Jackowski nie ma wątpliwości. To powiedział o Marcie Nawrockiej
Mocne słowa, których nikt się nie spodziewał, padły w kontekście przyszłości Marty Nawrockiej – żony prezydenta Polski. Znany jasnowidz Krzysztof Jackowski zrobił niedawno coś, co z miejsca wywołało burzę komentarzy w mediach społecznościowych i na portalach plotkarskich.
- Nieoczekiwane słowa jasnowidza
- Burza w sieci i mediach plotkarskich
- Przyszłość żony prezydenta pod lupą
Jackowski: „Widzę symbol, który mówi jedno…”
Choć wiele osób spodziewało się, że Marta Nawrocka pójdzie utartą drogą po poprzednich pierwszych damach i będzie ikoną elegancji albo kulisów salonowych, jasnowidz ma zupełnie inną wizję. Jackowski przekonuje, że w kontekście jej przyszłej aktywności ważny jest jeden konkretny element – dzieci.
Według niego to właśnie w działaniach związanych z najmłodszymi – ich problemami, bezpieczeństwem i edukacją – można upatrywać klucz do tego, jak szeroka publiczność zapamięta pierwszą damę. To nie tylko sucha przepowiednia, ale symboliczna wskazówka, którą Jackowski miał „odczuć” w swojej wizji – i to właśnie ta część wypowiedzi najbardziej przykuła uwagę komentatorów.
Mam wrażenie, że ona się nie będzie na nikim wzorowała, ona będzie robiła swoje jako żona prezydenta. I powiem, że mnie się kojarzy, iż ona będzie twarzą czegoś, czego symboliką są dzieci. Społecznie będzie twarzą fundacji, która będzie miała związek z dziećmi - powiedział Krzysztof Jackowski.
To jednak nie wszystko. O tym mówiła też Marta Nawrocka.
Plany Marty Nawrockiej: realne działania czy tylko „proroctwo”?
Nie jest to jedynie fantazja „człowieka z wizjami” – sama Marta Nawrocka wielokrotnie podkreślała, że sprawy dotyczące rodzin i młodych ludzi są jej bliskie. W publicznych wypowiedziach mówiła wprost o problemach takich jak cyberprzemoc, hejt wobec dzieci czy konieczność edukacji cyfrowej, a także o swojej roli jako mamy – co sugeruje, że jej zainteresowanie tymi tematami ma podstawy w życiu codziennym, a nie tylko w przepowiedniach.
Znalazłam się w nowej sytuacji, nigdy nie byłam osobą publiczną, powoli w to wchodzę, poznaję problemy, na tej mojej małej kampanijnej trasie, poznaję troski i radości tych ludzi. Dobrze czuję się w obszarach młodzieży, bo jestem mama nastolatka, dziewczynki 7-letniej i prawie dorosłego chłopaka. Tu widzę takie tematy do poruszenia jak hejt, cyberprzemoc, higiena cyfrowa, tu trzeba uświadamiać nie tylko dzieci, ale i rodziców. Kolejną sfera, w której dobrze się czuję to osoby niepełnosprawne, widzę duży problem i chciałbym tym się zająć. Dobrze czuję się też z kobietami, lubię ich słuchać, i z nimi rozmawiać - opowiedziała Marta Nawrocka.
Marta Nawrocka mówiła również na łamach telewizji “wPolsce24.” o powstaniu fundacji i o hejcie.
To będzie walka z hejtem, walka z przemocą w internecie. Będzie to pomoc osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom, widzę, że system nie do końca działa jak trzeba i widzę, że wsparcie dla rodzin osób niepełnosprawnych też jest potrzebne. Będzie taki program "Oddech dla bohaterek" dla matek dzieci, osób z niepełnoprawnościami, które mogłyby odetchnąć od ciężkiej pracy, od opieki nad dziećmi - stwierdziła Pierwsza Dama.
Co to oznacza dla niej i dla opinii publicznej?
Komentarz jasnowidza nie przeszedł bez echa i szybko przestał być traktowany wyłącznie jako sensacyjna ciekawostka. Niemal natychmiast w mediach społecznościowych pojawiły się liczne głosy internautów, którzy zaczęli łączyć jego słowa z wcześniejszymi spekulacjami krążącymi wokół Marty Nawrockiej. Dyskusja nabrała tempa, a wpisy i komentarze były szeroko udostępniane, co tylko spotęgowało zainteresowanie tematem i wywołało falę emocjonalnych reakcji.
Analizy aktywności w mediach społecznościowych z ostatnich miesięcy pokazują, że wiele osób postrzega Martę Nawrocką przede wszystkim przez pryzmat jej roli matki oraz tego, jak może reprezentować wartości rodzinne w nowej, bardziej eksponowanej roli społecznej. Internauci często zastanawiają się, w jaki sposób odnajdzie się w oczekiwaniach opinii publicznej i czy sprosta wizerunkowi, jaki tradycyjnie przypisuje się żonie prezydenta. To właśnie te narracje sprawiają, że każda wypowiedź czy komentarz na jej temat wywołuje tak żywą i szeroką debatę.