Katastrofa na Morzu Bałtyckim! Prom uszkodzony przez lód
Prom uległ poważnemu uszkodzeniu przez kry lodowe. Teraz mieszkańcy wyspy muszą korzystać z ograniczonego połączenia lodołamaczem, a turyści proszeni są o odłożenie podróży.
- Lodowe zagrożenie odcięło wyspę
- Lodołamacz jako jedyne połączenie
- Kryzys pokazuje wyzwania zimowej wyspy
Lodowe zagrożenie odcięło wyspę
Prom kursujący między Rugią a Hiddensee został poważnie uszkodzony przez kry lodowe, mimo że jednostka była przystosowana do pływania po lodzie. Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę, a prom został odholowany do stoczni w Stralsundzie w celu naprawy.
Problemy z transportem są szczególnie dotkliwe dla mieszkańców wyspy, którzy regularnie muszą podróżować na stały ląd - m.in. w sprawach medycznych. To pierwsza poważna awaria tego typu od lat, a niemieckie media podkreślają, że zima 2026 jest jedną z najzimniejszych od 2017 roku, ze średnią temperaturą stycznia poniżej zera. Sytuacja pokazała, jak bardzo infrastruktura wysp zależy od jednostek wodnych i jak kruche może być połączenie z kontynentem w ekstremalnych warunkach pogodowych.
Lodołamacz jako jedyne połączenie
Obecnie mieszkańcy Hiddensee mogą korzystać jedynie z lodołamacza „Swanti”, który przewozi maksymalnie około 20 osób na raz. Jednostka kursuje według awaryjnego harmonogramu i służy wyłącznie zapewnieniu podstawowych potrzeb mieszkańców wyspy.
Burmistrz Thomas Gens podkreślił, że niektóre osoby są całkowicie uzależnione od podróży na stały ląd i awaryjne połączenie umożliwia m.in. dojazd do szpitali i punktów medycznych. Turyści zostali poproszeni o odłożenie planowanych wizyt do 3 lutego, aby nie komplikować sytuacji. Wzmożono również obecność policji na wyspie, która ma zapewnić gotowość operacyjną w trudnych warunkach i wspierać akcje ratunkowe, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Kryzys pokazuje wyzwania zimowej wyspy
Poważna awaria promu ujawnia słabości wyspowych połączeń w ekstremalnych warunkach pogodowych. Dla około 1000 mieszkańców Hiddensee codzienne życie zależy od sprawnego transportu wodnego, a ograniczenia w komunikacji oznaczają poważne utrudnienia w dostępie do usług i bezpieczeństwa.
Awaryjne połączenie lodołamaczem, choć nie rozwiązuje wszystkich problemów, pozwala utrzymać podstawowe funkcje wyspy i daje czas na naprawę promu. Eksperci przewidują, że ekstremalne zimy, takie jak obecna, mogą w przyszłości wymagać jeszcze bardziej zaawansowanych zabezpieczeń i alternatywnych środków transportu dla zamieszkałych wysp na Morzu Bałtyckim.