Lód pękł pod 7-latkiem i jego mamą. Szkoła w żałobie – poruszający gest po niewyobrażalnej tragedii
Opuszczona do połowy flaga, cisza i krótki komunikat. Szkoła Podstawowa im. Jana Wójkiewicza w Radzewie (woj. wielkopolskie) potwierdziła śmierć swojego ucznia i jego mamy. Po dramatycznym wypadku, do którego doszło we wtorkowy wieczór, placówka ogłosiła czas żałoby i zwróciła się do całej społeczności z prośbą o zadumę.
- Tragiczny wieczór w Radzewie
- Szkoła przerywa normalne funkcjonowanie
- „Ogromna tragedia” – słowa służb i apel o ostrożność
Tragiczny wieczór w Radzewie
Do dramatu doszło we wtorek, 30 grudnia, około godziny 18.30 w Radzewie pod Kórnikiem. Służby otrzymały zgłoszenie o kobiecie, która wraz z dzieckiem wpadła do stawu na terenie prywatnej posesji przy ul. Kaszubskiej. Na miejscu znajdował się zbiornik z przeręblem. Warunki były trudne, a czas działał na niekorzyść poszkodowanych.
Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną i ratowników. Strażacy wydobyli z wody 49-letnią kobietę, natomiast nurek z grupy wodno-nurkowej wyciągnął z dna 7-letnie dziecko. Oboje byli reanimowani i w stanie krytycznym przetransportowani do poznańskich szpitali. Mimo wysiłków ratowników, w środę rano napłynęły najgorsze informacje – chłopiec i jego mama zmarli.
— Stan jest krytyczny. Wydarzyła się ogromna tragedia — mówił tuż po zdarzeniu Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji. Te słowa okazały się bolesnym zapowiedzią finału, którego nikt nie chciał dopuścić do myśli.
Szkoła przerywa normalne funkcjonowanie
Kilka godzin po wypadku Szkoła Podstawowa im. Jana Wójkiewicza w Radzewie przerwała normalne funkcjonowanie. Następnie w mediach społecznościowych pojawił się oficjalny wpis, który potwierdził śmierć ucznia i jego mamy. Do komunikatu dołączono zdjęcie opuszczonej do połowy flagi Rzeczypospolitej Polskiej – prosty, ale niezwykle wymowny gest.
„Z głębokim bólem informujemy o tragedii, która dotknęła naszą szkolną społeczność. W nieszczęśliwym wypadku zginął Uczeń naszej szkoły oraz jego Mama” – przekazała placówka. W dalszej części poinformowano o wprowadzeniu czasu żałoby oraz poproszono o ciszę, spokój i zadumę.
Szkoła nie podała żadnych szczegółów dotyczących samego zdarzenia. Komunikat ogranicza się do potwierdzenia śmierci i wyrazów współczucia dla rodziny. To świadoma decyzja – w obliczu tragedii najważniejsze stało się uszanowanie prywatności bliskich i skupienie na wsparciu szkolnej społeczności, zwłaszcza najmłodszych uczniów.
„Ogromna tragedia” – słowa służb i apel o ostrożność
Wydarzenia z Radzewa wstrząsnęły lokalną społecznością. W małych miejscowościach takie dramaty dotykają wszystkich – sąsiadów, nauczycieli, kolegów z klasy. Opuszczona flaga przed szkołą stała się symbolem wspólnego bólu i solidarności.
Służby przypominają, że zimą szczególną ostrożność należy zachować w pobliżu zbiorników wodnych. Nawet gdy lód wydaje się stabilny, może być zdradliwy, zwłaszcza w miejscach z przeręblami lub dopływem wody. Chwile nieuwagi potrafią zakończyć się dramatem, którego nie da się cofnąć.
Dla szkoły w Radzewie to czas ciszy i żałoby. Dla uczniów – bolesna lekcja kruchości życia. A dla całej okolicy – moment, w którym słowa milkną, a pozostaje tylko pamięć i współczucie dla rodziny, która w jednej chwili straciła wszystko.