Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Napad pod Warszawą, policja wciąż szuka sprawcy. Wysłano za nim list gończy
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 14.01.2026 09:47

Napad pod Warszawą, policja wciąż szuka sprawcy. Wysłano za nim list gończy

Napad pod Warszawą, policja wciąż szuka sprawcy. Wysłano za nim list gończy
Fot. Policja

Minęły już prawie dwie dekady, odkąd mężczyzna odpowiedzialny za brutalny rozbój pozostaje na wolności. Choć czas płynie, polskie służby nie rezygnują z dochodzenia, a poszukiwania sprawcy stały się jednym z dłużej trwających tego typu śledztw w kraju. W najnowszym komunikacie śledczy apelują o pomoc i podkreślają, że za agresorem wydano list gończy, który obowiązuje na terenie całej Polski.

  • Warszawa: okoliczności napadu
  • Przebieg policyjnego śledztwa
  • Wysłano za agresorem list gończy

Warszawa: okoliczności napadu

Szczegóły samego rozboju, który po dziś dzień pozostaje nierozwiązany, nie zostały ujawnione w treści oficjalnych komunikatów policji dostępnych publicznie. Wiadomo jednak, że:

  • sprawa dotyczy przestępstwa rozboju, które zostało opisane w art. 280 § 1 Kodeksu karnego, czyli przestępstwo polegające na użyciu przemocy lub groźbie natychmiastowego jej użycia w celu wymuszenia rozboju;
  • wobec mężczyzny wydano list gończy przez Sąd Rejonowy w Radomiu, co oznacza, że sąd uznał uzasadnione podejrzenie jego udziału w tym czynie i że jest on ścigany jako osoba ukrywająca się przed wymiarem sprawiedliwości;
  • według informacji śledczych, poszukiwany ostatnio przebywał w Bielsku-Białej, gdzie podejmował się prac na budowach, co mogło ułatwiać mu ukrywanie swojej obecności przed organami ścigania;
  • brak publicznie dostępnych materiałów oznacza, że nie znamy dokładnej daty, miejsca ani przebiegu samego napadu, choć fakt wydania listu gończego wskazuje na powagę zarzutów.

Pomimo braku szczegółów o samym zdarzeniu, tragizm sytuacji podkreśla fakt, że od momentu popełnienia czynu upłynęło już prawie 20 lat, a sprawca wciąż pozostaje na wolności, co dla wielu rodzin ofiar i mieszkańców może być trudne do zaakceptowania.

Przebieg policyjnego śledztwa

Śledztwo w sprawie napadu to jeden z dłużej trwających procesów poszukiwawczych prowadzonych w Polsce. Jak podają śledczy, policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu prowadzą poszukiwania 47-letniego Tomasza Kosika, urodzonego 22 października 1979 r., który od blisko 20 lat skutecznie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości.

Funkcjonariusze wielokrotnie apelowali do społeczeństwa o pomoc, wskazując, że każda informacja o miejscu pobytu poszukiwanego może przyczynić się do jego ujęcia oraz że kontakt z najbliższą jednostką policji, prokuraturą lub sądem jest kluczowy.

Policja podkreśla także, że ukrywanie poszukiwanego lub wspieranie go w ucieczce jest karane – przypominając, że za takie działania grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. Śledczy apelują do wszystkich, którzy mogą mieć informacje o Tomaszu Kosiku, by kontaktowali się pod numerami alarmowymi: 112 lub bezpośrednio do dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu pod numerem telefonu 47 701 24 44.

Choć czas działa na korzyść osoby poszukiwanej, policja nie zaniechała wysiłków — regularne apele i upublicznianie wizerunku wskazują na determinację służb, by doprowadzić do wyjaśnienia sprawy i postawienia sprawcy przed sądem.

Wysłano za agresorem list gończy

Wobec podejrzanego Tomasza Kosika został wydany list gończy, co formalnie oznacza:

Mężczyzna jest ścigany listem gończym za rozbój opisany w artykule 280 paragraf 1 Kodeksu karnego, wydanego przez Sąd Rejonowy w Radomiu.

To narzędzie prawne stosowane jest w sytuacji, gdy podejrzany ukrywa się i istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia poważnego przestępstwa. List gończy uprawnia policję do natychmiastowego zatrzymania osoby, gdy zostanie ona zlokalizowana, oraz do korzystania z bazy danych i współpracy międzynarodowej, jeśli istnieją przesłanki, że podejrzany znajduje się poza granicami kraju.

Apel śledczych jest jednoznaczny: każda informacja o miejscu pobytu poszukiwanego jest na wagę złota, a ignorowanie obowiązującego listu gończego naraża zarówno poszukiwanego, jak i osoby, które mogłyby mu pomagać, na odpowiedzialność karną.

Wybór Redakcji
Policja, napad
Napad w Warszawie, są ranni. Jest decyzja prokuratury
Kraków, atak, nie żyje, nie żyje kobieta
Śmierte*nie ranił kobietę. Policyjna obława. Wstrząsające, kim był agresor
Z ostatniej chwili
Śmiertelny atak no*ownika. Policyjna obława, sprawcy szuka 150 funkcjonariuszy
Policja
Skandal w Warszawie. Policjant oskarżony o moles**wanie. Szokująca decyzja prokuratury
Policja
Zaatakował ciężarną kobietę. Przez niego straciła dziecko
Policja
N**ownik zaatakował w biały dzień. Trwa policyjna obława. "To była młoda kobieta"
Eksperci przebadali popularne kawy. Najlepszą kupisz w sklepach w Polsce, tyle kosztuje
Kawa w sklepie
Zofia i Marek Bazak/East News
Wyobraź sobie poranek bez zapachu świeżo zmielonych ziaren, który wypełnia kuchnię i stawia na nogi przed pierwszym spotkaniem w biurze. Dla milionów Polaków kawa to nie tylko napój, ale rytuał, za który jesteśmy gotowi płacić coraz więcej, licząc na najwyższą jakość. Najnowsze analizy przeprowadzone za naszą zachodnią granicą rzucają zupełnie nowe światło na to, co ląduje w naszych filiżankach. Najnowsze analizy przeprowadzone za naszą zachodnią granicą rzucają zupełnie nowe światło na to, co ląduje w naszych filiżankach.Najpopularniejsze kawy przebadane przez specjalistówNajlepszą kawę w zestawieniu można kupić w PolsceIle kosztuje najlepsza kawa?
Czytaj dalej
Takich popielniczek z PRL szukają kolekcjonerzy. Przeszukaj szafki, są warte setki złotych
PRL, kryształowa popielniczka
fot. Shutterstock
Przedmioty, które przez dekady uznawano za zwyczajne domowe dodatki, wracają dziś w zupełnie nowej roli, budząc emocje wśród kolekcjonerów i przedstawicieli domów aukcyjnych. Niektóre egzemplarze z okresu PRL potrafią zaskoczyć nie tylko swoją historią, ale i wartością. Dla wielu osób ozdobne popielniczki są już tylko reliktem minionej epoki, trzymanym „na wszelki wypadek”, a tymczasem rynek patrzy na nie zupełnie inaczej. Codzienność, która przeszła do historiiDesign, który dziś przyciąga kolekcjonerówPopielniczki z PRL osiągają setki, a nawet tysiące złotych
Czytaj dalej
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: