Nowe doniesienia ws. majątku Tomasza Komendy. Jednak nie wszystko trafi do brata
Przed wrocławskim sądem nadal trwa postępowanie spadkowe po śmierci Tomasza Komendy – pomimo że mężczyzna spisał testament przed śmiercią, jego ważność i skutki są obecnie wnikliwie badane. Dokument ten stał się tematem licznych analiz i kontrowersji, a jego ostateczne skutki dla podziału majątku są wciąż niepewne.
- Kim był Tomasz Komenda?
- Zawirowania wokół testamentu Tomasza Komendy
- Najnowsze ustalenia i kolejni biegli
Kim był Tomasz Komenda?
Tomasz Komenda był mężczyzną, którego dramatyczna historia poruszyła opinię publiczną w całej Polsce. W 2004 roku został skazany na 25 lat więzienia za przestępstwo, którego nie popełnił – wyrok utrzymał się pomimo głosów wątpliwości co do dowodów. Spędził 18 lat za kratami, zanim w 2018 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok i oczyścił go z zarzutów.
Po wyjściu na wolność Komenda zaczął układać życie na nowo. W trakcie batalii o odszkodowanie od państwa otrzymał prawie 13 mln zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za niesłuszne uwięzienie. W tych latach poznał Annę Walter, z którą miał syna Filipa. Tragicznie, jego życie zakończyło się 21 lutego 2024 r. w wyniku choroby nowotworowej, zaledwie kilka miesięcy po odzyskaniu wolności.
Jego historia stała się przedmiotem licznych publikacji, filmów i debat społecznych, ukazując dramat jednostki dotkniętej błędem wymiaru sprawiedliwości oraz długotrwałe konsekwencje takiej sytuacji dla życia rodzinnego i emocjonalnego.
Zawirowania wokół testamentu Tomasza Komendy
Na pierwszy rzut oka sprawa majątku Tomasza Komendy mogła wydawać się formalnością – spisał testament, więc wszystko powinno przebiegać szybko. Jednak rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana. Dokument ten trafił do sądu we Wrocławiu, gdzie od października 2024 r. toczy się postępowanie spadkowe. Do dziś nie zapadło ostateczne rozstrzygnięcie, a testament poddawany jest szczegółowej analizie przez sąd.
Przedmiotem sporów są m.in. wątpliwości co do tego, czy Komenda, spisując swoją ostatnią wolę, był w pełni władz umysłowych. W związku z tym sąd powołał biegłych, którzy mają ocenić ten aspekt, a ich opinia ma wpłynąć na dalszy bieg sprawy w najbliższych miesiącach. Jak mówi osoba z otoczenia Komendy:
Powołani zostali kolejni biegli, którzy mają wydać opinię. Sprawa bardzo się przeciąga.
Testament taki – jeśli zostanie uznany za ważny – będzie podstawą do przyznania spadkobiercom określonych praw, choć prawo spadkowe przewiduje również mechanizmy ochronne dla osób pominiętych, co może dodatkowo komplikować sprawę.
Najnowsze ustalenia i kolejni biegli
Ostatnie doniesienia wskazują, że postępowanie spadkowe po Tomaszu Komendzie wciąż nabiera nowego wymiaru. Choć testament został złożony i formalnie dostępny, sąd uznał, że niezbędne jest powołanie kolejnych biegłych. Ich zadaniem jest szczegółowa ocena m.in. stanu zdrowia psychicznego Komendy w momencie spisywania dokumentu.
To oznacza, że procedura cały czas się przedłuża – mimo upływu lat od jego śmierci i złożenia testamentu. Kolejne opinie ekspertów mają wpłynąć do sądu w przeciągu najbliższych miesięcy i mogą mieć kluczowy wpływ na to, jak sąd ostatecznie rozstrzygnie, kto faktycznie dziedziczy majątek po Komendzie.
Eksperci są niezbędni, ponieważ sąd musi rozwiać wątpliwości dotyczące zdolności testatora do podejmowania świadomych decyzji w ostatnim okresie życia. Ich opinie mogą przesądzić nie tylko o ważności testamentu, ale też o tym, czy niektóre osoby pominięte w dokumencie mogą ubiegać się o tzw. zachowek na podstawie przepisów prawa spadkowego.