę i bezwzględną rozwagę.
Leśne runo kryje bowiem nie tylko smaczne i pożywne gatunki, ale również groźne, łudząco podobne grzyby trujące, których pomyłkowe spożycie może skończyć się tragicznym w skutkach zatruciem. Podstawowa zasada każdego doświadczonego grzybiarza pozostaje niezmienna: do koszyka trafiają wyłącznie te okazy, co do których mamy absolutną, stuprocentową pewność.