Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Runął mur skalny, nie żyje maszynista
W Katalonii doszło do dramatycznego wypadku kolejowego. Na trasie pod Barceloną w pociąg lokalnej linii uderzył zawalający się mur skalny. Bilans zdarzenia to kilkadziesiąt rannych pasażerów oraz śmierć maszynisty.
- Mur runął na tor. Dramat na trasie pod Barceloną
- Akcja ratunkowa i rosnący bilans rannych
- Ulewne deszcze, zawieszony ruch i problemy infrastruktury
Mur runął na tor. Dramat na trasie pod Barceloną
Do wypadku doszło na odcinku kolejowym między miejscowościami Gelida i Sant Sadurní d’Anoia, w prowincji Barcelona. Pociąg podmiejski poruszał się po standardowej trasie, gdy nagle na torowisko osunął się fragment muru oporowego zbudowanego przy skalnym zboczu. Konstrukcja nie wytrzymała najprawdopodobniej intensywnych opadów deszczu, które od kilku dni nawiedzają region. Spadające elementy uderzyły bezpośrednio w nadjeżdżający skład, powodując obrażenia u wielu pasażerów oraz śmiertelne obrażenia maszynisty.
Regionalne służby ochrony ludności przekazały, że mur zawalił się w sposób nagły, nie pozostawiając czasu na reakcję. Pociąg nie zdążył wyhamować, a siła uderzenia była na tyle duża, że część pasażerów doznała urazów w wyniku gwałtownego hamowania i zderzenia z elementami wnętrza wagonów. Początkowo informacje o liczbie poszkodowanych były rozbieżne, jednak w miarę trwania akcji ratunkowej bilans rannych systematycznie rósł.
Zdarzenie wywołało ogromne poruszenie w regionie, szczególnie że linia ta jest intensywnie wykorzystywana przez mieszkańców do codziennych dojazdów do pracy i szkół. Ruch na trasie został natychmiast wstrzymany, a pasażerowie innych składów musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami komunikacyjnymi.
Akcja ratunkowa i rosnący bilans rannych
Na miejsce katastrofy skierowano znaczne siły ratownicze. W akcji uczestniczyło około 40 zastępów straży pożarnej, 20 zespołów ratownictwa medycznego oraz funkcjonariusze katalońskiej policji Mossos d’Esquadra. Służby zabezpieczyły teren, ewakuowały pasażerów i udzielały pomocy poszkodowanym zarówno na miejscu, jak i w pobliskich szpitalach. Cztery osoby trafiły na oddziały intensywnej terapii w stanie ciężkim.
Pierwsze doniesienia mówiły o kilkunastu rannych, jednak wraz z napływem kolejnych informacji liczba poszkodowanych wzrosła do 37. Agencja EFE potwierdziła również śmierć maszynisty, który doznał poważnych obrażeń w chwili uderzenia muru w kabinę prowadzącego pociąg. Jego zgon nadał sprawie szczególnie tragiczny wymiar i skłonił władze do zapowiedzi dokładnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
W akcję informacyjną włączyli się przedstawiciele regionalnych władz. Szef rządu Katalonii, Salvador Illa, mimo hospitalizacji w Barcelonie, pozostaje w stałym kontakcie z administracją i służbami na miejscu katastrofy. Jego biuro przekazało, że priorytetem jest pomoc poszkodowanym oraz szybkie przywrócenie bezpieczeństwa na kluczowych liniach kolejowych regionu.
Ulewne deszcze, zawieszony ruch i problemy infrastruktury
Katastrofa pod Barceloną miała miejsce w czasie wyjątkowo trudnych warunków pogodowych. W Katalonii obowiązuje stan alarmowy związany z intensywnymi opadami deszczu i ryzykiem powodzi. W wielu miejscach regionu dochodzi do lokalnych podtopień, osunięć ziemi oraz zniszczeń infrastruktury. Media informowały także o odnalezieniu ciała mężczyzny porwanego przez nurt wody wraz z samochodem w prowincji Girona.
W niemal tym samym czasie doszło do wykolejenia się innego pociągu podmiejskiego w okolicach Girony. Tam również na torach znalazły się kamienie i fragmenty skał, jednak w tym przypadku nikt nie odniósł obrażeń. Te dwa zdarzenia wzmocniły obawy dotyczące stanu infrastruktury kolejowej w regionie. Państwowy zarządca sieci kolejowej zdecydował o czasowym zawieszeniu ruchu pociągów Rodalies, wskazując na zagrożenia wynikające z pogody i uszkodzeń torów.
Problemy katalońskiej kolei podmiejskiej od lat są przedmiotem krytyki. Media regularnie zwracają uwagę na niedoinwestowanie sieci, awarie trakcji i opóźnienia. Ostatnie wypadki, które nastąpiły krótko po in