Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Najpierw pozbawił życia matkę, a później. Aż cierpnie skóra. Wypłynęły tajne akta sprawy
Alicja Dackiewicz
Alicja Dackiewicz 16.01.2026 08:41

Najpierw pozbawił życia matkę, a później. Aż cierpnie skóra. Wypłynęły tajne akta sprawy

Najpierw pozbawił życia matkę, a później. Aż cierpnie skóra. Wypłynęły tajne akta sprawy
fot. East News

Brutalna zbrodnia, która wstrząsnęła Głogowem i całą Polską, doczekała się sądowego finału. 50-letni mężczyzna zabił swoją chorą na raka matkę. Śledczy oraz sąd nie mieli wątpliwości co do winy oskarżonego, a ujawnione szczegóły sprawy porażają okrucieństwem.

  • Szok w Głogowie 
  • Przerażające szczegóły z akt
  • Wyrok sądu

Szok w Głogowie

W Głogowie zapadł wyrok w głośnej sprawie zabójstwa 73-letniej kobiety dokonanej przez jej syna. Do tragedii doszło na początku 2025 roku, to wtedy mężczyzna wrócił z Niemiec, gdzie mieszkał i pracował, by opiekować się ciężko chorą matką po śmierci ojca. Jak ustalił sąd, kobieta cierpiała na chorobę nowotworową, lecz jej stan nie uniemożliwiał jej radzenia sobie z codziennymi czynnościami. 

Według akt sprawy, do zbrodni doszło w nocy 24 stycznia 2025 r. około godziny 2:30. Robert M. postanowił zabić matkę, kiedy ta spała. Śledczy ustalili, że zadał jej rozległe obrażenia wielonarządowe. Ciosy młotkiem spowodowały m.in. złamania kości czaszki i podstawy czaszki, a następnie użył noża, powodując obrażenia klatki piersiowej, uszkodzenie płuc i łuku aorty. 

Po dokonaniu zabójstwa mężczyzna umył narzędzia zbrodni i wyprał ubrania, a rano spokojnie wyprowadził psa. Później sam zgłosił się na policję. Biegli stwierdzili, że działał trzeźwo i nie znajdował się pod wpływem środków odurzających. W trakcie procesu zachowywał się bez widocznych emocji.

Przerażające szczegóły z akt

Reporter „Faktu” dotarł do akt śledztwa, które ujawniają druzgocące szczegóły tej sprawy. Gdy policja weszła do mieszkania, 73-latka leżała na łóżku zakryta zakrwawioną kołdrą. Syn opisał przebieg wydarzeń śledczym w sposób chłodny i szczegółowy. Dźwięk pierwszego ciosu porównywał do „przebicia dętki w rowerze”. 

Prokuratura określiła motyw działania jako szczególnie potępiany. Syn miał popełnić zbrodnię, by uniknąć odpowiedzialności za opiekę nad matką, co sąd uznał za wyraz „rażącego lekceważenia wartości życia ludzkiego”. Sąd Okręgowy w Legnicy uznał Roberta M. za winnego i wymierzył mu karę 20 lat więzienia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Wyrok sądu

Sprawa poruszyła opinię publiczną nie tylko dramatyzmem samej zbrodni, lecz także pytaniami o to, jak wygląda opieka nad osobami starszymi i chorymi w przypadku braku wsparcia. Kobieta, choć przewlekle chora, to jak podkreślono w ustaleniach śledztwa „radziła sobie bez problemu ze sprawami życia codziennego”. 

Obrońcy osób starszych i organizacje społeczne zwracają uwagę, że samotna opieka nad bliskimi może stanowić duże obciążenie psychiczne i fizyczne dla opiekuna. Jednak taka argumentacja nie tłumaczy brutalności czynu, który sąd określił jako skrajny egoizm i obojętność wobec osoby najbliższej. W polskim systemie prawnym kara 20 lat pozbawienia wolności za zabójstwo osoby bliskiej jest jedną z najcięższych sankcji i odzwierciedla wagę popełnionego czynu.

Wybór Redakcji
Policja, nie żyje, Kamilek z Częstochowy
Przełomowe doniesienia ws. śmierci Kamilka z Częstochowy. Prokuratura ponownie podejmuje sprawę
Emilia z Włodawy
Mąż Emilii z Włodawy przesłuchany. Wstrząsająca decyzja prokuratury
Policja
Przełomowe doniesienia ws. śmierci Emilii z Włodawy. To mógł być główny motyw
Śmierć kobiety z Włodawy
Tragiczna śmierć Emilii. Są oficjalne wyniki sekcji zwłok
Policja
Koszmarny finał poszukiwań 37-latki. Małżeńska kłótnia zakończona tragedią
Policja
Zaatakował ciężarną kobietę. Przez niego straciła dziecko
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: