Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ludzie wyszli na ulice. Syreny słychać w całym mieście. Mają dość
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 20.02.2026 12:21

Ludzie wyszli na ulice. Syreny słychać w całym mieście. Mają dość

Ludzie wyszli na ulice. Syreny słychać w całym mieście. Mają dość
Fot. KAPiF, zdjęcie poglądowe

W piątek rano ulice zatoczyły się od ludzkich głosów, gwizdków i sygnałów alarmowych. Setki pracowników wyszły na zewnątrz bram – tłum gęstniał z każdą kolejną minutą, a w powietrzu czuć było narastające napięcie. Nikt dokładnie nie wiedział, jak długo potrwa ten protest, ale już teraz było jasne: to nie jest zwykła pikieta. Ludzie mają dość i chcą być wreszcie usłyszani.

  • Dlaczego pracownicy zdecydowali się na protest?
  • Czego domagają się protestujący?
  • Gdzie protest ma miejsce? Lokalizacja i kontekst wydarzeń

Dlaczego pracownicy zdecydowali się na protest?

Rozgoryczenie pracowników wynika z decyzji zarządu spółki JSW KOKS o pozbawieniu ich części kluczowych składników wynagrodzenia, w tym miesięcznych premii, które przez lata pracownicy traktowali jako element stałych miesięcznych zarobków. Według przewodniczącego „Solidarności” działającego w JSW KOKS, Piotra Góreckiego, „zarząd oznajmił stronie społecznej, że miesięcznych premii w tym roku nie będzie”. Dla pracowników oznacza to realne obniżenie ich dochodów o około 500 zł miesięcznie, co dla wielu rodzin stanowi poważne obciążenie budżetu domowego.

To właśnie kwestia wynagrodzeń i postrzegana niesprawiedliwość w polityce płacowej spółki doprowadziły do eskalacji konfliktu. Spór zbiorowy pomiędzy stroną pracowniczą a zarządem trwał od 11 lutego, jednak jak podkreślają związki zawodowe, dotychczasowe rozmowy nie przyniosły żadnych konkretnych rezultatów. Związkowcy uważają, że dotychczasowe spotkania miały jedynie formalny charakter i były wykorzystywane przez zarząd do deklarowania dialogu społecznego, bez realnych ustaleń.

Protest ma więc charakter nie tylko wyrazisty, ale także wynikający z narastających frustracji pracowników, którzy od miesięcy odczuwają skutki decyzji finansowych podejmowanych przez kierownictwo – decyzji, które ich zdaniem godzą w stabilność ich rodzinnych finansów i poczucie sprawiedliwości za wykonaną pracę.

Czego domagają się protestujący?

Głównym postulatem protestujących jest rozpoczęcie rzeczywistych rozmów z zarządem i podjęcie negocjacji w sprawie polityki płacowej w spółce, z uwzględnieniem przywrócenia premii oraz odpowiedniej rekompensaty za utracone składniki wynagrodzenia. Pracownicy domagają się, aby wynagrodzenia, które od dawna stanowiły ważny element ich płacy, zostały utrzymane i zabezpieczone w przyszłych porozumieniach z pracodawcą.

Piotr Górecki, przewodniczący „Solidarności” w JSW Koks, podkreśla, że związek rozumie trudną sytuację całej Grupy Kapitałowej JSW, jednak zapewnienia o poszanowaniu wynagrodzeń nie zostały dotrzymane. 

Zarząd spotyka się z nami tylko po to, żeby móc później powiedzieć, że prowadzi dialog społeczny. Z tych rozmów nic nie wynika – mówił w rozmowie z mediami lider związkowy, wskazując na brak rzeczowych ustaleń i konkretów podczas dotychczasowych spotkań.

Protestujący nie ograniczają się jedynie do żądań finansowych – wiele wypowiedzi uczestników sugeruje, że ich protest ma głębszy wymiar: chodzi o godność pracy, brak poczucia lekceważenia przez kierownictwo i jasne sygnały, że ich głos zostanie wysłuchany. To wyraźny sygnał, że pracownicy oczekują dialogu, szacunku i stałych zasad, zamiast arbitralnych decyzji, które ich dotykają bez wcześniejszego porozumienia.

Gdzie protest ma miejsce? Lokalizacja i kontekst wydarzeń

Aktualna pikieta i protest odbywają się przed bramą główną Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, w województwie śląskim. To właśnie tutaj od wczesnych godzin rannych zbierają się pracownicy spółki JSW KOKS oraz ich zwolennicy, by zamanifestować swoje niezadowolenie i domagać się realnego dialogu z zarządem.

Koksownia Przyjaźń to jeden z kluczowych zakładów produkcyjnych w regionie – część struktury JSW KOKS, która odgrywa znaczącą rolę w dostawach surowca dla polskiego hutnictwa i przemysłu stalowego. To tutaj wytwarzany jest koks używany przez huty i zakłady przemysłowe, co czyni placówkę jednym z ważniejszych pracodawców i elementem lokalnej gospodarki.

Demonstranci zgromadzili się przy głównej bramie, blokując tymczasowo przestrzeń przed zakładem, a ich obecność w tych strategicznych punktach dnia codziennego sprawia, że protest zyskuje zasięg nie tylko lokalny, lecz także medialny – sygnały i syreny protestu niosą się przez Dąbrowę Górniczą, a ich echo odbija się w całym regionie.

Wybór Redakcji
Rolnicy, protest, protest rolników
Już za moment rusza protest rolników. Miasto będzie sparaliżowane. Pilny komunikat służb
Straż, straż pożarna
Interwencja służb w Warszawie. Mieszkańcy przerażeni, zagrożenie wybuchem
Wrocław
Z ostatniej chwili: Woda zalewa ulice Wrocławia! Służby biją na alarm. Nagrania obiegły sieć
Kaloryfer
Potężna awaria! 50 tysięcy mieszkańców bez ogrzewania. Dramatyczna noc przed miastem
IMGW
Skandal IMGW! Strajkiem pachnie już od progu. Pracownicy nie mają wyjścia
Biedronka
Od rana kolejki w Biedronce aż się zawijają. Ta promocja to hit roku
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: