Nie żyje już 37 osób. Ujawniono dramatyczne dane. Jest pilny apel służb
Zima zbiera śmiertelne żniwo. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało najnowsze, wstrząsające dane – od początku sezonu z powodu wychłodzenia w Polsce zmarło już 37 osób. Ostatni dramat rozegrał się w Łodzi, gdzie znaleziono ciało mężczyzny. Synoptycy ostrzegają: to jeszcze nie koniec siarczystych mrozów.
- Ciało w centrum Łodzi. Kolejna ofiara mrozu
- Nie tylko bezdomni. Kto jest najbardziej zagrożony?
- IMGW alarmuje: nawet -25 stopni. Najgorsze dopiero nadchodzi
Ciało w centrum Łodzi. Kolejna ofiara mrozu
Do tragicznego odkrycia doszło przy ul. Sienkiewicza w Łodzi. Patrol policji natrafił na mężczyznę, który nie dawał żadnych oznak życia. Wezwany na miejsce lekarz mógł zrobić już tylko jedno – stwierdzić zgon. Jak poinformowała policja, wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu.
– W załomie budynku przy ul. Sienkiewicza patrol natrafił na mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Ponieważ zmarły nie miał widocznych obrażeń, a okoliczności wskazują na działanie niskiej temperatury, najprawdopodobniej doszło do wychłodzenia – przekazał Adam Dembiński, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Ostateczną przyczynę zgonu ustalą biegli po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
To kolejna ofiara mrozów tej zimy. Według dobowego raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa od 1 listopada 2025 roku w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło już 37 osób. Najwięcej przypadków odnotowano w województwie lubelskim – aż sześć. To najwyższy bilans ofiar zimna w ostatnich czterech sezonach zimowych.
Nie tylko bezdomni. Kto jest najbardziej zagrożony?
Choć często myślimy, że ofiarami mrozów są wyłącznie osoby bez dachu nad głową, rzeczywistość jest znacznie bardziej brutalna. Na wychłodzenie narażeni są także seniorzy, osoby schorowane, samotne oraz znajdujące się w kryzysie psychicznym.
– Takie osoby potrafią wyjść na dwór w klapkach albo nawet boso. Nie zawsze zdają sobie sprawę, że jest im zimno – mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET ratownik medyczny Daniel Łuszczak. Jak podkreśla, liczba takich interwencji wyraźnie rośnie. Na oddziały ratunkowe trafiają pacjenci z chorobami neurologicznymi, demencją czy zaburzeniami psychicznymi.
Eksperci alarmują: wychłodzenie jest podstępne. Objawy mogą pojawić się szybko, a brak reakcji otoczenia bywa śmiertelny. Dlatego służby apelują, by reagować, gdy widzimy osobę śpiącą na mrozie, ubraną nieadekwatnie do temperatury lub sprawiającą wrażenie zdezorientowanej. Jeden telefon pod numer alarmowy może uratować życie.
IMGW alarmuje: nawet -25 stopni. Najgorsze dopiero nadchodzi
Sytuacji nie poprawiają prognozy pogody. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed silnym mrozem dla większości kraju. Ostrzeżenia drugiego stopnia obowiązują szczególnie w północnej i wschodniej Polsce.
Synoptycy zapowiadają, że w najbliższe noce temperatura może spaść nawet do -25 stopni Celsjusza. Dodatkowo porywisty, wschodni wiatr sprawi, że odczuwalna temperatura będzie jeszcze niższa. Takie warunki są skrajnie niebezpieczne nie tylko dla osób przebywających na zewnątrz, ale również dla tych, którzy ogrzewają mieszkania w niewystarczający sposób.
RCB i IMGW apelują o rozwagę i wzajemną czujność. Zima pokazuje swoje najgroźniejsze oblicze, a statystyki są bezlitosne. Jeśli mrozy nie odpuszczą, tragiczny bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.