Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Najpierw woda. Teraz ogień. Mieszkańcy mówią o niepokojącej serii zdarzeń w kościele
Agata Piszczek
Agata Piszczek 22.02.2026 07:20

Najpierw woda. Teraz ogień. Mieszkańcy mówią o niepokojącej serii zdarzeń w kościele

Najpierw woda. Teraz ogień. Mieszkańcy mówią o niepokojącej serii zdarzeń w kościele
fot. Canva

Ledwo osuszyli mury po zalaniu, a już musieli walczyć z kolejnym żywiołem. W sobotę, 21 lutego w zabytkowym kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach wybuchł pożar. Ogień pojawił się w rozdzielni elektrycznej. Na miejscu natychmiast pojawiła się straż pożarna i… parafianie z mopami w rękach.

  • Pożar w centrum Mysłowic. Zwarcie w rozdzielni elektrycznej
  • Mobilizacja jak dwa tygodnie temu. Woda sięgała 10 centymetrów
  • „Msze bez zakłóceń”. Wspólnota znów stanęła na wysokości zadania

Pożar w centrum Mysłowic. Zwarcie w rozdzielni elektrycznej

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło chwilę po godzinie 13.00 w sobotę, 21 lutego. W zabytkowej świątyni – Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach – doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Jak poinformowała parafia, w wyniku awarii zapaliła się rozdzielnia elektryczna.

Sytuacja była poważna, bo ogień pojawił się wewnątrz ponad stuletniego kościoła, którego konstrukcja i wyposażenie w dużej mierze zawierają elementy drewniane. Wystarczyła chwila, by doszło do większej tragedii.

Na miejsce błyskawicznie skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Mysłowice oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy szybko opanowali sytuację i nie dopuścili do rozprzestrzenienia się ognia. Choć pożar udało się ugasić sprawnie, wnętrze świątyni ponownie ucierpiało.

Dla parafii to już drugi dramat w ciągu zaledwie dwóch tygodni.

Mobilizacja jak dwa tygodnie temu. Woda sięgała 10 centymetrów

Wystarczy cofnąć się do 7 lutego. Wtedy w kościele doszło do poważnej awarii instalacji przeciwpożarowej. Woda zalała niemal całą powierzchnię świątyni – ponad dwa tysiące metrów kwadratowych. W niektórych miejscach sięgała nawet 10 centymetrów.

Drewniane ławki, elementy wyposażenia i podłogi nasiąkły jak gąbka. Strażacy przez wiele godzin wypompowywali wodę, a parafianie ramię w ramię walczyli o ratowanie swojej świątyni. Wydawało się, że gorsze już nie może się wydarzyć.

A jednak.

Po sobotnim pożarze na facebookowym profilu parafii natychmiast pojawił się apel o pomoc w sprzątaniu przed wieczorną eucharystią. I znów odpowiedź była błyskawiczna. Mieszkańcy przyszli z wiadrami, mopami, ściereczkami – z tym, co mieli pod ręką.

– To było jak dwa tygodnie temu. Nikt nie pytał, czy trzeba. Po prostu przychodzili i pomagali – mówią parafianie.

W obliczu kolejnego zagrożenia wspólnota pokazała niezwykłą determinację. Dla wielu osób ten kościół to nie tylko budynek, ale serce lokalnej społeczności.

„Msze bez zakłóceń”. Wspólnota znów stanęła na wysokości zadania

Kilka godzin po pożarze proboszcz parafii przekazał w mediach społecznościowych uspokajającą informację: niedzielne msze odbędą się bez zakłóceń.

To wiadomość, na którą czekali wierni. Ostatnie tygodnie były dla nich prawdziwą próbą nerwów. Najpierw zalanie, teraz ogień. Dwa żywioły w krótkim czasie dotknęły tę samą świątynię.

Choć straty materialne są bolesne, mieszkańcy podkreślają, że najważniejsze jest to, iż nikt nie ucierpiał. Szybka reakcja służb i sprawna mobilizacja wiernych pozwoliły uniknąć większej tragedii.

Zabytkowy kościół w centrum Mysłowic stoi nadal, choć nosi ślady ostatnich wydarzeń. Parafianie już zapowiadają, że nie zostawią swojej świątyni samej z problemami. Jeśli trzeba będzie – znów przyjdą sprzątać, osuszać, naprawiać.

Drugi tydzień i drugi dramat. Ale też drugi raz ta sama odpowiedź: solidarność, szybkie działanie i wiara, że nawet po najtrudniejszych chwilach można wrócić do normalności.

W Mysłowicach pokazali, że wspólnota to coś więcej niż słowo.

Wybór Redakcji
Pożar DPS
Tragiczny pożar w DPS. Są nowe informacje. Setki seniorów bez dachu nad głową
Pożar, pożar DPS
Płonie Dom Pomocy Społecznej. W środku 92 osoby! Wielu rannych
Awaria, Kraków
Potworna awaria. Para bucha na wysokość wieżowców! Przerażenie wśród mieszkańców
Kaloryfer
Potężna awaria! 50 tysięcy mieszkańców bez ogrzewania. Dramatyczna noc przed miastem
Pożar
Dramat w Małopolsce! Ogromny pożar domu. W środku był mężczyzna. Na miejscu 10 zastępów straży
Pożar
Tragedia w Walentynki. Dom stanął w płomieniach, służby były bezradne
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: