Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Nie do wiary, co robi polski ksiądz na IO. Polacy się zdziwią
Agata Piszczek
Agata Piszczek 08.02.2026 08:13

Nie do wiary, co robi polski ksiądz na IO. Polacy się zdziwią

Nie do wiary, co robi polski ksiądz na IO. Polacy się zdziwią
fot. Canva

Dla sportowców jest po prostu „Edim”. Ksiądz Edward Pleń poleciał właśnie na swoje 12. igrzyska olimpijskie. Nie po to, by zbierać autografy czy oglądać areny, ale by być z reprezentantami Polski wtedy, gdy najbardziej tego potrzebują. Udziela ślubów, chrzci dzieci mistrzów, wysłuchuje po porażkach. — Bywało, że jednego dnia miałem dwa śluby, w dwóch miastach — mówi.

  • Kapelan, który zna stres mistrzów
  • „Edi” z wioski olimpijskiej
  • Śluby, medale i modlitwa bez interesu

 

Kapelan, który zna stres mistrzów

Reprezentacja Polski na igrzyska w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo liczy 60 sportowców. Mogą oni liczyć na wsparcie dwóch kapelanów, w tym księdza Edwarda Plenia. To postać doskonale znana w środowisku sportowym. Jego droga do tej funkcji zaczęła się jednak dużo wcześniej, od tzw. sportu wychowawczego i działalności w SALOS-ie.

— Jak mówił prezes Tadeusz Czerwiński, SALOS „wypluwał perły”. Mamy wielu reprezentantów Polski w piłce nożnej, siatkówce, koszykówce. Wielu wychowanków gra w ligach. Sport zawsze łączyliśmy z kulturą i wychowaniem — wspomina ksiądz.

To właśnie ta działalność sprawiła, że jego nazwisko dotarło do biskupów. Po restrukturyzacji Konferencji Episkopatu Polski w 2002 roku szukano krajowego duszpasterza sportowców. Kardynał Józef Glemp znał go jeszcze z Fromborka i bez wahania wskazał: „Mam kandydata — księdza Edwarda Plenia”. Tak zaczęła się posługa, która trwa już ponad dwie dekady.

„Edi” z wioski olimpijskiej

Ksiądz Pleń podkreśla, że na igrzyska nie jeździ jak kibic. — Zawsze mówię, że nie jadę oglądać aren, tylko być do dyspozycji sportowców w wiosce olimpijskiej. Duszpasterstwo sportowców to taka specyficzna parafia — tłumaczy.

Msze, spowiedzi, rozmowy, czuwania adwentowe i wielkopostne. Wszystko, co w normalnej parafii, tylko w zupełnie innych realiach. — Ta posługa wymaga ogromnej delikatności. Nic na siłę. Zaufanie jest kluczowe — zaznacza.

Na igrzyskach w Pekinie często siedział na ławce w cieniu. Ktoś przechodzący widział go z zawodnikiem i rzucał półżartem: „Nie przeszkadzamy, spowiedź”. — A to często była zwykła rozmowa. Sportowcy przeżywają ogromne stresy, chcą się wygadać — mówi.

Relacje budują się latami. Wielu zawodników mówi do niego po prostu „Edi”. Po igrzyskach w Tokio Dawid Tomala w programie telewizyjnym bez wahania powiedział: „Przyjaźnimy się z Edim od wielu lat”. W studiu zapadła cisza. — To najlepiej pokazuje, jakie są te relacje — dodaje kapelan.

Nie do wiary, co robi polski ksiądz na IO. Polacy się zdziwią

Śluby, medale i modlitwa bez interesu

Dziennikarze mówią o nim „kapelan Kamila Stocha”, ale lista sportowców, z którymi utrzymuje kontakt, jest znacznie dłuższa. — Zapraszają mnie na chrzty, śluby, uroczystości rodzinne. Po igrzyskach w Pekinie w ciągu jednego roku udzieliłem ponad 30 ślubów. Bywało, że jednego dnia miałem ślub w Częstochowie i w Łodzi — przyznaje.


Sportowcy przychodzą także po porażkach. Ksiądz wspomina czwarte miejsce Otylii Jędrzejczak w Pekinie. — Szła zła na cały świat. Przytuliłem ją, a ona mnie odpycha i pyta: „Jak się ksiądz modlił?”. Odpowiedziałem: „Oti, na Chinki jestem za słaby” — śmieje się.


Dla księdza Plenia modlitwa ma sens tylko wtedy, gdy jest bezinteresowna. Przed igrzyskami odprawił Mszę Świętą na Jasnej Górze i poprosił ludzi o jedno „Zdrowaś Maryjo” dziennie za sportowców. — Jeśli ktoś zdobędzie medal, możecie powiedzieć, że macie w nim swój udział — mówi.


Ma też niezwykłe wspomnienia z Janem Pawłem II. Papież dopytywał go o igrzyska, słuchał opowieści, żartował z darów przywożonych z Polski. — To były rozmowy, które zostają w sercu na zawsze — podkreśla.
Dwunaste igrzyska, setki rozmów i dziesiątki ślubów. A „Edi” wciąż powtarza jedno: najważniejsze jest być blisko wtedy, gdy sportowiec naprawdę tego potrzebuje.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: