Koszmar w Ząbkach! Znana jest przyczyna pożaru, o którym mówiła cała Polska
W podwarszawskich Ząbkach 3 lipca 2025 roku doszło do jednego z największych pożarów mieszkaniowych w ostatnich latach, który objął dach i wiele kondygnacji bloku mieszkalnego przy ul. Powstańców 62. Dzisiaj prokuratura ujawniła wnioski biegłych oraz najbardziej prawdopodobną przyczynę zdarzenia. Oto, co ustalono i co to oznacza dla śledztwa oraz mieszkańców.
- Najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru według biegłych
- Skala zniszczeń
- Śledztwo i dalsze kroki prokuratury
Najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru według biegłych
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie ujawniła właśnie opinię biegłych z Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznawania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie, którzy zbadali przebieg pożaru bloku przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach. Z ich opinii wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru było zaprószenie ognia.
Do pożaru doszło 3 lipca 2025 roku około godziny 19:00. Ogień pojawił się w przestrzeni dachowej nad jednym z lokali i szybko objął trzy połączone ze sobą budynki mieszkalne, rozprzestrzeniając się po elementach konstrukcyjnych dachu. Biegli stwierdzili, że inicjacja spalania miała miejsce między elementami poszycia dachu nad lokalem, a nie bezpośrednio w pomieszczeniach mieszkań.
Według śledczych opinia ekspercka nie wskazuje, by ogień miał związek z działaniem lub zaniechaniem konkretnej osoby. Pomimo że przyczyna została określona jako naturalna, dalsze szczegóły ustaleń ekspertów nie zostały jeszcze upublicznione w pełnej wersji. Śledztwo nadal trwa, a opinia biegłych otwiera nowe spojrzenie na przyczyny tragicznego zdarzenia.
Skala zniszczeń
Pożar miał dramatyczne skutki dla mieszkańców budynku przy ul. Powstańców 62. Ogień objął dach i górne kondygnacje trzysegmentowego budynku, powodując poważne uszkodzenia strukturalne i pozostawiając wiele rodzin bez dachu nad głową. Strażacy przeszukali wszystkie pomieszczenia, ale nie znaleziono żadnych ofiar ani poszkodowanych zwierząt.
Trzy osoby, które znajdowały się na zewnątrz, odniosły lekkie obrażenia i nie wymagały hospitalizacji. Trzech ratowników, w tym dwóch strażaków PSP, także otrzymało pomoc medyczną. Zniszczenia były ogromne, części budynku zostały poważnie nadpalone, a wiele mieszkań stało się niezdatnych do zamieszkania. Śledczy zwrócili uwagę także na kwestie związane z konstrukcją budynku i systemami zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Choć nie stwierdzono nieprawidłowości w ich stosowaniu przez zarządcę, w komunikacie podkreślono, że na etapie budowy nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy dotyczących grodzi przeciwpożarowych, które mogły ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia.
Śledztwo i dalsze kroki prokuratury
Śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach zostało wszczęte dzień po pożarze, tj. 4 lipca 2025 roku, przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga. W akcie śledztwa prokuratura wskazała, że pożar mógł stanowić bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców budynku oraz znajdującego się niżej garażu podziemnego. W kolejnych miesiącach prokuratura wielokrotnie powoływała biegłych i przedłużała śledztwo, aby zgromadzić jak najwięcej materiału dowodowego oraz ustalić dokładne mechanizmy powstania pożaru.
Ostateczna opinia ekspertów Akademii Pożarniczej stała się kluczowa dla dalszego toku postępowania, choć nie wyklucza dalszych analiz i ewentualnych ekspertyz. Prokuratura zapowiedziała, że osoby pokrzywdzone w wyniku pożaru mogą zapoznać się z opinią biegłych i brać udział w dalszych czynnościach procesowych, co ma pomóc w wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia.