Nocny alarm nad Polską! Wojsko wydało pilny komunikat
W środku nocy polskie radary poszły w ruch. Z kierunku Białorusi do naszej przestrzeni powietrznej wleciały niezidentyfikowane obiekty. Wojsko natychmiast zareagowało, a nad częścią kraju wprowadzono ograniczenia. Choć zagrożenia nie było, sprawa budzi niepokój — zwłaszcza w kontekście działań hybrydowych ze Wschodu.
- Nocny wlot z Białorusi. Radary nie spały
- Ograniczenia nad Podlasiem. Co działo się w powietrzu?
- Wojsko uspokaja, ale ostrzega: to element działań hybrydowych
Nocny wlot z Białorusi. Radary postawione na nogi
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek, 28 stycznia 2026 roku. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały wlot kilku obiektów do polskiej przestrzeni powietrznej. Nadlatywały one z kierunku Białorusi, co natychmiast uruchomiło procedury bezpieczeństwa.
— Lot wszystkich obiektów był nieprzerwanie monitorowany przez wojskowe systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP — przekazało wojsko w oficjalnym komunikacie.
Informacja szybko obiegła media i wywołała falę pytań. Czym były tajemnicze obiekty? Czy Polska znalazła się w niebezpieczeństwie? W obecnej sytuacji geopolitycznej nawet pozornie niewinne zdarzenia budzą ogromne emocje.
Ograniczenia nad Podlasiem. Cywilne loty pod kontrolą
Choć wojsko od początku podkreślało, że nie ma bezpośredniego zagrożenia, zdecydowano się na działania prewencyjne. Czasowo wprowadzono ograniczenia w użytkowaniu części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim dla ruchu cywilnego.
— W celu zapewnienia bezpieczeństwa czasowo wprowadzono ograniczenia w użytkowaniu części przestrzeni powietrznej — poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ w czwartek rano, 29 stycznia.
Eksperci podkreślają, że takie decyzje są standardową procedurą. Lepiej zareagować zbyt wcześnie niż zbyt późno. Szczegółowe analizy objęły m.in. prędkość, kierunek lotu oraz sposób przemieszczania się obiektów. Wszystko wskazuje na to, że nie były to maszyny wojskowe ani drony bojowe.
Balony czy prowokacja? Wojsko mówi wprost o działaniach hybrydowych
Po przeanalizowaniu dostępnych danych wojsko oceniło, że obiekty miały najprawdopodobniej charakter balonów, poruszających się zgodnie z warunkami meteorologicznymi. To jednak nie oznacza, że sprawę można zbagatelizować.
— Tego rodzaju incydenty wpisują się w katalog działań o charakterze hybrydowym, z jakimi Polska ma do czynienia na kierunku wschodnim — podkreślono w komunikacie.
Dowództwo Operacyjne RSZ pozostaje w stałym kontakcie z innymi służbami i instytucjami, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Wojsko zapewnia, że siły i środki pozostają w gotowości do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.
Na ten moment nie stwierdzono żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa ani obywateli. Jednak sam fakt nocnego wlotu obiektów z terytorium Białorusi pokazuje, jak napięta i nieprzewidywalna jest sytuacja na wschodniej flance NATO.
Jedno jest pewne — tej nocy polskie niebo było pod ścisłą obserwacją, a wojsko dało jasny sygnał: czujność pozostaje na najwyższym poziomie.