Niezidentyfikowany obiekt w lesie. Żandarmeria potwierdza wojskowe pochodzenie
Niepokojące odkrycie na Lubelszczyźnie. W lesie w rejonie Krzywowierzby znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu powietrznego. Żandarmeria Wojskowa potwierdziła, że chodzi o „obiekt wojskowy”. Sprawą zajmuje się również prokuratura.
- Odkrycie podczas wycinki drzew
- Prokuratura bada sprawę
- Kolejny incydent w regionie
Odkrycie podczas wycinki drzew
Do zdarzenia doszło w powiecie włodawskim. Jak podają media, 70-letni mieszkaniec Krzywowierzby podczas prac leśnych na swojej działce natrafił na metalowe fragmenty wbite w ziemię i drzewo. Znalezisko znajdowało się około dwóch kilometrów od najbliższych zabudowań. Mężczyzna miał powiadomić policję po godzinie 9:00.
Z relacji wynika, że elementy mają po kilkadziesiąt centymetrów długości, są w kolorze szarym, a na niektórych widoczne są oznaczenia w języku angielskim. Szczątki zostały zabezpieczone przez służby, a teren odgrodzono.
Na miejscu pojawili się policjanci, strażacy oraz funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej. Rzecznik ŻW, płk Paweł Durka, potwierdził w rozmowie z RMF FM, że odnalezione elementy to „obiekt wojskowy”. Na obecnym etapie nie ujawniono jednak szczegółów dotyczących jego pochodzenia.
Prokuratura bada sprawę
O znalezisku została poinformowana Prokuratura Okręgowa w Lublinie. To właśnie ta jednostka nadzoruje postępowania związane z wcześniejszymi incydentami naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obce obiekty latające.
Nieoficjalnie media sugerują, że znalezione szczątki mogą mieć związek z wydarzeniami sprzed kilku miesięcy, kiedy to rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Polski. We wrześniu ubiegłego roku w tej samej miejscowości na pole uprawne spadł bezzałogowy obiekt. W pobliskiej miejscowości Wyryki-Wola uszkodzony został dach domu i samochód.
Śledczy analizują, czy obecne znalezisko może być powiązane z tamtymi zdarzeniami. Na razie oficjalnie nie potwierdzono takiego związku, a czynności mają charakter wyjaśniający.
Kolejny incydent w regionie
Mieszkańcy regionu z niepokojem przyjmują informacje o kolejnym tego typu zdarzeniu. Choć wojsko uspokaja, że sytuacja jest pod kontrolą, pojawienie się szczątków obiektu wojskowego w lesie budzi pytania o bezpieczeństwo i monitoring przestrzeni powietrznej.
Służby prowadzą dalsze działania, zabezpieczając materiał dowodowy i analizując jego pochodzenie. Na tym etapie nie przekazano informacji o zagrożeniu dla ludności.
Sprawa ma charakter rozwojowy. W najbliższych dniach możliwe są kolejne komunikaty po zakończeniu wstępnych ekspertyz.